 |
Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczonym!"
najfajniejsza - 2009-03-26 15:21
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11636216)
tak tylko że od przyszłego tygodnia prawdopodobnie tata Oli już nie będzie pracował czyli ja sobie już nie dorobię i nawet na czynsz nie będę mieć i się zastanawiam czy nie kupić teraz biletu póki mam jeszcze jakaś kasę :( bo na następny czynsz już raczej nie uzbieram :( wkurza mnie takie gadanie bo wszystkim się wydaje że pracy to jest wszędzie pełno i jeszcze mnie TŻ wczoraj wkurzył o tą rozmowę bo cały czas się śmiał i dawał mi do zrozumienia że to moja wina że zaszła taka sytuacja i że ktoś sobie ze mnie jaja zrobił :( a on już miał takie plany i znowu moja wina że mu z tych jego „planów” nic nie wyjdzie :(
powiedz mu, że Ci przykro, że się tak zachował.
nie przejmuj się nikim i niczym, tylko podnieś głowę do góry i śmiało idź przed siebie. najłatwiej jest oceniać innych, gdy samemu ma się ciepłą posadkę. zobaczymy, co Ci powiedzą jak sami będą bezrobotni.
nie łam się tym wszystkim, szukaj, szukaj i się nie poddawaj. choć to okrutnie męczące i dobijające, nie poddawaj się. to najważniejsze :cmok:
edit: z tymi pieniędzmi to też tak mam, że moje to moje i basta. i nie będę niczyją utrzymanką. ale myślę, że wiele też zależy od faceta, tzn. kiedyś mojej koleżance, która mieszkała z facetem zdarzyła się sytuacja, że straciła pracę. i ona była załamana i chciała wrócić do rodziców, ale on jej powiedzał, ze przeciez nie może być tak, że jest moje twoje. jest nasze. i dodał, że jesli on kiedyś straci pracę, to chciałby mieć w niej oparcie, dlatego sam jej je daje.
żyjecie razem i rozumiem, że jest Ci glupio, tym bardziej, że sprawa się ciągnie (btw. tamta koleżanka znalazła pracę po 10 miesiacach), ale postaw się w jego sytuacji i zastanów się, czy gdyby on miał taki problem, chciałabyś, żeby od niego uciekł?
Nie przepadam za Twoim facetem, ale jeśli jesteś z nim szczęśliwa (a kilka stron temu pisalaś, że tak), to nie zaprzepaszczaj tego. wyrywaj chwasty, którymi obrósł Wasz związek, a zwłaszcza jego stosunek do Ciebie. musisz być silna.
ale oczywiście, jeśli uważasz, że powrót do domu, to najlepsze wyjście i nie wahasz się wcale, to wracaj.
*Insane - 2009-03-26 15:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Grape, TŻ pewnie chce obrócić trudną sytuację w żart, aby nie płakać cały czas, no to też jest sposób. Powiedz mu, że takie żarty sprawiają Ci wielką przykrość i że myślisz o tym, czy wrócić. Poznasz jego stanowisko.
