ďťż
Indeks
Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczonym!"



Biska - 2009-04-03 16:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747214) ej Biska co jest?Nie masz powodu do płaczu... No już, już uszy do góry :)
To może lepiej, żebyście się dziś nie widzieli jeżeli to spotkanie ma tak wyglądać...
Nie będziemy się widzieć. Nie spotykamy się w dni kiedy on ma siłownię bo to mija się z celem... (to moja decyzja, nie chcę, żeby mi po pół godziny zasypiał) Chcę się z nim zobaczyć :mur: ale przecież nie powiem mu - " nie idź na siłownię bo chcę się spotkać z Tobą, stęskniłam się" bo znów rozpętałabym wojnę, że go ograniczam. A nie chcę tego... po prostu tęsknię...

Idę poćwiczyć to może się trochę zmęczę i zasnę. Śmiesznie to będzie wyglądać jak będę jednocześnie ćwiczyć i płakać :-p




luffka - 2009-04-03 16:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  A ja opycham się ciastkami... Zmęczona dziś jestem strasznie, bo wcześnie wstałam... Odzwyczaiłam się od tego :)

Biska zajmij się czymś, czas Ci zleci i już jutro się z nim zobaczysz :)



Biska - 2009-04-03 16:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Też najchętniej zapchałabym się słodyczami dzisiaj, aż by mnie zemdliło :-p
Nie mogę sobie dzisiaj miejsca w ogóle znaleźć.

Tak spotkam się, ale co z tego jak idziemy do pracy (będziemy sobie dorabiać u takiego gościa) no i zapowiada się cały dzień zapieprzu. W niedzielę jadę na zajęcia do Lublina a od poniedziałku do piątku znów będziemy w robocie, nawet po 12 godzin lub dłużej :mdleje: TŻ sobie specjalnie urlop bierze u siebie w pracy, żeby móc tam dorobić. Więc tydzień mamy wyjęty całkowicie z życia :mur: Przeżyję jakoś, ale chciałabym się zobaczyć dzisiaj z nim... :rycze-smarkam:



luffka - 2009-04-03 16:26
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska no cóż.. ja z moim też bym chciała się zobaczyć... i mimo, że mamy wolne, to zobaczymy się dopiero w niedzielę a widzieliśmy się ostatnio w środę... Dla mnie to zdecydowanie za długo, no ale cóż, ja nie będę zmuszała...
Ale zazdroszczę pracy, też bym sobie chętnie dorobiła :)




Biska - 2009-04-03 16:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Tylko, że my mieszkamy od siebie 500 m...

Cieszę się, że będzie okazja dorobić. Tylko co z tego, jak praktycznie wszystko później będę musiała wydać na tych 5 wesel co mnie czeka, jedno po drugim i na każde wypada iść...:mur: Dla mnie nie zostanie prawdopodobnie nic.:(

Ja uciekam, wykończę się fizycznie to może lepiej mi się zrobi.
Miłego wieczorka :cmok:



Grapefrutka - 2009-04-03 16:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  fajnie że się trochę opaliłaś :-p
a mnie sie coś humor popsuł :( zjadłam chyba połowę czekolady i prawie całą paczkę chipsów więc moją „dietę” szlag trafił :mur: nic mi się nie chce, najchętniej to bym się położyła spać ale znowu w nocy się będę kręcić na łóżku :( beznadzieja totalna



elizka773 - 2009-04-03 16:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Aelitka (Wiadomość 11741474) w łóżku obok mnie leży cierpiący Pan Magister hihi
mam faceta z wyższym wykształceniem!!!
gratulacje dla zdolniachy-TŻA :D

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11742763) miałam napisać jeszcze coś do luffki ale nie napisze trochę spokoju jej się przyda żeby mogła podjąć właściwą decyzję napisze natomiast parę słów do szanownego Pana Kluski:

„Mój drogi tak się składa że jestem starsza od Ciebie więc nie życzę sobie żeby mnie ktoś gówniarzem nazywał, ani ja ani żadna z pozostałych dziewczyn nigdy nie napisała luffce że ma coś zrobić albo czegoś nie robić, my tylko wyrażamy swoją opinię do sytuacji opisywanej przez nią i skoro nas prosiła o wyrażenie zdania to tak zrobiłyśmy a to że Tobie się to nie podoba to już nie nasz problem. Po Twoim wczorajszym zachowaniu widzę że to Ty jesteś gówniarzem i niestety ale cała ta Twoja agresja w stosunku do luffki potwierdza to co napisałyśmy, Ty się po prostu boisz że ona przejrzy na oczy i pójdzie sobie w diabły a Ty zostaniesz sam. To tyle co chciałam Ci powiedzieć, możesz się na mnie obrazić czy na co tam jeszcze masz ochotę, mnie to i tak nie ruszy”

my wczoraj spędziliśmy miły wieczór, najpierw poszliśmy na spacer , posiedzieliśmy nad rzeką i pogadaliśmy trochę a później miły wieczór w domku przy lampce dobrego winka i dalsze rozmowy dowiedziałam się kilku rzeczy, może nie jest to dokładnie to czego oczekiwałam ale można powiedzieć że taka wizja mnie satysfakcjonuje opowiedział mi jak chciałby żeby wyglądało nasze "zadomowienie" się w Pl po powrocie, że chciałby kupić te stawy rybne o których już kiedyś pisałam i otworzyć własny biznes i tu padło pytanie czy chciałabym mu w tym pomóc i przeprowadzić się do niego i jego rodziców żeby było bliżej do stawów, odpowiedziałam że chciałabym ale to by zależało od tego czy miałabym prawo jazdy i dostęp do samochodu żebym mogła spokojnie dojeżdżać do pracy ale to że ja bym chciała i nie miała nic przeciwno to nie znaczy że rodzice i moi i jego nie mieli by solidnego "ale", znając ich żadne by nic na głos nie powiedziało(no chyba że mój tatko kochany bo jest szczery jak ja co czasem jest męczące ) ale na pewno mieliby pewne zastrzeżenia że jak to tak bez ślubu na co usłyszałam „wiem, zdaje sobie z tego sprawę ale wzięlibyśmy ślub” tylko nie bardzo wiem jak on to chce zrobić skoro za rok, albo jeszcze w tym roku chce wracać do Pl no ale się zobaczy co z tego wszystkiego wyjdzie mam nadzieje że jeszcze poruszy ten temat i powie mi trochę bardziej szczegółowo jak on to wszystko widzi
ale mi się powieść znowu napisała, przepraszam o wybaczenie
też nie będę wracać do tej sprawy z Kluską...no coż prawda w oczy kole i po prostu najlepiej powyżywać się na kimś i kogoś "zwyzywać" tak więc z chęcią zrobilabym to samo ale ze jestem w miare "kulturalną gówniarą" to juz nie bede tego rozstrząsać.. może i jestem mlodsza od Ciebie ale nie mam tak nasrane jak ty..i doceniam osobe ktora kocham i jestem dojrzalsza emocjonalnie na pewno bardziej,wiec jak widac wiek tu nie gra roli..

nikt tu nie narzuca swojego zdania tylko je wyraża..co kto sobie mysli potem i co z tym zrobi to juz jego sprawa, tak więc mysle ze najlepiej jak Luffka nie bedzie juz opowiadala o swoim zwiazku i wtedy bedzie najlepiej..po prostu kierujcie sobie nim tak jak uwazacie i czujecie. nam przeciez nic do tego ;) prawda Luffo? tak widac dla was bedzie najlepiej.

Grape ale suuper:jupi: on na pewno tam ma obmyslone to wszystko tylko facet-kamien i tego nie okazuje:o ale zawsze jest to "coś" do przodu:D

Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11742840) Ale widzę, że na wiosnę już są przynajmniej ze 3 kandydatki aż 3 są?:D ktore to ktore to?:o

Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11743550) Ty to się nigdy niczego nie spodziewasz A to chyba o to chodzi, żebyś się właśnie nie spodziewała nie?
Jutro we Wro ma być 21 st. lato idzie
u mnie juz dzis ludzie w krótkim rękawku chodzili:rolleyes:

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11744270) hehe się śmiej mój tato tez brał w tym udział i tygodniowo chyba 25 zł tracił na te całe sms'y a jak raz dzwonił telefon jak oni akurat mieli dzwonić i wyświetlił mu się nr prywatny to co on zrobił? odebrał hasłem RMF FM NAJLEPSZA MUZYKA a to dzwoniła znajoma z ADM'u żeby podać jej stan licznika wody z klatki :hahaha::hahaha::hahaha: mieliśmy później z niego ubaw niezły mój TŻ też swojego czasu tyle przewalał na to ale on to ma chyba mykałkę hazardzisty:D wciąga go ale już dał sobie spokoj.

też raz wysłałam ale oczywiście nie zadzwonili:o

a to podobno jest tak że raz się mowi hasło "RMF FM NAJLEPSZA MUZYKA " a raz "NAJLEPSZA MUZYKA RMF FM" ?

Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11744401) Wczoraj poszliśmy do niego i mieliśmy coś zjeść no i zaczęła się superrozmowa :-p a wszystkiemu przysłuchiwała się jego mama :)

TŻ: No, to weź przygrzej.
Ja: Jestem tu gościem, więc zajmij się mną jak należy a nie do garów wysyłasz :D
TŻ: No weź, bo nie będziemy się żenić jak Ty nie chcesz mi gotować
Ja: Nie będziemy. Po co mi taki problem na głowie? :D

Trochę się zdziwił :-p Za to jego mama zachodziła się ze śmiechu a na koniec powiedziała - "Masz rację, po co Ci chłop na głowie, tak to w każdej chwili możesz to rzucić w cholerę. Z chłopami nie ma życia!" :D No i już po tym zdaniu TŻ grzecznie przygrzał obiadek, nawet karmić mnie chciał :D

:hahaha: dobra rozmowa

Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11746305) Czy zawsze coś się musi z***ać, jak jest dobrze? Siedziałam sobie na słonku, wzięłam się za czytanie materiałów do mgr, cieszyłam się na miły weekend z Tz i co? Dzwoni, że w pracy sobie stopę rozciął szkłem Na szczęście raczej w środku nic nie zostało, ale łazić nie może Basen dzisiejszy szlak trafił, romantyczny spacer w nd. szlak trafił, jeśli wogóle da radę przyjechać, to będzie zamuła w domu w taką pogodę...Mówi przyjedzie jakoś na jedynce bo chce zobaczyć jak pływam. NO SORRY I to jeszcze praktycznie na własne życzenie, bo mógł ubrać buty z grubszą podeszwą, ale "są ciężkie i źle się w nich skacze". pewno lepiej teraz męczyć się i przy okazji mnie:( Dobry humor poszedł w dupę Claris nie wkurzaj się ważne że chce przyjechać przecież i mimo tego że coś mu jest to leci do Ciebie:D mój TZ tez nie stosuje żadnych osłon bo mu niewygodnie,bo przeszkadza mu w pracy itp itd..ani niczego co powienien więc też ciągle mu sie cos dzieje..ciesz się ze to nic bardzo powaznego

Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11746837) Ja ogólnie kiepsko znoszę widok szwów itp :-p Nie to, że mdleje czy inne takie historie, ale wolę tego po prostu nie widzieć, chyba, że muszę :) Więc raczej bym to omijała szerokim łukiem :D:D

Poza tym Wet mi wczoraj powiedział, że większość kotek nawet nie zwraca uwagi na szwy, a ta już zniszczyła sobie 3 kubraczki, bo próbowała się tam dostać, zołza mała moja kochana :)
super że z kotką już lepiej. a Ty byłaś u lekarza? jak wyniki?

dzień dobry:cmok:



luffka - 2009-04-03 16:57
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez elizka773 (Wiadomość 11747650)
też nie będę wracać do tej sprawy z Kluską...no coż prawda w oczy kole i po prostu najlepiej powyżywać się na kimś i kogoś "zwyzywać" tak więc z chęcią zrobilabym to samo ale ze jestem w miare "kulturalną gówniarą" to juz nie bede tego rozstrząsać.. może i jestem mlodsza od Ciebie ale nie mam tak nasrane jak ty..i doceniam osobe ktora kocham i jestem dojrzalsza emocjonalnie na pewno bardziej,wiec jak widac wiek tu nie gra roli..

nikt tu nie narzuca swojego zdania tylko je wyraża..co kto sobie mysli potem i co z tym zrobi to juz jego sprawa, tak więc mysle ze najlepiej jak Luffka nie bedzie juz opowiadala o swoim zwiazku i wtedy bedzie najlepiej..po prostu kierujcie sobie nim tak jak uwazacie i czujecie. nam przeciez nic do tego ;) prawda Luffo? tak widac dla was bedzie najlepiej.
Troszeczkę chyba idziesz w z stronę z rozumowaniem... Po pierwsze to po to jestem na tym wątku, żeby pisać o moim związku a po drugie sama przecież Was wczoraj spytałam o zdanie...

Bo z tego co napisałaś, to wnioskuję, że mam siedzieć cicho i tylko komentować to co Wy piszecie...



elizka773 - 2009-04-03 17:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747744) Troszeczkę chyba idziesz w z stronę z rozumowaniem... Po pierwsze to po to jestem na tym wątku, żeby pisać o moim związku a po drugie sama przecież Was wczoraj spytałam o zdanie...

Bo z tego co napisałaś, to wnioskuję, że mam siedzieć cicho i tylko komentować to co Wy piszecie...
Luffko ale przecież ja nie mówię tego w tej złej stronie... nie chcę żebyś potem wysłuchiwała i żeby darł się że nas sluchasz itd i żebyście się kłócili o to.. nie rozumuj tego źle. przecież wiem że jesteś tu po to żebyś opowiadała o Twoim związku i odczuciach tylko widzisz..my tu też wyrażamy swoje zdanie a to chyba tylko pogorszyło całą sytuację.

przecież każdy tu wysłucha jak najbardziej..ale przykro się zrobiło jak to Ty oberwałas.bo na nas niech gada co chce mnie to nie interesuje że chce nam zarzucić swoje "nieopierzenie" ale gorzej jak to na Tobie się potem wyżywa i drze..



Grapefrutka - 2009-04-03 17:06
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747744) Troszeczkę chyba idziesz w z stronę z rozumowaniem... Po pierwsze to po to jestem na tym wątku, żeby pisać o moim związku a po drugie sama przecież Was wczoraj spytałam o zdanie...

Bo z tego co napisałaś, to wnioskuję, że mam siedzieć cicho i tylko komentować to co Wy piszecie...
myślę że Elizie chodziło o to że on by tak chciał żebyś już w ogóle nic nie pisała o waszym związku bo przecież wszystko jest w najlepszym porządku a my sobie wymyślamy jakieś niestworzone historia :-p
nie oburzaj się na Elizkę :cmok: a przecież my nie gadamy tylko o związkach bo potrafimy też sobie znaleźć inne bardzo ciekawe tematy :D jak mamy problem to też możemy go tutaj obgadać bo komu mamy się wygadać jak nie sobie nawzajem :cmok:

Elizka pewnie troche pogorszyło bo wystraszył się że luffka może przejżeć na oczy a zreszta już luffce napisałam co o tym sądze więc więcej pisac nie zamierzam :p:
zmiana tematu
http://wiadomosci.onet.pl/1945485,69...iety,item.html
co sadzicie o tym ? to się narobiło :D:D:D



luffka - 2009-04-03 17:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Grape ja się przecież nie oburzam, tylko dopytuje się jak mam to rozumieć ;)



_Maya_ - 2009-04-03 17:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11747630) fajnie że się trochę opaliłaś :-p
a mnie sie coś humor popsuł :( zjadłam chyba połowę czekolady i prawie całą paczkę chipsów
że tak się wyrażę: :slina::slina::slina: od chipsów jestem uzależniona a czekolade ubóstwiam! Od dzisiaj muszę się odchudzać bo kupiłam sobie (w końcu - jak moda na nie mija) czarne rurki!!!! Tylko jak słonica narazie wyglądam w nich i muszę sie zmobilizować do odchudzania! (bardziej wolę ćwiczenia niż odchudzanie :D co ja zrobię że lubię jeść :rolleyes:)
Dałam za nie całe 6zł :D < jestem z nich dumna, ze swojej figury już mniej....:nie:
Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747346) A ja opycham się ciastkami... Zmęczona dziś jestem strasznie, bo wcześnie wstałam... Odzwyczaiłam się od tego :) wczesne wstawanie... ;) ja wariat jestem bo tak to do 9 - 10 spię, a dzisiaj w "sklepie" dostawa więc zerwałam się o 7 :eek:

dobra idę zmyć maseczkę bo twarzą ruszać nie mogę:hahaha:

Mój sie wściekł, że wychodzę bez niego i poszedł od razu po pracy na rower :D a niech przemyśli sobie w tej łepetynie wszystko, ma trochę czasu to mu wiatr zdąży przewietrzyć mózgownicę - ostatnio zaczyna mi podpadać...:rolleyes:



elizka773 - 2009-04-03 17:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11747811) myślę że Elizie chodziło o to że on by tak chciał żebyś już w ogóle nic nie pisała o waszym związku bo przecież wszystko jest w najlepszym porządku a my sobie wymyślamy jakieś niestworzone historia :-p
nie oburzaj się na Elizkę :cmok: a przecież my nie gadamy tylko o związkach bo potrafimy też sobie znaleźć inne bardzo ciekawe tematy :D jak mamy problem to też możemy go tutaj obgadać bo komu mamy się wygadać jak nie sobie nawzajem :cmok:

Elizka pewnie troche pogorszyło bo wystraszył się że luffka może przejżeć na oczy a zreszta już luffce napisałam co o tym sądze więc więcej pisac nie zamierzam :p:
zmiana tematu
http://wiadomosci.onet.pl/1945485,69...iety,item.html
co sadzicie o tym ? to się narobiło :D:D:D
no tak chodziło tez tam o to że on by tego chciał..

:hahaha: jasne... nic nas nie przebije w plotkowaniu a tym bardziej żaden głupi facet:D

---------- Dopisano o 18:15 ---------- Poprzedni post napisano o 18:14 ----------

Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747851) Grape ja się przecież nie oburzam, tylko dopytuje się jak mam to rozumieć ;)
to Luffko wyjaśnilam wyżej:D i nie wkurzaj się na mnie bo to troche tak zabrzmialo ale przeczytaj wyzej o co mi w tamtym chodzilo:)



Grapefrutka - 2009-04-03 17:16
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11747851) Grape ja się przecież nie oburzam, tylko dopytuje się jak mam to rozumieć ;) wyjaśniłam, a raczej napisałam jak ja to odebrałam :-p
tutaj jeszcze ciekawszy artykuł
http://wiadomosci.onet.pl/1941849,69...tkow,item.html
jak ja się cieszę że nie jestem w Anglii :D ale swoją drogą takie przygłupy ale kraj bogaty mają, wiem że to dzięki UE ale mimo wszystko łeb do interesów to chyba mają :-p

_Maya_ taaaa ale jak ja miałam nie zjeść tej czekolady kiedy ona taka pyszna była bo to był tutejszy odpowiednik Złotego Kasztanka a ja go ubóstwiam :slina::slina::slina: tylko teraz TŻ będzie zły że zjadłam sama :D no cóż ona mnie tak wołała on samego rana :D a jutro wejdę na wagę i od razu tego pożałuję :-p



elizka773 - 2009-04-03 17:21
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11747893) wyjaśniłam, a raczej napisałam jak ja to odebrałam :-p
tutaj jeszcze ciekawszy artykuł
http://wiadomosci.onet.pl/1941849,69...tkow,item.html
jak ja się cieszę że nie jestem w Anglii :D ale swoją drogą takie przygłupy ale kraj bogaty mają, wiem że to dzięki UE ale mimo wszystko łeb do interesów to chyba mają :-p
ej :o ale akurat z matmy to ja też tuman jestem:p: nigdy nie wiedziałam o co w niej chodzi i mi nie podchodziła zupełnie:rolleyes:

Maya rozumiem że rurki są zdobyczą "lumpkową" :) zgodnie z tradycją pokazuj zdjęcie



Grapefrutka - 2009-04-03 17:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez elizka773 (Wiadomość 11747929) ej :o ale akurat z matmy to ja też tuman jestem:p: nigdy nie wiedziałam o co w niej chodzi i mi nie podchodziła zupełnie:rolleyes:

Maya rozumiem że rurki są zdobyczą "lumpkową" :) zgodnie z tradycją pokazuj zdjęcie
no ja rozumiem że ktoś może mieć problem z trudniejszym zadaniem ale on najprostszych działań nie potrafią rozwiązać :D IR jest to samo a pracowałam w sklepie więc wiem co mówię :-p

http://wiadomosci.onet.pl/1941052,69...meza,item.html

:hahaha::hahaha::hahaha:: hahaha: to zostawię bez komentarza :hahaha::hahaha::hahaha:



_Maya_ - 2009-04-03 17:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez elizka773 (Wiadomość 11747929)
Maya rozumiem że rurki są zdobyczą "lumpkową" :) zgodnie z tradycją pokazuj zdjęcie
jak się tylko wysuszą to pokażę ;)
mam sie odopicować na dzisiejsze wyjście czy eetam?Mój mnie jeszcze przed wyjściem zobaczy (skontroluje ;))

Grape- to musiałabyć jakaś desperatka żeby tak kłótnie małżeńskie rozwiązywać ;)



elizka773 - 2009-04-03 17:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez _Maya_ (Wiadomość 11747975) jak się tylko wysuszą to pokażę ;)
mam sie odopicować na dzisiejsze wyjście czy eetam?Mój mnie jeszcze przed wyjściem zobaczy (skontroluje ;))
ja to zawsze na wyjścia staram się odpicowywać (pomijam to szerokim łukiem że mi się nie udaje:D ) no ale..sam fakt się liczy. też mi się coś należy:D a gdzie wychodzisz?

co do tej baby to może był taki wstęp przed zabawą w łóżku z tymi kajdankami.. :D



Grapefrutka - 2009-04-03 17:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez _Maya_ (Wiadomość 11747975) jak się tylko wysuszą to pokażę ;)
mam sie odopicować na dzisiejsze wyjście czy eetam?Mój mnie jeszcze przed wyjściem zobaczy (skontroluje ;))

Grape- to musiałabyć jakaś desperatka żeby tak kłótnie małżeńskie rozwiązywać ;)
ja naprawdę nie wiem co Ci ludzie maja zamiast mózgu że na takie pomysły wpadają :D



Lady Marmalade - 2009-04-03 18:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  widze, ze nie tylko ja mam dzis pochmurny dzien :( mam nadzieje, ze wszystko sie u nas powyjasnia :(



Biska - 2009-04-03 19:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Elizka, wczoraj miałam iść do lekarza, ale zamiast tego jeździłam wczoraj z kotką do weta :-p a dzisiaj mojej pani doktor nie było :mur:

Mój TŻ pojechał sobie na ognisko a ja właśnie oglądam shreka, no bo co mi pozostało?