Wiesz, jak nie jesteś szczęsliwa na Wyspach - to wracaj :) ale jeśli chodzi tylko o pracę i macie jak się we dwoje utrzymać - to zostań. Zaczyna się sezon, pracy siłą rzeczy będzie przybywać :o
Dopóki razem dajecie sobie radę, to nie może być tak źle :ehem: U mnie była sytuacja odwrotna, to TŻ nie mógł długi czas znaleźć pracy, ale ja zarabiałam wystarczająco. Też miewał dużo kryzysów i sporo wyrzutów sumienia, ale bardzo dobrze, że się nie poddaliśmy - po ładnych kilku miesiącach w końcu znalazł i było już tylko lepiej :) (pomijając późniejsze wydarzenia, niezależne od nas :p: )
Wy też razem dacie radę :ehem:
Grapefrutka - 2009-03-26 15:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
tak tylko że zaczynamy żyć obok siebie a mnie takie coś nie odpowiada :( w domu czuję się jak służąca i sprzątaczka, rozmowy nic nie skutkują bo jemu takie cos bardzo odpowiada, on wraca z pracy zjada kolacje i od 19-20 do 23 gra w grę a ja musze sobie czas sama organizować bo on gra później idziemy spać, wstajemy on idzie do pracy i tak w kółko w sumie dobrze że przyjechaliśmy i mieszkamy razem przynajmniej widać że raczej „rodziny” nie stworzymy bo mamy różne oczekiwania i wyobrażenia a rozmowy na ten temat kończą się kłótnią albo w połowie temat jest urywany hasłem jest dobrze jak jest…… :( za dwa tygodnie będziemy mieć 7 rocznicę i coś mi się wydaje że to będzie dzień w którym albo wszystko się zmieni na lepsze albo wszystko się skończy :( i chyba tak bedzie najlepiej :( on zostanie skoro mu tutaj tak dobrze a ja wróce do Pl do rodziców :(
*Insane - 2009-03-26 15:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ech, my też to przerabialiśmy... Ten schemat - praca, dom, granie i tak dalej. Pisałam kiedyś o tym. Nie wiem jak będzie jak ponownie zamieszkamy razem, no i nie mamy takiego stażu.
Postaw mu sprawę na ostrzu noża :) i nie pozwól na urwanie dyskusji, bo według Ciebie wcale nie jest dobrze tak jak jest :ehem:
Grapefrutka - 2009-03-26 15:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
ja mu to powtarzam ale on mi mówi że ok. będzie inaczej ale jest tak samo bo według niego jest tak jak powinno bo kobieta powinna w domu siedzieć i czcić mężczyznę, swojego pana za to że on pracuje bo jest tak nauczony, jego mama wszystko robi sama w domu sprząta, gotuje, pierze i pracuje bo nie chce całymi dniami sama w domu siedzieć, jego ojciec ma firmę budowlana i jak wychodzi o 7-8 rano tak wraca o 20-21 wieczorem :( jemu taki układ odpowiada a mnie niestety nie i ja od początku mu powtarzałam że ja nie mam zamiaru siedzieć całymi dniami sama w domu, sama cały czas prać sprzątać i gotować to oczywiście powtarzał że jakoś to ustalimy tak żeby wszyscy byli zadowoleni ale ja to sobie mogę ustalać, przez 3 dni jest ok. a później wszystko wraca do normy, jego normy :(
znowu się zaczynam nad sobą użalać a przecież wszystko jest w porządku i ja sobie sama problemy wymyślam….. :( dobra już wam nie truję :-p idę chyba na spacer choć pogoda boska :eek::eek::eek:
*Insane - 2009-03-26 16:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Grape, nie trujesz, coś Ty :przytul: A może wprowadź grafik :> ? On niestet taką postawę wyniósł z domu, więc chyba samemu z siebie ciężko mu to zmienić... A jakbyś tak np. rozpisała, że tego i tego dnia, Ty gotujesz - on sprząta. Innym razem on robi kolację, a Ty pranie. I któryś dzień tylko dla Was - bez komputera. To może głupi pomysł, ale na dobrą sprawę "w tym szaleństwie może być metoda" :o