*Insane - 2009-04-03 19:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Hej laseczki :cmok:

Ja właśnie wróciłam z kursu. Było... no, w porządku ;) Trochę przydługawo. Znowu wracałam z dwoma kolesiami z kursu, jeden - przyznaję - jest całkiem całkiem :D

I w ogóle to jak wracałam, to przypętała się do mnie sunia...
Chodziła od ludzi do ludzi, wystraszona, wąchała - ewidentnie sie zgubiła. Podeszła do mnie - schyliłam się, żeby ją pogłaskać, a ona... wskoczyła mi na kolana :eek: :o
I już nie chciała zejsć... Pogłaskałam ją później i poszłam do autubusu... A ona wskoczyła za mną :o
I do mnie na kolana i nie chciała odejść. Była słodka, ruda i chyba młodziutka... Takie fajne, mięciutkie futerko miała.
Ale nie mogłam jej wziąć do siebie - mam już psa i matka by mnie z domu wywaliła :( a ciapkowo nie jest czynne całą dobę...
Poszłam z nią do weterynarza, ale powiedział, że nic nie może zrobić :baba:
No więc poszła za mną znowu do aubusu... miałam ją na rękach, bo szłyśmy blisko ulicy i nie chciałam, żeby wpadła pod samochód. W autobusie ją posadziłam na ziemi i siedziała, była spokojna... Aż na którymś przystanku mi wybiegła.. :( już nie wysiadałam za nią... Może znajdzie swoje miejsce... Strasznie mi jej szkoda było :(



Lady Marmalade - 2009-04-03 19:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  coraz czesciej mi sie wydaje, ze moj TZ jest ze mna z przyzwyczajenia :mur: ze spotyka sie ze mna kiedy jemu odpowiada... dzis oczywiscie nie przyjdzie do mnie, bo przeciez jest weekend i trzeba sie spotykac ze znajomymi, trzeba wypic piwo, posmiac sie, pograc w bilarda i Bron Boze z dziewczyna sie spotkac w domu :mur:... ja isc nie moge, bo jutro na 8 do szkoly jade ale oczywiscie nie zaproponowal, ze moze by przyszedl na 30 minut do mnie :mad: :( albo to ja jakas durna jestem i za duzo wymagam :mur: :(

jest mi zle, bo kiedys bardziej o mnie zabiegal, dzwonil, sam proponowal, ze przyjedzie - niezaleznie od tego o ktorej prace by skonczyl, dzwonil czesciej (zawsze byly juz ze 2-3 telefony do mnie wykonane, a teraz? 0)... a teraz? czasem wydaje mi sie, ze chodzi do mnie tylko po to by odrobic spotkanie i miec z glowy :mad: :mur: :(

rozbolal mnie zoladek z tego smutku :(

Insane strasznie mi szkoda tych zwierzatek, nawet nie mysle gdzie teraz jest ta biedna wystraszona psinka :(



*Insane - 2009-04-03 19:45
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Lady_Marmalade, chyba wiele z nas czasami ma takie wrażenie :(
Oni chyba tak już mają... jak "ich", to nie trzeba się starać... Pisałam kiedyś o tym..
Wychodzą z założenia, że zawsze będą mieli do kogo wrócić i zawsze zaczekamy, wybaczymy w razie czego...

Ja do TŻta dzwoniłam dwa razy, raz w sprawie suni, a raz żeby powiedzieć, że już jestem (bo miał na mnie czekać, a go ani widu ani słychu :| ) - podczas obydwu telefonów był strasznie niemiły....
Jak w końcu przyszedł zapytałam go, czy jest zły, to powiedział, że nie, ale w złym momencie zadzwoniłam. :rolleyes:
Ani nie zapyta o nic, jak minęło, jak z suczką, jak na kursie... Ech, no nic. Coś czuję, że tylko sobie humor na wieczór zapsuję :rolleyes:



sanrioo - 2009-04-03 19:54
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  hej hej :)

nie nadążam z czytaniem. Taki piękny dzień dziś był, że aż sobie w sukience wyskoczyłam. Kupiłam wczoraj fajne buty ze skóry :D i jestem mega zadowolona. Trochę się martwie bo TŻta dziadek w szpitalu i pojechał do niego na wieś daleko trochę. Mam nadzieję że to jakoś będzie...

zobaczie co mi puszcza za plecami mój brat :eek:

http://snoopy89.wrzuta.pl/audio/hotR...ij_mego_dzwiga



Lady Marmalade - 2009-04-03 19:56
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11749824) Lady_Marmalade, chyba wiele z nas czasami ma takie wrażenie :(
Oni chyba tak już mają... jak "ich", to nie trzeba się starać... Pisałam kiedyś o tym..
Wychodzą z założenia, że zawsze będą mieli do kogo wrócić i zawsze zaczekamy, wybaczymy w razie czego...

Ja do TŻta dzwoniłam dwa razy, raz w sprawie suni, a raz żeby powiedzieć, że już jestem (bo miał na mnie czekać, a go ani widu ani słychu :| ) - podczas obydwu telefonów był strasznie niemiły....
Jak w końcu przyszedł zapytałam go, czy jest zły, to powiedział, że nie, ale w złym momencie zadzwoniłam. :rolleyes:
Ani nie zapyta o nic, jak minęło, jak z suczką, jak na kursie... Ech, no nic. Coś czuję, że tylko sobie humor na wieczór zapsuję :rolleyes:
czasem wystarczy, ze sie na mnie popatrzy swoim kochanym wzrokiem, usmiechnie sie i mysle tylko jedno w tym momencie 'on mnie kocha' i chcialabym te chwile zatrzymac na zawsze :( a niekiedy to chcialabm zasnac i obudzic sie za tydzien

jak zadzwoni to z nim pogadam na ten temat :(



luffka - 2009-04-03 20:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska a czemu nie pojechałaś z TZ na to ognisko?

Marmolado no cóż, wczoraj taki sam problem przedstawiłam tu i dziewczyny orzekły, że TZ mnie nie kocha ;) Nie wiem ile w tym prawdy, ale nie życzę tego ani Tobie ani sobie

Insane w złym momencie zadzwoniłaś? A powiedział chociaż co takiego robił, że mu przerwałaś i jest zły? Jakoś mam wrażenie, że on Ci łaskę robi, że Cię obdarzy uwagą...



*Insane - 2009-04-03 20:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, nie wiem, ale ta rozmowa jest jakaś dziwna...

Sama z siebie zaczęłam mu opowiadać o kursie i powiedziałam, że kolega będzie chciał notatki ode mnie skserować, to podziałało na niego jak płachta na byka :eek:

TŻ: (20:44)
nie
nie pozwól by ktos korzystal z Twojej pracy za friko
Ja: (20:45)
echhh
TŻ: (20:46)
nie pozwól
Ja: (20:48)
no nieważne
TŻ: (20:49)
trudno - jak chesz zeby ktos na Twojej pupie sie wozil.....
to Twoja sprawa
Ja: (20:49)
nie bądź niemiły
TŻ: (20:51)
jestem realista
(20:52)
nie chce mu sie
niech sie wali
ma taka sama szanse notowania informacji
Ja: (20:52)
a jeśli ja będę kiedyś potrzebowała coś skopiować?
TŻ: (20:55)
od tych gosci??
wątpie
ile chca skopiowac tresci
calos ??
niech Ci zaplacą
Ja: (20:56)
ech Kochanie..
żebyś Ty wiedział ile razy JA musiałam coś kserować...
od kogoś...
nawet jak na tej lekcji byłam...
TŻ: (20:57)
tyle ze to nie jest szkola
to jest Twoje byc albo nie byc
to sa Twoi potencjalni konkurenci o prace
i nie mow mi ze tak nie jest
(20:58)
co innego - gdybyscie pracowac mieli w jednej firmie
Ja: (20:58)
mam na wszystkich patrzeć jak na wrogów :| ? każdy mijany na ulicy człowiek jest potencjalnym wrogiem
TŻ: (20:58)
i to szkolenie gwarantowaloby wam
miejsce pracy w tym samym miejscu
to rozumiem
nie na WSZYSTKICH
ale na tych co sie opierdalaja na kursie
(20:59)
cóz
chcesz - to prosze daj im wszystko do kserowania
później sie przekonasz
Ja: (20:59)
skserowane notatki nikogo nie przybliżają do certyfikatu
TŻ: (20:59)
bynajmniej
Ja: (20:59)
echhh
TŻ: (20:59)
gosc bedzie mial podstwione pod ryj
(21:00)
za cene ksera
fajnie - nie ??
Ja: (21:00)
mniej więcej to samo jest w książce
TŻ: (21:00)
to po kiego walfla chca od Ciebie notatki ??
(21:01)
maja ksiazke
wiec niech ja czytaja
a jak nie potrafia sobie znaleźć
dziewczyny
to jej niech nie szukaja u Ciebie
zrobisz co bedziesz chciala
ale jezeli im dasz te notatki
bedziesz bardzo naiwna
Ja: (21:02)
yhm
TŻ: (21:03)
nie chcesz mnie sluchac
(21:04)
uwazasz ze to co mowie jest nieprzyjemne
i szorstkie
Ja: (21:04)
Paweł, masz dzisiaj zły dzień?
TŻ: (21:06)
nie :)
(21:07)
Aga
ja nie mowie zeby Ci zrobic na zlosc
czy wylac frustracje jakies na Tobie
ja Ci dobrze radze
mowi mi to moje doswiadczenie
i spotkanie z Takimi ludźmi
Ja: (21:08)
ale skąd wiesz jakimi, nawet nikogo nie znasz - ja zresztą też nie bardzo
poza tym
byłeś zdenerwowany jak zadzwoniłam i raz i drugi
widzę, że dalej siedzisz jak na szpilkach
(21:09)
a co do mojej naiwności, to nie muszę ani nikogo, ani siebie samej przekonywać
wiele rzeczy, które robię i w które wierzą są bardzo naiwne
TŻ: (21:09)
coz
pozostaje mi tylko nic juz w tej sprawie nie mowic
Ja: (21:10)
echh
TŻ: (21:11)
trudno
Ja: (21:12)
yhm
a co się stało, że dzwoniłam nie w porę?
TŻ: (21:13)
bylem zajety
(21:15)
mozemy teraz porozmawiac
i jest ok

W sumie macie. Co będę pisać.



luffka - 2009-04-03 20:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins jak dla mnie ta rozmowa jest strasznie dziwna... Tak jakby był na Ciebie zły(?)... Sama nie wiem, ale tak nie powinien się zachowywać kochający facet... Spytałaś czym był taki zajęty?



*Insane - 2009-04-03 20:26
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Nie, już nie pytałam, bo wiem, że nie mam co liczyć na wyjaśnienie.

Ja: (21:19)
mam wrażenie, że jesteś ogólnie zdenerwowany, to wszystko
TŻ: (21:21)
Aga
:)
bedziemy sie nawzajem przekonywac ze tego stanu aktualnie nie ma ??
Ja: (21:22)
nie no, nie będziemy
TŻ: (21:22)
i dobrze
nie była to najszczesliwsza chwila kiedy dzwonilas
ale cóz
(21:23)
:)
bylo - mineło
Ja: (21:23)
yhm
TŻ: (21:23)
ostatnio to - yhm
troche mnie irytuje
Ja: (21:25)
a co ja mogę powiedzieć, po prostu - przytakuję
TŻ (21:25)
ok
Ja: (21:28)
i jak Ci dzień minął?
TŻ: (21:28)
jak zwykle
:)
Ja: (21:29)
rozumiem

:mdleje:

Nie mam siły. Chyba nawet nie mam siły się denerwować :o



luffka - 2009-04-03 20:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins :( ja bym zakończyła tą rozmowę bo on ewidentnie dziś nie chce rozmawiać... I nie ma nastroju do tego...



*Insane - 2009-04-03 20:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, podobno złego dnia nie ma ;)
nie wiem o co mu chodzi
tyle czasu nie rozmawialiśmy
jutro i pojutrze raczej nie będziemy (ja o 19 kończę kurs, więc o 21 będę w domu dopiero)
w poniedziałek też nie (on praca popołudnie, a ja rano zajęta)
no nic... męczy mnie to wszystko ostatnio, ale zaciskam zęby
łudzę się, że jak zamieszkamy razem będzie tak, jak było
(problem kolejny tkwi w tym, że nie wiem, kiedy to nastąpi)



Biska - 2009-04-03 20:43
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11750116) Biska a czemu nie pojechałaś z TZ na to ognisko?

Marmolado no cóż, wczoraj taki sam problem przedstawiłam tu i dziewczyny orzekły, że TZ mnie nie kocha ;) Nie wiem ile w tym prawdy, ale nie życzę tego ani Tobie ani sobie

Insane w złym momencie zadzwoniłaś? A powiedział chociaż co takiego robił, że mu przerwałaś i jest zły? Jakoś mam wrażenie, że on Ci łaskę robi, że Cię obdarzy uwagą...
Nie pojechałam bo nie odpowiada mi towarzystwo z jakim miałabym spędzić cały wieczór. Poza tym pisałam mu dziś, że chciałabym być z nim sam na sam dzisiaj, a po godzinie on mi zadzwonił, że jedzie na ognisko i czy jadę z nim, czyli miał to w tyłku:( No nic, wolał jechać jego decyzja. W ogóle mam coraz częściej wrażenie, że jak tylko pojawi się jakaś perspektywa spędzenia dnia inaczej, to rezygnuje ze spotkania ze mną sam na sam. A jutro, kiedy nie będziemy mieć na to czasu, pewnie będzie słodki jak miód... :mur:

Insane, zakończyłabym rozmowę. Po tym co wkleiłaś, pokusiłabym się o stwierdzenie (mimo, że go nie znam), że ma TAKIEEEEGO nerwa i byle powód go wyprowadza delikatnie z równowagi. A co do tych notatek to :eek: "Ale o sso chodzi?!" Nie rozumiem go :-p



najfajniejsza - 2009-04-03 20:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  nie mam czasu nadrabiać. powiem tylko, że żyję, moje zakupy wczorajsze nieudane (wzbogaciłam się tylko o buty i błyszczyk). a dziś już jestem po pracy (już, bo miałam siedzieć do 24 :D).

Ins, przykro mi, że Twój TŻ jest jakiś... nie do życia ostatnio. tzn. czytam po łebkach, ale na to wygląda. ech, minusy odległości... :(

Trzymcie się, dziołchy :cmok:



cooala - 2009-04-03 20:45
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Dobra, jak Wy oceniacie czyiś związek nie mając zielonego pojęcia jak jest naprawdę, to ja zrobię to samo z MĘSKIEGO PUNKTU WIDZENIA. Doszedłem do wniosku, że co poniektórym się tutaj to przyda :-).

Żeby nie było, nie mam zamiaru się pastwić, przedstawiam tylko męski punkt widzenia który w niżej opisanym przypadku jest w moim mniemaniu w 100% realny i naprawdę baaaaardzo prawdopodobny.

Insane - Twój związek to jedna wielka farsa, znajdź kogoś NORMALNEGO i w Twoim wieku którego bedziesz mogła kochac jak jego, albo jeszcze mocniej. koleś 30 lat mieszkający z rodzicami, zarabiający na siebie, który ma wszystko koło nosa....? on żadnej zmiany w życiu NIE CHCE I NIE BĘDZIE CHCIAŁ!!!!!!na nic nie licz. na wspólne mieszkanie, zaręczyny, ślub, wspólną przyszłość? po co mu to? on ma wszystko czego chce, ma Ciebie - swoją "zatoczkę uczuciową" do której JAK MU SIĘ ZACHCE i jak poczuje potrzebę to może się zwrócić....a jak mu się nie chce, to jestem przekonany, że pod wawelem nie jedna krakowianka go zna... sorry....w takim wieku człowiek ma pewne potrzeby których 2 czy 3 razy do roku ciężko mu zaspokoić...

Jak która ma pytania i wątpliwości co do czegoś - pisać, odpowiem.... za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze :-)

Co do kwestii "gówniar"( nie było to do wszystkich przedewszystkim ) .... możecie mieć i po 50 lat i być dla mnie gówniarami, ale możecie mieć i po 16 i być bardzo dojrzałe emocjonalnie. Wiek nie stanowi granicy tylko mentalność i sposób myślenia. Mam nadzieje, że nie będe musiał tutaj nikogo tak już nazwać. :-)

Tyle narazie, koniec przekazu

PS. Luffci nic nie mówiłem, że będe pisać, i nie wie o tym poście :-) będzie niespodzianka :-)

PS.2 Wiele kwestii wypowiedzianych przez KAŻDĄ z Was w tym wątku była pisana pod wpływem silnych emocji które zniekształcają rzeczywistość dość mocno... zanim się zabierzecie następnym razem do oceniania to nauczcie się czytać "między wierszami" i starajcie się wybierać te naprawde wartościowe informacje...

PS.3 Za świętego się nie uważam i nigdy nie uważałem, za żadną księżniczke :-D też nie - obrażanie się i strzelanie fochów to dla mnie strata czasu w momencie kiedy można naprawić swój błąd i starac się wyjaśnić sytuację.:-)

Miłej lektury do poduszki :p:



Biska - 2009-04-03 20:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  : :mdleje:

edit:

Tylko dlaczego uciekł zaraz po napisaniu posta? :D



*Insane - 2009-04-03 20:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  coala, dziękuję za opinię, zawsze to lepiej spojrzeć na samych siebie z czyjegoś punktu widzenia.
Jeśli chodzi o mieszkanie, to akurat wyjaśniałam nieraz na wątku, ale może przegapiłeś.
Niestety mieszkamy osobno nie z naszej woli - mieszkaliśmy już razem i było dobrze. Obydwoje chcemy się wyprowadzić, bo akurat nie mamy sytuacji, że grzejemy tyłeczki w domu, raczej jest dość ciężko.
W moim wypadku jest to dom alkoholików. W jego przypadku sytuacja mniej "ekstremalna", ale na pewno nie wesoła.
Co do "zatoczki uczuciowej" - czasami się tak właśnie czuję, więc cieżko mi powiedzieć, czy masz rację, czy nie masz.
Jeśli chodzi o krakowianki - może mi nie uwierzysz, ale tego, że nie zdradził jestem pewna. Niby tego nigdy nie można być pewnym i tak dalej, a jednak szczerze wątpię..



luffka - 2009-04-03 20:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11750855) : :mdleje:

edit:

Tylko dlaczego uciekł zaraz po napisaniu posta? :D
Uwielbiam Cię kobieto!!!!!!! Moja krew! :D

co do wypowiedzi Cooali to ja się nie wypowiem, bo to był męski punkt widzenia a ja takiego nie posiadam ;)



Biska - 2009-04-03 21:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ja również komentować nie będę.
Wcześniej my oceniłyśmy jego, teraz on nas. Ma do tego prawo.
Cóż, tylko my się tak przy tym nie ekscytowałyśmy :D (bynajmniej nie ja)

Fajny mam avatar?:D Taki tematyczny chyba :-p



najfajniejsza - 2009-04-03 21:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Sorry, że to powiem, Cooalo. ale pretensje o to, co tu pisałyśmy możesz mieć tylko do luffki. Skoro tu pisała także o swoim związku, to nic dziwnego, że na podstawie tego, my jej odpisywałyśmy. Gdyby nie chciała czegoś napisać - nie zrobiłaby tego. Poza tym nie musiała Ci mówić o tym, co my sądzimy, bo przecież nasze zdanie jest bardzo jednostronne, gdyż nie znamy Twojego punktu widzenia.
Nie chodzi mi o to, że luffka źle zrobiła pisząc tutaj, bo każda z nas to robi ;) ale o to, że jej chłopak ma pretensje do nas o to, że z nią rozmawiamy, czego zupełnie nie rozumiem. Przynajmniej ja kilkukrotnie podkreślałam, że znamy tylko spojrzenie luffki, więc możemy się mylić.

Co do sytuacji Insane, to życzę Ci, abyś w wieku 30. lat miał własny dom, tudzież żeby stać Cię było na wynajem, bo niestety, to nie jest takie proste.

PS Luffko, mam nadzieję, że mnie zrozumiałaś. Jeśli jest Ci przykro, to przepraszam, bo to nie był mój cel.

EDIT: napisałam ten post tylko dlatego, że nie widziałam w poście Cooali chęci wypowiedzi, ale specjalne najeżdżanie na nas, co z resztą sam napisał:

za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze



luffka - 2009-04-03 21:08
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska no cóż, wszystkie powinnyśmy sobie takie sprawić avy :D

Piter z tego co widzę to skierował swoją wypowiedź głównie do Ins, więc to ewentualnie jej może coś dać do myślenia ;) I w sumie spodobało mi się określenie "zatoczka uczuciowa"... Chyba wprowadzę je Piter do swojego słownika :D Bo czasem też się tak czuję... Zresztą chyba każdy czasem tak się czuje....

naj w sumie zastrzeżenie mam tylko do : "pretensje o to, co tu pisałyśmy możesz mieć tylko do luffki" bo ja już nie chcę pretensji no!!!!! :D :D Starczy mi :)



najfajniejsza - 2009-04-03 21:11
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  no dobra, może nie pretensje, ale kurde... ju noł łot aj min :D :cmok:

a co do zatoczki uczuciowej, to ja się tak jeszcze (odpukać) nie czułam. uff.



*Insane - 2009-04-03 21:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  najfajniejsza, przecież ja nie mam pretensji do niego, że nie ma mieszkania :eek:
Wiem co to znaczy i ile kosztuje wynajem - bo przecież mieszkaliśmy razem. Nigdy nigdzie nie napisałam, że mam do niego pretensje, że nie ma mieszkania.



najfajniejsza - 2009-04-03 21:14
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins, ja to pisałam do Cooali, a propos tego, co napisał o Twojej sytuacji.
Źle to zabrzmiało, ale chyba da się zrozumieć.

To Cooali życzę, żeby miał własny domek w wieku lat 30.

:cmok:



Biska - 2009-04-03 21:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Wypowiedź skierowana głównie do Insane, ale chyba każda z nas może ją troszkę odnieść do własnej sytuacji.
Mam wrażenie, że także On pisząc tego posta kierował się głównie emocjami, negatywnymi emocjami. Przypuszczam (mogę się oczywiście mylić), że gdyby nie te emocje - post by nie powstał, nie taki.Odebrałam go jako próbę obarczenia nas wszystkie winą za to, jak w obecnej chwili układa się w związku Luffki i jej TŻ-a i mimo, że wyszło jak wyszło (trochę niezręcznie), jeśli ktoś jeszcze raz poprosi o wyrażenie swojej opinii na dany temat - zrobię to, bo dlaczego nie?

To tyle :)

edit:

Elizka, weszłam na Twój profil i wiesz co? Mam rodzinkę niedaleko Ciebie, nie raz bywałam w Twoim mieście :D



*Insane - 2009-04-03 21:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mi się wydaje, że od tego jest forum...
Dobrze czasami przeczytać opinię osoby trzeciej. Zawsze to pozwala spojrzeć na problem z trochę innej strony, trochę bardziej na chłodno.
Ja jak piszę tutaj o sytuacji z TŻtem również nie robię tego tylko dla samego popisania i pożalenia się (chociaż dobrze komuś o tym powiedzieć), ale też dlatego, że osoba "obca" może zauważyć więcej, niż ja sama - będąc w centrum wydarzeń.
Wielokrotnie była też wytykana wina Wizażanki, a nie jej faceta - więc to nie jest tak, że to działa tylko w jedną stronę.

naj, ok, już rozumiem :cmok:

Net mi padł i zadzwoniłam do TŻta (bo coś tam na gg jeszcze pisał). Przez telefon starał się być... kochany :rolleyes: nie rozumiem tych jego huśtawek emocjonalnych, to mnie przerasta.
Zapytał, czy damy radę. Powiedziałam, że zobaczymy. Prosił, żebym powiedziała, że tak. Powiedziałam, że chciałabym.
On również zwala wszystko na odległość. Coś w tym na pewno jest, ale coraz częściej się zastanawiam, czy to aby na pewno tylko z tą odległością jest problem. No nic, zobaczymy. Czeka mnie jeszcze kilka miesięcy zaciskania zębów ;)
(a nerwicę, to już mam.. kolejny stopień to jakaś paranoja :p: )



elizka773 - 2009-04-03 21:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez cooala (Wiadomość 11750810) Dobra, jak Wy oceniacie czyiś związek nie mając zielonego pojęcia jak jest naprawdę, to ja zrobię to samo z MĘSKIEGO PUNKTU WIDZENIA. Doszedłem do wniosku, że co poniektórym się tutaj to przyda :-).