Rozumiem, że na razie nie pracujesz, ale tej pracy szukasz, a to też wymaga czasu. A i jak ją znajdziesz - to co, wciąż wszystko na Twojej głowie? Tak nie może być :nie:
Claris - 2009-03-26 16:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
cześć dziewczyny:)
*Insane - 2009-03-26 16:31
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Hej Claris :) :cmok:
luffka - 2009-03-26 16:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11636839)
ja mu to powtarzam ale on mi mówi że ok. będzie inaczej ale jest tak samo bo według niego jest tak jak powinno bo kobieta powinna w domu siedzieć i czcić mężczyznę, swojego pana za to że on pracuje bo jest tak nauczony, jego mama wszystko robi sama w domu sprząta, gotuje, pierze i pracuje bo nie chce całymi dniami sama w domu siedzieć, jego ojciec ma firmę budowlana i jak wychodzi o 7-8 rano tak wraca o 20-21 wieczorem :( jemu taki układ odpowiada a mnie niestety nie i ja od początku mu powtarzałam że ja nie mam zamiaru siedzieć całymi dniami sama w domu, sama cały czas prać sprzątać i gotować to oczywiście powtarzał że jakoś to ustalimy tak żeby wszyscy byli zadowoleni ale ja to sobie mogę ustalać, przez 3 dni jest ok. a później wszystko wraca do normy, jego normy :(
znowu się zaczynam nad sobą użalać a przecież wszystko jest w porządku i ja sobie sama problemy wymyślam….. :( dobra już wam nie truję :-p idę chyba na spacer choć pogoda boska :eek::eek::eek:
Grejpku ja mam ten sam problem... mama mojego TZ też robi wszystko sama w domu i on też do tego przywykł, aż za bardzo... I też często mnie bierze na rozmyślania czy to ma sens... Teraz też wrócił z uczelni, zawołał mnie na skypa i rozmawiając ze mną robił nie wiadomo co, rozmowa zupełnie się nie kleiła, czułam się nie słuchana, olewana... Po co rozmawiać jeśli tylko jedna strona się wysila i chcę gadać? Nie rozumiem... Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11637313)
cześć dziewczyny:)
czeeeść :D
magda2109 - 2009-03-26 16:36
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Czeeeść :)
lasoa - 2009-03-26 16:37
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11637313)
cześć dziewczyny:)
hej :)
Claris - 2009-03-26 16:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ale dostałam za***iaszcze powitanko :cmok: Mój TŻ tak samo, mama mu sprzata, gotuje, ciuchy prasuje, pierze jego szmaty. Wogóle ona tylko siedzi w domu, nigdy nie pracowała, ja sobie nie wyobrażam tak, zdechłabym siedząc w domu sama... U nas tak napewno nie będzie, że ja będę sama robiła, jak się będzie stawiał to ja też to wszystko pieprznę, ale myślę, że dojdziemy do porozumienia i go trochę podszkolę :) Grape Ty masz fajnie, bo mieszkasz ze swoim, wiesz czego się możesz po nim spodziewać, jakie ma nawyki. Niby wyjeżdzamy gdzieś razem, najdłużej na 2 tyg., ale to nie ma porównania wakacje gdzie nie trzeba nic robić, a codzienne życie, gdzie oprócz przyjemności, są też obowiązki nie tylko w pracy, ale i w domu. Mam nadzieję, że jak my zamieszkamy razem po ślubie, to nie będę chciała się zaraz rozwodzić, bo z nim nie wytrzymam mieszkać:p: edit: Przynajmniej wiem, ze mój jest bardzo pracowity, takze mam pewność, że jak sie coś rozwali, kran pójdzie czy coś, to nie będzie tego odwlekał tylko zaraz zrobi
najfajniejsza - 2009-03-26 16:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
mój też na szczęście i nieszczęście jest majsterkowiczem :D bo zdarza się, że nie wie, o co chodzi i psuje do końca :-p ale częściej naprawia :) i w ogóle wszystko lubi rozkręcić i zobaczyć jak działa.