Żeby nie było, nie mam zamiaru się pastwić, przedstawiam tylko męski punkt widzenia który w niżej opisanym przypadku jest w moim mniemaniu w 100% realny i naprawdę baaaaardzo prawdopodobny.

Insane - Twój związek to jedna wielka farsa, znajdź kogoś NORMALNEGO i w Twoim wieku którego bedziesz mogła kochac jak jego, albo jeszcze mocniej. koleś 30 lat mieszkający z rodzicami, zarabiający na siebie, który ma wszystko koło nosa....? on żadnej zmiany w życiu NIE CHCE I NIE BĘDZIE CHCIAŁ!!!!!!na nic nie licz. na wspólne mieszkanie, zaręczyny, ślub, wspólną przyszłość? po co mu to? on ma wszystko czego chce, ma Ciebie - swoją "zatoczkę uczuciową" do której JAK MU SIĘ ZACHCE i jak poczuje potrzebę to może się zwrócić....a jak mu się nie chce, to jestem przekonany, że pod wawelem nie jedna krakowianka go zna... sorry....w takim wieku człowiek ma pewne potrzeby których 2 czy 3 razy do roku ciężko mu zaspokoić...

Jak która ma pytania i wątpliwości co do czegoś - pisać, odpowiem.... za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze :-)

Co do kwestii "gówniar"( nie było to do wszystkich przedewszystkim ) .... możecie mieć i po 50 lat i być dla mnie gówniarami, ale możecie mieć i po 16 i być bardzo dojrzałe emocjonalnie. Wiek nie stanowi granicy tylko mentalność i sposób myślenia. Mam nadzieje, że nie będe musiał tutaj nikogo tak już nazwać. :-)

Tyle narazie, koniec przekazu

PS. Luffci nic nie mówiłem, że będe pisać, i nie wie o tym poście :-) będzie niespodzianka :-)

PS.2 Wiele kwestii wypowiedzianych przez KAŻDĄ z Was w tym wątku była pisana pod wpływem silnych emocji które zniekształcają rzeczywistość dość mocno... zanim się zabierzecie następnym razem do oceniania to nauczcie się czytać "między wierszami" i starajcie się wybierać te naprawde wartościowe informacje...

PS.3 Za świętego się nie uważam i nigdy nie uważałem, za żadną księżniczke :-D też nie - obrażanie się i strzelanie fochów to dla mnie strata czasu w momencie kiedy można naprawić swój błąd i starac się wyjaśnić sytuację.:-)

Miłej lektury do poduszki :p:
skwituje to tak :hahaha:

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11751131) Sorry, że to powiem, Cooalo. ale pretensje o to, co tu pisałyśmy możesz mieć tylko do luffki. Skoro tu pisała także o swoim związku, to nic dziwnego, że na podstawie tego, my jej odpisywałyśmy. Gdyby nie chciała czegoś napisać - nie zrobiłaby tego. Poza tym nie musiała Ci mówić o tym, co my sądzimy, bo przecież nasze zdanie jest bardzo jednostronne, gdyż nie znamy Twojego punktu widzenia.
Nie chodzi mi o to, że luffka źle zrobiła pisząc tutaj, bo każda z nas to robi ;) ale o to, że jej chłopak ma pretensje do nas o to, że z nią rozmawiamy, czego zupełnie nie rozumiem. Przynajmniej ja kilkukrotnie podkreślałam, że znamy tylko spojrzenie luffki, więc możemy się mylić.

Co do sytuacji Insane, to życzę Ci, abyś w wieku 30. lat miał własny dom, tudzież żeby stać Cię było na wynajem, bo niestety, to nie jest takie proste.

PS Luffko, mam nadzieję, że mnie zrozumiałaś. Jeśli jest Ci przykro, to przepraszam, bo to nie był mój cel.

EDIT: napisałam ten post tylko dlatego, że nie widziałam w poście Cooali chęci wypowiedzi, ale specjalne najeżdżanie na nas, co z resztą sam napisał:

za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze
zgadzam się:ehem: po to jest forum że jedni się zwierzają,inni wysluchuja i przedstawiają swoje zdanie. tak samo jak i my wyrażamy nasz punkt widzenia to nie znaczy że trzymamy kogoś za gardło i ma robić to co my mówimy.. a nie rozumiem o co tu się wzburzać i być pogardliwym tu teraz że niby my o niczym pojęcia nie mamy.

Insane ta rozmowa co wstawiłaś:eek::mdleje: mówisz że wszystko jest super jak mieszkacie i jesteście razem..tylko właśnie martwi mnie to jak on się zachowuje jak akurat nie jesteście razem..przecież różnie w życiu może być..ehh:mur:

Biska o prosze:eek: jaki ten świat mały :D a avatar suuper.też mam coś podobnego na kompie czekam na zmianę wiadomo jak co dostanę <lol2>



luffka - 2009-04-03 21:25
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins też mam takie zdanie, że od tego jest forum i tak naprawdę każdy może zabrać głos w dyskusji i raczej nie powinniśmy najeżdżać na tą osobę...
Mam nadzieję, że to u Ciebie nie będzie kilka miesięcy, ale 2 miesiące- czyli do czerwca ;)

Zmykam do łóżka bo już ledwo na oczy widzę... Dobranoc :)



*Insane - 2009-04-03 21:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  elizka, mnie też to coraz częściej zastanawia :ehem:
Jak mieszkaliśmy razem, to problemem był tylko jego komputer (no, albo aż), ale po wielu kłótniach zauważył problem i starał się nieco zmienić (choć było za późno, bo byliśmy już w rozjeździe) - reszta życia przebiegała bardzo w porządku ;)
Biorę pod uwagę też nasze sytuacje w domu. I ja i on czasami miewamy różne humory, z tym że ja się obecnie boję o moich mówić, bo kończy się to kłótnią.
Nie wiem no, ostatnio bardzo dużo rzeczy jest nie tak, jak być powinno. Również zwalam to wszystko na odległość, w końcu przez pół roku widzieliśmy się dwa razy (3 tygodnie i tydzień) :rolleyes:
Zobaczymy jak będzie później. (Tylko żeby to później jakoś niedługo nastąpiło, bo jestem kompletnie wykończona tą sytuacją)

luffka, dobranoc :cmok:
ja też niedługo pójdę :o

I też mam nadzieję, że to będą dwa miesiące (choć po pół roku dalej wydaje mi się to tak strasznie długim okresem czasu :rolleyes: ), ale na dobrą sprawę szanse są niewielkie i maleją z każdym dniem. Ale zobaczymy. Zawsze można w cuda wierzyć ;) a ja raczej z gatunku tych naiwnych.



elizka773 - 2009-04-03 21:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11751524) elizka, mnie też to coraz częściej zastanawia :ehem:
Jak mieszkaliśmy razem, to problemem był tylko jego komputer (no, albo aż), ale po wielu kłótniach zauważył problem i starał się nieco zmienić (choć było za późno, bo byliśmy już w rozjeździe) - reszta życia przebiegała bardzo w porządku ;)
Biorę pod uwagę też nasze sytuacje w domu. I ja i on czasami miewamy różne humory, z tym że ja się obecnie boję o moich mówić, bo kończy się to kłótnią.
Nie wiem no, ostatnio bardzo dużo rzeczy jest nie tak, jak być powinno. Również zwalam to wszystko na odległość, w końcu przez pół roku widzieliśmy się dwa razy (3 tygodnie i tydzień) :rolleyes:
Zobaczymy jak będzie później. (Tylko żeby to później jakoś niedługo nastąpiło, bo jestem kompletnie wykończona tą sytuacją)

luffka, dobranoc :cmok:
ja też niedługo pójdę :o

I też mam nadzieję, że to będą dwa miesiące (choć po pół roku dalej wydaje mi się to tak strasznie długim okresem czasu :rolleyes: ), ale na dobrą sprawę szanse są niewielkie i maleją z każdym dniem. Ale zobaczymy. Zawsze można w cuda wierzyć ;) a ja raczej z gatunku tych naiwnych.
no ale kurcze...tyle czasu się nie widzicie i mało rozmawiacie to powinien jakoś bardziej się starać przecież a nie jeszcze bardziej to olewać i "zmniejszac" te wasze rozmowy.. w głowie mi się nie miesci takie cos ze Ty dzwonisz,opowiadasz mu a on nie slucha,nie dopytuje..nawet nie chce wiedziec jak minąl dzien..



Biska - 2009-04-03 21:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  2 załącznik(i/ów) Ja wklejam Wam zdjęcie mojej Kotki w swoim kubraczku :D i też kładę się spać.
Buziaki :cmok:

edit:

Coś się załadować nie chce...

Jest :D

Cholera no :D Załączam drugi raz to samo, tylko poprawione :D wybaczcie... :-p



*Insane - 2009-04-03 21:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  elizka, z częstotliwością rozmów jest różnie, nie mogę robić z niego najgorszego.
Zdarza się takich kilka dni, że porozmawiamy codziennie (wyłączając to, że 18-19 i on idzie grać niezależnie od wszystkiego, ale to inna historia)
ostatni tydzień był straszny pod tym względem, bo składał się z jednej rozmowy (niefajnej) i łącznie 3 moich telefonów (niefajnych).
Różnie bywa. Są takie tematy, na które czuje, że muszę z nim porozmawiać (bo tylko z nim rozmawiam.. niestety nie wszystko da się na forum napisać), ale niestety nie mogę tego zrobić, bo zaczyna się kłótnia. Zresztą powiedziałam mu ostatnio, że najnormalniej w świecie boję się zaczynać niektóre tematy :o
Inna sprawa to jego nerwy - jest wtedy bardzo nieprzyjemny i potrafi powiedzieć takie rzeczy, które na długo zapadają w pamięć (nawet, jeśli się dnia następnego opamięta i przeprosi).
Nie kłóciliśmy się nigdy aż tak jak mieszkaliśmy i byliśmy razem, więc nie wiem, czy byłby w stanie mi takie rzeczy powiedzieć prosto w oczy. Nie twierdzę, że zgrywa kozaka, ale niektóre słowa łatwiej przechodzą przez gardło przez gg czy telefon, niż stojąc z kimś oko w oko.
Nie wiem no - trzymam się naszej wersji, że to wina odległości. A jak jest/było naprawdę - dowiemy się jak będziemy mogli zamieszkać razem...
(czyli nie wiem kiedy :p: )

---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ----------

Biska, nie widzę zdjęcia :>

I ja też dobranoc :o



elizka773 - 2009-04-03 21:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11751605) Ja wklejam Wam zdjęcie mojej Kotki w swoim kubraczku :D i też kładę się spać.
Buziaki :cmok:

edit:

Coś się załadować nie chce...

Jest :D

Cholera no :D Załączam drugi raz to samo, tylko poprawione :D wybaczcie... :-p

ja też się kładę bo mnie aż masakrycznie głowa rozbolała:(

Biśka wiesz co? pierwsze co zrobiłam to patrzyłam gdzie ona ma "kołnierz ochronny" na szyi :rolleyes: i nie zauwazyłam i mialam pisac ktore to.. a potem zobaczylam ze chyba ma cos na sobie:hahaha: nawet nie widać żeby kubraczek miala myslalam ze jest taka czarna:D

dobranoc:cmok:

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11751684) elizka, z częstotliwością rozmów jest różnie, nie mogę robić z niego najgorszego.
Zdarza się takich kilka dni, że porozmawiamy codziennie (wyłączając to, że 18-19 i on idzie grać niezależnie od wszystkiego, ale to inna historia)
ostatni tydzień był straszny pod tym względem, bo składał się z jednej rozmowy (niefajnej) i łącznie 3 moich telefonów (niefajnych).
Różnie bywa. Są takie tematy, na które czuje, że muszę z nim porozmawiać (bo tylko z nim rozmawiam.. niestety nie wszystko da się na forum napisać), ale niestety nie mogę tego zrobić, bo zaczyna się kłótnia. Zresztą powiedziałam mu ostatnio, że najnormalniej w świecie boję się zaczynać niektóre tematy :o
Inna sprawa to jego nerwy - jest wtedy bardzo nieprzyjemny i potrafi powiedzieć takie rzeczy, które na długo zapadają w pamięć (nawet, jeśli się dnia następnego opamięta i przeprosi).
Nie kłóciliśmy się nigdy aż tak jak mieszkaliśmy i byliśmy razem, więc nie wiem, czy byłby w stanie mi takie rzeczy powiedzieć prosto w oczy. Nie twierdzę, że zgrywa kozaka, ale niektóre słowa łatwiej przechodzą przez gardło przez gg czy telefon, niż stojąc z kimś oko w oko.
Nie wiem no - trzymam się naszej wersji, że to wina odległości. A jak jest/było naprawdę - dowiemy się jak będziemy mogli zamieszkać razem...
(czyli nie wiem kiedy :p: )

---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ----------

Biska, nie widzę zdjęcia :>

I ja też dobranoc :o
tak Ins wiem...teraz pozostaje poczekać oby to jak najszybciej nastąpiło:ehem: i żeby ta zla passa szybciutko minęla



najfajniejsza - 2009-04-03 21:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11751489) Ins też mam takie zdanie, że od tego jest forum i tak naprawdę każdy może zabrać głos w dyskusji i raczej nie powinniśmy najeżdżać na tą osobę...
Mam nadzieję, że to u Ciebie nie będzie kilka miesięcy, ale 2 miesiące- czyli do czerwca ;)

Zmykam do łóżka bo już ledwo na oczy widzę... Dobranoc :)
Ej, ja się chyba źle wyraziłam - zgadzam się, że od tego jest forum, byśmy sobie pogadały i trzeźwo spojrzały na sytuację. nie zgadzam się tylko z tym, żeby ktoś na nas najeżdżał, bo o nim rozmawiałyśmy nie znając sprawy. tak naprawdę w życiu też bardzo rzadko zna się sprawę z obu stron, a co dopiero w internecie. sorry, ale nie podoba mi się to, bo ja się winna temu, że komuś się staram pomóc dobrym słowem, czy też mocnym potrząśnięciem nie będę.

Insane, huśtawki się każdemu zdarzają, niezależnie od płci ;) najważniejsze, że już Cię nie wkurza :D poza tym i tak wszystkiego o swoim TŻ-cie i samej sobie dowiesz się dopiero, gdy będziecie razem mieszkać, więc faktycznie, pozostaje czekać.

ja też idę spać... :rolleyes:

EDIT: z innej beczki, jechałam dziś w autobusie z panią, która właśnie się zaręczyła i opowiadała to komuś przez telefon. ależ mnie to rozczuliło :)

i jeszcze mój chłopak. pracujemy w jednej firmie, a dziś nie mieliśmy okazji się zobaczyć (kiedy on miał luz, ja byłam zawalona robotą i na odwrót), ale parę razy pisał mi smsy, czy teraz mogę się spotkać, itp. tak mnie jakoś rozczulił, bo zazwyczaj nasze spotkania wychodzą bardzo naturalnie, a tu - jak przed randką :PP

EDIT2: o, Biska, urodziłaś się 10 dni przede mną :D i ja kotka nie widzę... dziś w ogóle nie działają mi załączniki

dobrej nocy :)



Claris - 2009-04-03 23:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska do twarzy kici w kubraczku:D
co do postu cooali zgadzam się ze słowami najfajniejszej po nim. ;) I jeszcze jedno co mnie rozśmieszyło szczerze mówiąc: ja tego co napisałam, nie pisałam pod wpływem żadnych emocji jak twierdzisz, bo gdyby nie to, że bardzo lubię luffkę i sądzę, że zasługuje na kogoś wartego jej, to ani mi wasz związek grzeje, ani ziębi, także pod wpływem zadnych emocji nie byłam, po prostu szkoda mi dziewczyny. Tyle.

Wrociłam niedawno z basenu, dobrze, że chociaż karnet się nie zmarnował - zamiast Tzta poszedł mój ojciec. :D A TZ przyjechał do mnie wcześniej, mimo, że go ta noga boli i ogólnie samopoczucie miał kiepskie, kochany jest naprawde. Zła jestem na siebie, bo go dość niefajnie potraktowałam, tak chłodno jakoś :( I to sama nie wiem dlaczego, jestem beznadziejna i nie zasługuję na niego:cool:



najfajniejsza - 2009-04-04 06:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Dzień dobry :cmok:

zazdroszczę Ci tego basenu - ja mam za dużo kompleksów :o
i pomyśl ile razy Twój luby sobie myślał, że jesteś za dobra dla niego ;) na pewno mnóstwo razy :ehem:

ok, ja się idę szykować do wiosennych porządków.

przyznam się Wam, że z moją kondycją jest fa-tal-nie. po przedwczorajszym wypadzie na zakupy mam zakwasy w łydkach :hahaha:



Biska - 2009-04-04 06:54
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11751820) EDIT2: o, Biska, urodziłaś się 10 dni przede mną :D i ja kotka nie widzę... dziś w ogóle nie działają mi załączniki

dobrej nocy :)
Że niby starsza jestem? Tzn stara? :D Ja powinnam przyjść na świat 6 tygodni później, więc można przyjąć, że od czasu kiedy zostałam poczęta a kiedy Ty (jeśli przyszłaś na świat planowo:D) Jesteś starsza! :D :D

Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11752642) Biska do twarzy kici w kubraczku:D
co do postu cooali zgadzam się ze słowami najfajniejszej po nim. ;) I jeszcze jedno co mnie rozśmieszyło szczerze mówiąc: ja tego co napisałam, nie pisałam pod wpływem żadnych emocji jak twierdzisz, bo gdyby nie to, że bardzo lubię luffkę i sądzę, że zasługuje na kogoś wartego jej, to ani mi wasz związek grzeje, ani ziębi, także pod wpływem zadnych emocji nie byłam, po prostu szkoda mi dziewczyny. Tyle.

Wrociłam niedawno z basenu, dobrze, że chociaż karnet się nie zmarnował - zamiast Tzta poszedł mój ojciec. :D A TZ przyjechał do mnie wcześniej, mimo, że go ta noga boli i ogólnie samopoczucie miał kiepskie, kochany jest naprawde. Zła jestem na siebie, bo go dość niefajnie potraktowałam, tak chłodno jakoś :( I to sama nie wiem dlaczego, jestem beznadziejna i nie zasługuję na niego:cool:
Claris, ja też tak często mam jak mi się plany posypią i czuję się zawiedziona :) Dobrze, że się karnet nie zmarnował :D

Ja niedługo jadę na zapieprz, może zajrzę do Was wieczorkiem.
Miłej soboty Kobietki :cmok:

edit:

:hahaha: Naj :) To faktycznie masz superkondycję :D :mdleje:
Ja zresztą mam nie lepszą :D



najfajniejsza - 2009-04-04 06:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska, ważne, kiedy na świat przyszłaś, staruchu :D
a ja urodziłam się idealnie, co do dnia, bo podobno zostałam poczęta w drugi dzień świąt BN :D
a z moją kondycją, to przez to, że praca, szkoła... no i cały czas siedzę. serio jeszcze miesiąc temu było o wiele lepiej. w maju już chyba będę poruszać się tylko na krześle :D

po trzech dniach zobaczę wreszcie mojego chłopaka :) nie mogę się doczekać :) - wiem, że to brzmi jakbym nie wiem ile się z nim nie widziała, ale to przez to, że się codziennie widujemy i dla mnie to długo... :o

ale teraz idę sprzątać :-p

miłego dnia wszystkim :) Insane - udanego szkolenia ;) obyś miała mniej materiału do wkucia niż ostatnio. :)



Claris - 2009-04-04 08:41
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11753092) Dzień dobry :cmok:

zazdroszczę Ci tego basenu - ja mam za dużo kompleksów :o
i pomyśl ile razy Twój luby sobie myślał, że jesteś za dobra dla niego ;) na pewno mnóstwo razy :ehem:

ok, ja się idę szykować do wiosennych porządków.

przyznam się Wam, że z moją kondycją jest fa-tal-nie. po przedwczorajszym wypadzie na zakupy mam zakwasy w łydkach :hahaha:
A jakie to Ty masz kompleksy, hę :> Założe się, że mam nie mniej od Ciebie i jakoś łażę:p:

Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11753094) Claris, ja też tak często mam jak mi się plany posypią i czuję się zawiedziona :) Dobrze, że się karnet nie zmarnował :D

Ja niedługo jadę na zapieprz, może zajrzę do Was wieczorkiem.
Miłej soboty Kobietki :cmok:
:cmok: Tobie też miłej mimo wszystko ;)
TZ już dzwonił (nie jest na mnie obrażony :) ) i jest w pracy jakoś z tą nogą. Jest zły, bo nasz weekend całkiem się posypał. Jakieś przeziębienie go złapało i nie wiem jak będzie ze spotkaniem. On oczywiście będzie chciał, nawet jak go do łóżka całkiem położy :p: Spać u mnie mu raczej nie pozwolę, bo ledwo co sama się wyleczyłam, nie chcę żeby znowu mnie zaraził :cool:
Aaa jeszcze wczoraj na basenie patrze w lustro a tu taki burak na dekolcie i na rękach od miejsca gdzie kończy się krótki rękawek, ale wyglądałam:D
Miłego dnia:cmok:



Grapefrutka - 2009-04-04 09:50
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez cooala (Wiadomość 11750810) Dobra, jak Wy oceniacie czyiś związek nie mając zielonego pojęcia jak jest naprawdę, to ja zrobię to samo z MĘSKIEGO PUNKTU WIDZENIA. Doszedłem do wniosku, że co poniektórym się tutaj to przyda :-).

Żeby nie było, nie mam zamiaru się pastwić, przedstawiam tylko męski punkt widzenia który w niżej opisanym przypadku jest w moim mniemaniu w 100% realny i naprawdę baaaaardzo prawdopodobny.

Insane - Twój związek to jedna wielka farsa, znajdź kogoś NORMALNEGO i w Twoim wieku którego bedziesz mogła kochac jak jego, albo jeszcze mocniej. koleś 30 lat mieszkający z rodzicami, zarabiający na siebie, który ma wszystko koło nosa....? on żadnej zmiany w życiu NIE CHCE I NIE BĘDZIE CHCIAŁ!!!!!!na nic nie licz. na wspólne mieszkanie, zaręczyny, ślub, wspólną przyszłość? po co mu to? on ma wszystko czego chce, ma Ciebie - swoją "zatoczkę uczuciową" do której JAK MU SIĘ ZACHCE i jak poczuje potrzebę to może się zwrócić....a jak mu się nie chce, to jestem przekonany, że pod wawelem nie jedna krakowianka go zna... sorry....w takim wieku człowiek ma pewne potrzeby których 2 czy 3 razy do roku ciężko mu zaspokoić...