ale akurat my sobie już ustaliliśmy, że niestety, ale dzielimy się obowiązkami. oboje tego nie lubimy, więc oboje musimy robic. tylko, że mojego trzeba będzie mocno utemperować, bo jemu np. kurz nie przeszkadza. i jak mi przeszkadza, to mogę go wytrzeć itp. ale na szczęście mu przechodzi :rolleyes:
z kolei ja bym wolała nie pracować. chciałabym pielęgnować dom i - ewentualny - ogród, zajmować się dziećmi. oczywiście udoskonalałabym się poprzez czytanie książek i różne kursy, ale nie przepadam za pracą. gdy słyszę to słowo, od razu czuję się gorzej. kojarzy mi się tylko z zarobkowaniem i brakiem satysfakcji. i w ogóle ja się szybko nudzę. a praca, w której mogłabym się rozwinąć i nie nudziłaby mnie, zaabsorbowałaby mnie do tego stopnia, że nie mogłabym mieć rodziny. ja się oddaję cała jednej rzeczy zawsze. niestety życie jest takie, jakie jest i oboje będziemy musieli pracować (mój luby kiedyś zażartował, że chętnie byłby na moim utrzymaniu, tak nie lubi pracy :-p). w każdym razie mam nadzieję, że żadne z nas nie przedłoży życia pracowniczego nad rodzinne. tego nie cierpię. nie potrzebuję kariery. ale na szczęście jesteśmy leniami i póki co, to nam nie grozi :D
*Insane - 2009-03-26 17:14
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ja jestem typową Matką Polską i w ogóle nie w tych czasach się urodziłam :p: Ja chcę pracować, ale nie na zasadzie karierowiczostwa :) mogę i całe życie w sklepie spędzić, jeśli tylko pensja moja i męża wystarczy na utrzymanie domu i rodziny :ehem: ambicji brak :lol: Jakoś dobrze mi z myślą, że będę jedną ręką przewijać dzieciątko, a drugą przygotowywać obiad dla męża :D lubię gotować, marzą mi się dzieci, domem może nie zajmuję się obsesyjnie - ale w miarę ład i porządek musi być :o I w ogóle jakaś taka pro-rodzinna jestem :p:
Aelitka - 2009-03-26 17:21
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
najfajniejsza - mam takie samo zdanie co do pracy :D
nie mam coś weny ;)
hejka Claris :D
najfajniejsza - 2009-03-26 17:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11638091)
Ja jestem typową Matką Polską i w ogóle nie w tych czasach się urodziłam :p: Ja chcę pracować, ale nie na zasadzie karierowiczostwa :) mogę i całe życie w sklepie spędzić, jeśli tylko pensja moja i męża wystarczy na utrzymanie domu i rodziny :ehem: ambicji brak :lol: Jakoś dobrze mi z myślą, że będę jedną ręką przewijać dzieciątko, a drugą przygotowywać obiad dla męża :D lubię gotować, marzą mi się dzieci, domem może nie zajmuję się obsesyjnie - ale w miarę ład i porządek musi być :o I w ogóle jakaś taka pro-rodzinna jestem :p:
mam podobnie, aczkolwiek z porzadkiem u mnie średnio, przez to, że nie mam na to czasu. jakbym nie pracowała - chętnie. poza tym, gdyby pensja ukochanego starczyła na życie, nie pracowałabym w ogóle. a że najprawdopodobniej tak się nie da, to idę do pracy :D
ale wizja przewijania dzieci i gotowania obiadków nie przeraża mnie i czułabym się spełnioną mimo tego, że nie tak, jak wiekszość znanych mi osób. :ehem:
hehe, totalny brak ambicji - to powinno być moje motto :hahaha:
Aelitka, miej wenę przez najbliższe 2.5 godziny. potem możesz sobie iść :D
luffka - 2009-03-26 17:25
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Wkurzył mnie TZ, bo go spytałam kiedy się zobaczymy (od dziś do wtorku ma wolne) a on na to: wiesz, możesz przyjechać do mnie w sobotę, to pomożesz mi w sprzątaniu :mur: Że co? Trochę się dziwnie poczułam......
najfajniejsza - 2009-03-26 17:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11638256)
Wkurzył mnie TZ, bo go spytałam kiedy się zobaczymy (od dziś do wtorku ma wolne) a on na to: wiesz, możesz przyjechać do mnie w sobotę, to pomożesz mi w sprzątaniu :mur: Że co? Trochę się dziwnie poczułam......
yyy, ke? :confused: i co mu powiedzialas?
faceci są szurnięci..
ps mój nadal nie dzwoni :upa:
luffka - 2009-03-26 17:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11638306)
yyy, ke? :confused: i co mu powiedzialas?
faceci są szurnięci..
ps mój nadal nie dzwoni :upa:
Nic, poszłam sobie ze skypa, zostawiam to bez komentarza. Bo jeżeli potrzebna mu jestem do sprzątania, to dziękuję bardzo. Myślałam, że będzie chciał się spotkać i coś fajnego porobić... Super się poczułam :mad:
Aelitka - 2009-03-26 17:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11638220)
hehe, totalny brak ambicji - to powinno być moje motto :hahaha:
Aelitka, miej wenę przez najbliższe 2.5 godziny. potem możesz sobie iść :D
ja też totalny brak ambicji ;D dzisiaj promotor (tak! byłam!! żyję!!!! porażka :D) zapytał dlaczego zawsze mam zryw dopiero wtedy, jak już sytuacja staje na ostrzu noża :rolleyes: taka prawda.... ;) ehhh poza tym bredził coś o mojej kobiecości i wdzięku czy tam uroku osobistym, że to dużo daje, ale nie wystarcza :D i ha ha że mam przebłyski inteligencji i jestem śmierdzący leń :D:D
promotor - oczywiście - jest księdzem :D
Claris - 2009-03-26 17:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Aelitka to Cię rozgryzł, ale widać jakiś życiowy;) A temat masz jakiś dziwny, znaczy dla mnie to kosmos, ja bym nic nie napisała, także podziwiam:eek: Wogóle filozofia, to Cię pociąga? Bo chyba nudy straszne
Grapefrutka - 2009-03-26 17:50
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
ale wymarzłam brrrr Już nie raz się go pytałam co by było gdyby to on nie miał pracy a ja zarabiałabym tyle samo co on teraz, czy tez by ze mną tutaj siedział tak jak ja teraz? to oczywiście usłyszałam że to byłaby zupełnie inna sytuacja i że jakby tak było to już dawno byłybyśmy w Pl bo on by nie mógł być na moim utrzymaniu bo to facet powinien zarabiać i utrzymywać dom, więc skoro on by się nie zgodził na to to dlaczego ja mam się zgadzać? Przed wyjazdem tez ustalaliśmy że będziemy się dzielić obowiązkami a wyszło jak widać, nawet jeśli pracowałam to obiad/kolacja i tak była na mojej głowie no chyba że musiałam iść do pracy w niedzielę to wtedy on gotował obiad ale zachowywał się przy tym jakby miała go za to na rękach nosić :mad: w tygodniu nie pracowałam we wszystkie dni więc jak miałam wolne to gotowałam tak żeby na następny dzień też było :(
zaraz TŻ wróci więc pewnie będę musiała zwolnić komputer ale spotka go niespodzianka bo nie ma obiadu/kolacji bo nie miałam pomysłu ani natchnienia do gotowania i nie chciało mi się :-p ja zjadłam grapefruta :D i dopchałam się ciastkami więc jeść mi się nie chce :-p niech sobie radzi sam :-p
najfajniejsza - 2009-03-26 17:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Aelitka
(Wiadomość 11638368)
ja też totalny brak ambicji ;D dzisiaj promotor (tak! byłam!! żyję!!!! porażka :D) zapytał dlaczego zawsze mam zryw dopiero wtedy, jak już sytuacja staje na ostrzu noża :rolleyes: taka prawda.... ;) ehhh poza tym bredził coś o mojej kobiecości i wdzięku czy tam uroku osobistym, że to dużo daje, ale nie wystarcza :D i ha ha że mam przebłyski inteligencji i jestem śmierdzący leń :D:D
promotor - oczywiście - jest księdzem :D
hehe, cała ja :D pracę roczną piszę w ostatni możliwy dzień jej oddania, więc znając życie z magisterką nie będzie lepiej ;) zawsze wszystko na ostatnią chwilę, co widać, chociażby po mojej częstotliwości bycia na wizażu, a następnie narzekania, że nic nie umiem na egzamin/kolos (jak dziś :D) ale i tak są lepsi ode mnie, ja się boję przekraczać terminy, więc wszystko robię na ostatni możliwy, a znam laski, które biorą warunek z zaliczeń ćwiczeń (nie z egzaminu), bo im się nie chciało pracy napisać :rolleyes:
w każdym razie, Aelitko, czuję, że znalazłam w Tobie bratnią duszę :D Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11638332)
Nic, poszłam sobie ze skypa, zostawiam to bez komentarza. Bo jeżeli potrzebna mu jestem do sprzątania, to dziękuję bardzo. Myślałam, że będzie chciał się spotkać i coś fajnego porobić... Super się poczułam :mad:
nie dziwię Ci się. ciekawe, czy zrozumie, o co chodzi, czy też będzie zdziwiony, że robisz klocki z niczego.
Grape, bo Ty jesteś za dobra. jakbys się nie zgadzała na robienie obiadków na dwa dni z góry, na sprzątanie za niego i tak dalej, to on by musiał sam od siebie coś robić. no i uszanowałby Twoją pracę bardziej. wiesz, niektórzy sa niereformowalni (np. mój ojjciec - dla niego kobieta ma i pracować i zajmować się domem), ale są też tacy, których da się wyprostować ;)
Aelitka - 2009-03-26 17:56
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11638592)
Aelitka to Cię rozgryzł, ale widać jakiś życiowy;) A temat masz jakiś dziwny, znaczy dla mnie to kosmos, ja bym nic nie napisała, także podziwiam:eek: Wogóle filozofia, to Cię pociąga? Bo chyba nudy straszne
filozofia starożytna, średniowiecze - owszem, średnio interesujace jak dla mnie :D ale ci bardziej współcześni to już potrafią zaciekawić ;)
nie ukrywam że znalazłam się na tych studiach z przypadku...
---------- Dopisano o 18:56 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ----------
najfajniejsza - to ja jestem z tych co wszystko PO terminie robią :D ale mam dobre wytłumaczenie - drugi kierunek (i na nim wszystko jest git, żeby nie było;) ) tylko ta filozofia, 5 rok, więcej luzu, to mi się zachciało kombinować... ehh teraz cierpię ;)
najfajniejsza - 2009-03-26 17:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Aelitka
(Wiadomość 11638769)
filozofia starożytna, średniowiecze - owszem, średnio interesujace jak dla mnie :D ale ci bardziej współcześni to już potrafią zaciekawić ;)
nie ukrywam że znalazłam się na tych studiach z przypadku...
---------- Dopisano o 18:56 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ----------
najfajniejsza - to ja jestem z tych co wszystko PO terminie robią :D ale mam dobre wytłumaczenie - drugi kierunek (i na nim wszystko jest git, żeby nie było;) ) tylko ta filozofia, 5 rok, więcej luzu, to mi się zachciało kombinować... ehh teraz cierpię ;)
no, Ci późniejsi filozofowie są fajni :) eee, to Cię nie lubię :-p popuściłaś sobie tylko dlatego, że ostatni rok i że drugi kierunek. ja jestem tak nieambitna, że na pytanie, czy nie poszłabym na drugi kierunek reaguję śmiechem, serio :D wszystko wskazuje na to, że wygrałam bitwę na największego lenia na wątku :jupi: i jestem z tego dumna :hahaha:
NIE WIERZĘ!!! luby zadzwonił i powiedział, że go obudziłam tamtym telefonem (jest po nocce) i dlatego był niemiły. i że siostra go wkurzała. i że chce się ze mną spotkać i że mu smutno, że jutro się nie zobaczymy i że da mi znać jeszcze, czy idziemy do kumpla jego dziś, czy nie. i że mnie kocha.
zmiękłam ;)
luffka - 2009-03-26 18:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11638734)
nie dziwię Ci się. ciekawe, czy zrozumie, o co chodzi, czy też będzie zdziwiony, że robisz klocki z niczego.
oczywiście, że robię klocki z niczego, jeszcze tego nie wiesz? ;)
Claris - 2009-03-26 18:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
A ja staram się wszystko oddawać w terminach, potem głupio tak trzeba się tłumaczyć... Co innego zdawać egzaminy, ostatnia sesja była moją 1. bez żadnej poprawki:p: Ale za to do magisterki mam dużo zapału, już chciałabym ją pisać, temat wydaje mi się ciekawy i ciekawi mnie co te moje badania wykażą. Pewnie zapał zgaśnie jak przyjdzie do pisania na serio:confused: i nie będę wiedziała w co ręce włożyć. Aaaa i jeszcze na 5. roku w semestrze zimowym będzie koszmarny przedmiot immunologia, jedno wielkie kucie, każdy ze starszych narzeka i mają problemy z zaliczeniami, czemu nie mogli dać nam tego wcześniej. 5 rok powinno się poświęcić na pisanie pracy, a nie jeszcze jakieś bezsensowne wkuwanie byle tylko zaliczyć. Widzę jeden plus: będzie zapieprz to szybciej minie czas do ślubu:hahaha:
Grapefrutka - 2009-03-26 18:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11638734)
hehe, cała ja :D pracę roczną piszę w ostatni możliwy dzień jej oddania, więc znając życie z magisterką nie będzie lepiej ;) zawsze wszystko na ostatnią chwilę, co widać, chociażby po mojej częstotliwości bycia na wizażu, a następnie narzekania, że nic nie umiem na egzamin/kolos (jak dziś :D) ale i tak są lepsi ode mnie, ja się boję przekraczać terminy, więc wszystko robię na ostatni możliwy, a znam laski, które biorą warunek z zaliczeń ćwiczeń (nie z egzaminu), bo im się nie chciało pracy napisać :rolleyes:
w każdym razie, Aelitko, czuję, że znalazłam w Tobie bratnią duszę :D
nie dziwię Ci się. ciekawe, czy zrozumie, o co chodzi, czy też będzie zdziwiony, że robisz klocki z niczego.
Grape, bo Ty jesteś za dobra. jakbys się nie zgadzała na robienie obiadków na dwa dni z góry, na sprzątanie za niego i tak dalej, to on by musiał sam od siebie coś robić. no i uszanowałby Twoją pracę bardziej. wiesz, niektórzy sa niereformowalni (np. mój ojjciec - dla niego kobieta ma i pracować i zajmować się domem), ale są też tacy, których da się wyprostować ;)
Mogłabym nie zrobić na dwa dni ale wtedy ja bym musiała iść spać głodna albo po powrocie z pracy po 20-21 robić coś na szybko bo on oczywiście by się tłumaczył że nie był głodny ale że jak robię dla siebie to może on też by coś jednak zjadł już to przećwiczyłam nie raz i wolałam zrobić żeby samemu zjeść Wiem że jestem za dobra ale on tego nie kuma obudzi się jak sam zostanie bo mi cierpliwości braknie
Co do prac i egzaminów oczywiście zawsze było na ostatni moment bo wcześniej były ważniejsze sprawy na głowie
Aelitka - 2009-03-26 18:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11638892)
no, Ci późniejsi filozofowie są fajni :) eee, to Cię nie lubię :-p popuściłaś sobie tylko dlatego, że ostatni rok i że drugi kierunek. ja jestem tak nieambitna, że na pytanie, czy nie poszłabym na drugi kierunek reaguję śmiechem, serio :D wszystko wskazuje na to, że wygrałam bitwę na największego lenia na wątku :jupi: i jestem z tego dumna :hahaha:
no nie do końca na filozofii zawsze tak dupy dawałam (hmmmmmm dwuznacznie wyszło? a tam sami księża :D), ale prawo w terminie;) w miarę możliwości w pierwszym :P
*Insane - 2009-03-26 18:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Boże, jak ja nienawidzę tych gier komputerowych :p: Teoretycznie się już przyzwyczaiłam, a jednak dalej mi to na nerwy działa :>
Czy oni MUSZĄ grać CODZIENNIE? A TŻ wie, że i tak jak wróci, to będę na niego czekać. A figa z makiem, powiedziałam mu, że nie wiem, czy będę :| Napisał oczywiście, że mnie kocha i "do zobaczenia", to napisałam, że "nie do zobaczenia".
Wkurza mnie to, że niezależnie od tego, czy gadamy o poważnych sprawach, czy sobie żartujemy - on jest umówiony z kolegą o godzinie 18, czy 19 i MUSI iść, choćbyśmy tutaj nie wiadomo o czym rozmawiali i co by się działo. Napisałam mu, że mam wrażenie, że powinniśmy się latami zamienić. On by pasował na te 19, a ja na te 30 :nuda:
Teraz to jeszcze nic. Jak nie zmieni tego jak będziemy (o ile w ogóle będziemy) razem mieszkać, to czeka nas sporo kłótni :rolleyes:
najfajniejsza - 2009-03-26 18:