Jak która ma pytania i wątpliwości co do czegoś - pisać, odpowiem.... za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze :-)

Co do kwestii "gówniar"( nie było to do wszystkich przedewszystkim ) .... możecie mieć i po 50 lat i być dla mnie gówniarami, ale możecie mieć i po 16 i być bardzo dojrzałe emocjonalnie. Wiek nie stanowi granicy tylko mentalność i sposób myślenia. Mam nadzieje, że nie będe musiał tutaj nikogo tak już nazwać. :-)

Tyle narazie, koniec przekazu

PS. Luffci nic nie mówiłem, że będe pisać, i nie wie o tym poście :-) będzie niespodzianka :-)

PS.2 Wiele kwestii wypowiedzianych przez KAŻDĄ z Was w tym wątku była pisana pod wpływem silnych emocji które zniekształcają rzeczywistość dość mocno... zanim się zabierzecie następnym razem do oceniania to nauczcie się czytać "między wierszami" i starajcie się wybierać te naprawde wartościowe informacje...

PS.3 Za świętego się nie uważam i nigdy nie uważałem, za żadną księżniczke :-D też nie - obrażanie się i strzelanie fochów to dla mnie strata czasu w momencie kiedy można naprawić swój błąd i starac się wyjaśnić sytuację.:-)

Miłej lektury do poduszki :p:
heh tyle się działo a mnie znowu nie było :kwasny:

mam kilka uwag co do szanownego pana cooala:
1) my nie oceniamy tylko dzielimy się swoim punktem widzenia a to są dwie różne sprawy :)
2) co do Twojej wizji związku Insane - gdyby nie odległość,wiek i praca jej TŻ'ta zachowujecie się tak samo - w moim odczuciu (oczywiście ;) ) pisałeś o sobie :)
3) po Twojej mentalności i sposobie myślenia/pisania widzę że sam jesteś trochę niedojrzały jak na swój wiek - ale to jest kwestia indywidualna dla każdego, dla jednego będziesz dojrzały dla drugiego nie, nie mnie to osadzać :)
4) Twój post też był pisany pod wpływem emocji co sam zresztą potwierdziłeś - chciałeś nam w ten sposób pokazać że też tak potrafisz i fajnie :) każda uwaga pochodząca od osób "z zewnątrz" jest warta uwagi ale chyba Tobie nie chodziło o pomoc ;)
5) co do ostatniego PS :hahaha: cały mój komentarz.

fajnie że się odezwałeś w końcu możemy poznać Twój punkt widzenia ale jestem zawiedziona troszkę bo miałeś nas męczyć a "pomęczyłeś" tylko Insane ale podejrzewam że to jeszcze nie koniec ;)

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11751131) Sorry, że to powiem, Cooalo. ale pretensje o to, co tu pisałyśmy możesz mieć tylko do luffki. Skoro tu pisała także o swoim związku, to nic dziwnego, że na podstawie tego, my jej odpisywałyśmy. Gdyby nie chciała czegoś napisać - nie zrobiłaby tego. Poza tym nie musiała Ci mówić o tym, co my sądzimy, bo przecież nasze zdanie jest bardzo jednostronne, gdyż nie znamy Twojego punktu widzenia.
Nie chodzi mi o to, że luffka źle zrobiła pisząc tutaj, bo każda z nas to robi ;) ale o to, że jej chłopak ma pretensje do nas o to, że z nią rozmawiamy, czego zupełnie nie rozumiem. Przynajmniej ja kilkukrotnie podkreślałam, że znamy tylko spojrzenie luffki, więc możemy się mylić.

EDIT: napisałam ten post tylko dlatego, że nie widziałam w poście Cooali chęci wypowiedzi, ale specjalne najeżdżanie na nas, co z resztą sam napisał:

za dużo nerwów straciłem przez Was i pomyślałem sobie, że troche Was pomęcze
zgadam się w zupełności :cmok:

Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11752642) Wrociłam niedawno z basenu, dobrze, że chociaż karnet się nie zmarnował - zamiast Tzta poszedł mój ojciec. :D A TZ przyjechał do mnie wcześniej, mimo, że go ta noga boli i ogólnie samopoczucie miał kiepskie, kochany jest naprawde. Zła jestem na siebie, bo go dość niefajnie potraktowałam, tak chłodno jakoś :( I to sama nie wiem dlaczego, jestem beznadziejna i nie zasługuję na niego:cool: :atyaty::atyaty::atyaty: co Ty gadasz dziewczyno :mdleje:
to jest zupełnie normalne zachowanie, po prostu było Ci przykro że nic nie wyszło z waszych planów i chciałaś go w ten sposób podświadomie ukarać, pokazać mu że jest Ci przykro :cmok: kiedy mój TŻ' miał wypadek, w którym nie dużo brakowało a spotkalibyśmy się ostatni raz w kościele na jego pogrzebie (sam mi tak powiedział :( ) zrobiłam mu tak samo a chyba nawet gorzej bo zrobiłam mu wielką awanturę ale wynikało to tylko z tego jak bardzo mocno go kocham co później sam stwierdził :cmok: dziwnie to brzmi ale tak jest :o

znowu się rozpisałam no ale cóż trzeba było nadrobić i wypowiedzieć się w kilku kwestiach :-p
u mnie dzisiaj pogoda piękna a ja oczywiście zdycham bo od tego ciągłego wahania łeb mi dzisiaj pęka :( ale cóż taki już mój urok :-p



*Insane - 2009-04-04 10:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Grape, ja też tak reaguję na pogodę :o

U mnie dzisiaj też dzień zapowiada się łady :ehem:

Niebawem wybywam na kurs, dziękuję laseczki za pamięć :D
do notowania jest ciut ciut i jeszcze trochę :cool: zapisałam już jeden cały notatnik :eek:
a to dopiero de facto 3 zajęcia były :rolleyes: (nie liczę organizacyjnych)
No i dzisiaj mamy juz coś mixować hehe :D
(ciekawe, czy wypić też :> no przecież nie wylejemy tego, nie :D ?)

Oko lewe mi jak zwykle łzami, mi w ogóle strasznie oczy łzawią :mur:
Coś czuję, że dzisiaj nie ma co robić specjalnie OC, bo wszystko by spłynęło :p: choć TŻ mawia, że mam "dobre farbki" bo się trzyma hehe ;)

Najchętniej poszłabym dzisiaj z TŻtem nad jakieś jeziorko, czy coś. Na plażę nie, bo wieje :D
Ale cóż... :p:

Kłaki po drugim myciu są dalej tak samo rrrrude jak były :D a jakie fajne miękkie :p: ale nie wiem, czy to po hennie, czy po odżywce :> bo nową odżywkę testowałam. Jeśli to po mniej - to jest za***iaszcza :D

Co Wam mogę jeszcze napisać. Czasu mało :p: i dzisiaj do 19, ech.



Grapefrutka - 2009-04-04 10:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  skoro tyle zapisałaś to chyba naprawdę ten koleś będzie miał problem nauczyć się bez notatek :D no to dzisiaj zapowiadają się całkiem fajne zajęcia skoro będziecie już mieć zajęcia praktyczno-degustatorskie :D tylko nie pij za dużo, bo jak się za dużo zmiesza to później można zobaczyć co z tego wszystkiego wyszło :D
pogoda boska a mnie się nic nie chce a na zakupy muszę iść bo mi się pieczonych ziemniaków zachciało na obiadek :D



sweetheart20 - 2009-04-04 10:17
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  http://www.rozdajpisanki.pl/1646 bardzo prosze o klikniecie i z gory sedecznie dziekuje i pozdrawiam;)



Grapefrutka - 2009-04-04 10:19
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez sweetheart20 (Wiadomość 11754533) http://www.rozdajpisanki.pl/1646 bardzo prosze o klikniecie i z gory sedecznie dziekuje i pozdrawiam;) prosze nie zasmiecać nam wątku/wątkó bo widzę że wszędzie pojawia się taka sama wiadomość
nie kliknełam i nie mam zamiaru
coś mi się wydaje że zaraz będzie za to BAN :)



*Insane - 2009-04-04 10:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Grape, część z tego jest w książce (a część nie :D ) :p:
Dam nu notatki, nie widzę powodu, żebym nie dawała.

Nie wiem, czy TŻ miał zły dzień, czy go zazdrość w tyłek ugryzła ("a jak koleś nie może se znaleźć dziewczyny, to niech nie szuka jej u Ciebie" - czy jakoś tak - wklejałam wczoraj :eek: ).
Ja nie widzę powodów, dla których miałabym mu nie dać :ehem:

No to zaczynam OC :D



luffka - 2009-04-04 10:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  czeeść :D
znowu pięty zdarłam :mdleje: już nie wiem jakie buty zakładać :(



Grapefrutka - 2009-04-04 10:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11754578) Grape, część z tego jest w książce (a część nie :D ) :p:
Dam nu notatki, nie widzę powodu, żebym nie dawała.

Nie wiem, czy TŻ miał zły dzień, czy go zazdrość w tyłek ugryzła ("a jak koleś nie może se znaleźć dziewczyny, to niech nie szuka jej u Ciebie" - czy jakoś tak - wklejałam wczoraj :eek: ).
Ja nie widzę powodów, dla których miałabym mu nie dać :ehem:

No to zaczynam OC :D
no wiesz facet to facet i nie zawsze wiadomo o co im tak naprawdę chodzi :-p pewnie miał zły dzień a nie chciał zrobić Ci jeszcze większej przykrości nie rozmawiając z Tobą kolejny dzień więc wyszło jak wyszło :cmok: a co do zazdrości to ja mu się nie dziwię walczy żeby się inny nie zakręcił koło Ciebie, a wiadomo jak się większość podrywów zaczyna „na studiach” od pożyczania notatek :D bo tak najłatwiej, później jest kawa w ramach wdzięczności i dalej jakoś już leci :D
ja kończe śniadanko i też się będę musiała ogarnąć :-p

edit:
Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11754631) czeeść :D
znowu pięty zdarłam :mdleje: już nie wiem jakie buty zakładać :(
cześć :cmok:
wiem jaki to ból :( :przytul: mnie nawet moje ukochane trampki obcierają :( a ja je tak uwliebiam bo są takie śliczne :D oczywiście dla mnie :p:



*Insane - 2009-04-04 10:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, cichobiegi jakieś :D

Grape, dajże spokój, kto by mnie chciał podrywać :D
ja po prostu mam talent do notatek :cool:



luffka - 2009-04-04 10:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11754662) luffka, cichobiegi jakieś :D
cichobiegi też mnie teraz już obcierają... zdarłam pięty we wtorek i do tej pory się nie goją... za chwilę jakieś klapki wyciągnę... :rolleyes: będę pierwsza na ulicy w japonkach :D



Grapefrutka - 2009-04-04 10:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11754662) luffka, cichobiegi jakieś :D

Grape, dajże spokój, kto by mnie chciał podrywać :D
ja po prostu mam talent do notatek :cool:
dobra, dobra takie kity to możesz swojemu pieskowi wciskać nie nam :p: widziałam zdjęcia :p: i wiem że nie jeden by się chętny znalazł o to od zaraz

dopiero było zupełnie bezchmurne niebo a teraz już pada :mdleje: jak ja kocham irlandzką pogodę :rolleyes: ale jest jeden plus :-p moge przetestować nowy parasol :D:D:D

edit:
Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11754682) cichobiegi też mnie teraz już obcierają... zdarłam pięty we wtorek i do tej pory się nie goją... za chwilę jakieś klapki wyciągnę... :rolleyes: będę pierwsza na ulicy w japonkach :D u mnie nic nowego :p: japonki w grudniu są często widziane na ulicy :D



Claris - 2009-04-04 10:43
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11754249) :atyaty::atyaty::atyaty: co Ty gadasz dziewczyno :mdleje:
to jest zupełnie normalne zachowanie, po prostu było Ci przykro że nic nie wyszło z waszych planów i chciałaś go w ten sposób podświadomie ukarać, pokazać mu że jest Ci przykro :cmok: kiedy mój TŻ' miał wypadek, w którym nie dużo brakowało a spotkalibyśmy się ostatni raz w kościele na jego pogrzebie (sam mi tak powiedział :( ) zrobiłam mu tak samo a chyba nawet gorzej bo zrobiłam mu wielką awanturę ale wynikało to tylko z tego jak bardzo mocno go kocham co później sam stwierdził :cmok: dziwnie to brzmi ale tak jest :o
Grape chyba masz rację. W sumie muszę powiedzieć, że często mam wyrzuty sumienia i tak o sobie myślę, bo sam TZ je we mnie wzbudza. Mówi np.: "Jesteś złą narzeczoną" :( I czuję się wtedy taka beznadziejna i do niczego nie potrzebna...
Zrobiłam sobie na dworze "biurko" na laptoka i chciałam tam robić prezentację na uczelnię. Ale cholera nic nie widać na tym ekranie przez to słońce i wróciłam do pokoju:cool: Za to otworzyłam okno na ościerz i mam namiastkę wiosny w pokoju, mam nadzieję, że szybko sie wyrobię i zabiorę fruńka na spacer rowerowy:ehem:
Grape współczuję pogody, jak u nas nie chciała tak długo nadejść wiosna, to już mnie jakaś deprecha łapała, teraz już jest ok, gdyby tylko TZ był zdrowy i go noga nie bolała, to jutrzejszy dzień byłby cudowny...
Ins miłego kursu, nie uchlej się tam za bardzo, cobyś mogła do domu wrócić:D
Robię prezentation



*Insane - 2009-04-04 10:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Jak mi się OC rozmaże od łzawienia oczy, to będę wściekła :p: !

W końcu moje ukochane kolorki (od oczu :p: ) pasują mi jak nic innego do włosów - zielony i fioletowy :D
(poza czernią) to chyba najbardziej mi służą :p:

Claris, nie będę się upijać, obiecuję :ehem: :D i dziękuję :o



Grapefrutka - 2009-04-04 10:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11754758) Grape chyba masz rację. W sumie muszę powiedzieć, że często mam wyrzuty sumienia i tak o sobie myślę, bo sam TZ je we mnie wzbudza. Mówi np.: "Jesteś złą narzeczoną" :( I czuję się wtedy taka beznadziejna i do niczego nie potrzebna...
Zrobiłam sobie na dworze "biurko" na laptoka i chciałam tam robić prezentację na uczelnię. Ale cholera nic nie widać na tym ekranie przez to słońce i wróciłam do pokoju:cool: Za to otworzyłam okno na ościerz i mam namiastkę wiosny w pokoju, mam nadzieję, że szybko sie wyrobię i zabiorę fruńka na spacer rowerowy:ehem:
Grape współczuję pogody, jak u nas nie chciała tak długo nadejść wiosna, to już mnie jakaś deprecha łapała, teraz już jest ok, gdyby tylko TZ był zdrowy i go noga nie bolała, to jutrzejszy dzień byłby cudowny...
Ins miłego kursu, nie uchlej się tam za bardzo, cobyś mogła do domu wrócić:D
Robię prezentation
jutrzejszy dzień jeszcze nadrobicie :-p zobaczysz :cmok: jestem pewna że TŻ się o to postara :-p
no masakra i znowu się bezchmurnie robi :eek: tutaj na prawdę się chyba wiosna zaczęła :D
w takim razie życzę miłego „pracowania” nad prezentacją a ja się musze w końcu ogarnąć i ruszyć zadek do tego sklepu :o

Insane życze bardzo kolorowych zajęć :D



*Insane - 2009-04-04 10:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Kwiecień-plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata :D

zabłysłam :> ? :hahaha:

Ja chcę z TŻtem nad jezioroooo :cry:

albo chociaż w ogóle do TŻta :cool:

Miłego dnia, Zazdrośnice :cmok:



najfajniejsza - 2009-04-04 10:57
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Właśnie, Insane, nie doczytałam :o jak się lubemu w nowych włoskach podobasz? :D
i miłej degustacji ;)

Luffka, ja prosiłam o zdjęcia na PM, te, które masz na naszej-klasie, bo ktoś tu wychwalał, a ja nie mam nk i czuję się pokrzywdzona :-p
i mnie też obciera wszystko, co tylko ma pięty :mad: a japonek nie noszę, bo mam brzydkie stopy (w ogóle wszystko mam brzydkie - stopy, dłonie, kolana, łydki, uda, tyłek, brzuch, plecy, ramiona, przedramiona, szyję... jeszcze cycki mam w miarę ok, a jedyne, co lubię, to moje uszy :D)
no i w jednej stopie mam 6 palców :D a nie lubię być w centrum uwagi, przynajmniej nie jako dziwoląg.

ja już umyłam okna i wyrzuciłam połowę ciuchów z szafek i szafy. w miarę jest luz, ale... jeszcze dwa prania się muszą zmieścić :mdleje:

Ins, cóż za oryginalne przysłowie :D
Też chcę nad jezioro... jest tak cieplutko, aż szkoda nie wyjechać ;)



luffka - 2009-04-04 10:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  naj rany, zdjęcia... zaraz je zgram z nk (bo nie chce mi się szukać na kompie) i wyślę Ci :)
6 palców powiadasz... brzmi to interesująco :D pokaż :D

ja na PW nie widzę opcji dodawania zdjęć/załączników, ślepa jestem? czy rzeczywiście nie ma?



Claris - 2009-04-04 11:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  pokazuj 6 palców :ehem: To dopiero unikat, jesteś wyjątkowa ;)



najfajniejsza - 2009-04-04 11:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luff, będzie mi miło, jeśli zgrasz i mi prześlesz :)

nie ma mowy, bym pokazała mojego palucha. widziało go - poza moją rodziną - tylko kilka najbliższych z najbliższych osób. to niezbyt przyjemny widok, zwłaszcza, że... jest zrośnięty z piątym palcem :hahaha:



luffka - 2009-04-04 11:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  naj wyślij mi na PW maila swojego bo ja nie umiem dodać załączników w prywatnej wiadomości, a na forum nie będę wstawiać zdjęć :)



elizka773 - 2009-04-04 11:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  dzien dobry:cmok:

ale ladnie na dworku:jupi:

Ins milego kursu i wszystko opowiadaj potem dawaj przepisy:D uwielbiam z Tzem robic sobie drineczki:D

NAJ masz 6 palców? JA TEŻ MIALAM!:D tyle że u ręki i mi mialam operacje jak mialam 3 miesiace i teraz mam taką gulę tylko:hahaha:



Claris - 2009-04-04 11:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  najfajniejsza a TZ widział? To nie chodzisz wogóle w butach z odkrytymi palcami? :eek:



najfajniejsza - 2009-04-04 11:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Oczywiście, że mój chłopak widział. Na szczęście nie jest fetyszystą stóp, ale mimo to buzi mi w stopki daje czasami ;) no i parę koleżanek widziało :)

ja miałam mieć operację, ale trzeba było poczekać, aż skończę rosnąć, bo mam dwa palce zrośnięte kością i tak dalej. a teraz mi to w sumie wisi, czy jest palec, czy nie ma, bo jakoś bardzo się w oczy nie rzuca, ale się nie chwalę, bo nie ma czym :D

buty z odkrytymi palcami noszę, ale tylko z przodu (tzn. gdy nie widać ostatniego palucha). no i w kapciach mam odkryte palce. na plaży też raczej na boso, ale jak się opalam, to często chowam nogę w piasek :D

luffka, poszło. :)

ok, idę prasować firankę i szykować się do lubego :) paaaa :cmok:



Claris - 2009-04-04 11:36
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11755218) ok, idę prasować firankę i szykować się do lubego :) paaaa :cmok: Ale Ci fajnie, bawcie się dobrze:ehem:



luffka - 2009-04-04 11:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  naj wysłałam :)

ja idę dokończyć moją pikantną zupkę pomidorową :D mniam :D



najfajniejsza - 2009-04-04 11:47
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, jesteś prześliczna, przedrobna i przesłodko Ci w spiętych włosach :)
dziękuję za fotki :cmok:



elizka773 - 2009-04-04 11:54
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11755218) ja miałam mieć operację, ale trzeba było poczekać, aż skończę rosnąć, bo mam dwa palce zrośnięte kością i tak dalej. a teraz mi to w sumie wisi, czy jest palec, czy nie ma, bo jakoś bardzo się w oczy nie rzuca, ale się nie chwalę, bo nie ma czym :D a to dziwne bo mi właśnie zrobili zanim zaczęlo wszystko rosnąc:rolleyes: i mialam tego palca chyba na kciuku i też na kosci jest i teraz mi ta kostka tak zostala.. cos tam mowili ze jak bedzie rosnac to zeby sie zglosic..no ale chyba nic nie roslo:D

Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11755293) naj wysłałam :)

ja idę dokończyć moją pikantną zupkę pomidorową :D mniam :D
ooo pomidorowa i to w wersji pikantnej..moj TZ by sie temu nie oparł:D



Claris - 2009-04-04 11:56
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  A ja mam krzywe najmniejsze palce o obu rąk - po ojcu:D
Jak jutro spotkamy się z TZtem to się tak odpicuję, że mu kopara opadnie, już sobie nawet myślałam w co, tylko kurcze jutro ma być chłodniej :cool:



luffka - 2009-04-04 12:00
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11755355) luffka, jesteś prześliczna, przedrobna i przesłodko Ci w spiętych włosach :)
dziękuję za fotki :cmok:
dziękuję :o
Cytat:
Napisane przez elizka773 (Wiadomość 11755408)
ooo pomidorowa i to w wersji pikantnej..moj TZ by sie temu nie oparł:D
ja też się temu nie mogę oprzeć... zrobiłam z pomidorów z puszki z dodatkiem czosnku... a na koniec jeszcze kostkę czosnkową skruszyłam :D mniam :ehem:
Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11755427) A ja mam krzywe najmniejsze palce o obu rąk - po ojcu:D
Jak jutro spotkamy się z TZtem to się tak odpicuję, że mu kopara opadnie, już sobie nawet myślałam w co, tylko kurcze jutro ma być chłodniej :cool:
też mam krzywe palce u rąk bo jak byłam mała to sobie wyłamywałam :rolleyes:



Claris - 2009-04-04 14:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  2 załącznik(i/ów) Nikogo nie ma. Wszystkie wybyly na kursy, do pracy, a reszta pewno sprząta albo spaceruje:D Ja się morduję nad tą prezentacją, normalnie wypasiona jest, taka ładna wizualnie, już mam 20 slajdów, a to gdzies połowa mniej więcej. Wklejam Wam zdjęcia Frugaska. Skubaniec zawsze wyje do domu, a teraz tak mu ciepło, że non stop na dworze i wygrzewa się na słonku ;)



sienka - 2009-04-04 16:20
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  czesc kochane :cmok:

ja tylko na chwile z pytaniem:
macie moze linka do ochow i achow? Bo ktoras z Was miala w podpisie i chyab juz nie ma bo nie moge znalezc...
potrzebuje na gwalt:dziekuje-kwiatek:
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • kedaro.keep.pl



  • Strona 31 z 43 • Znaleziono 8602 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43
     
     
    Menu
     
     
       
    Copyright Š 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates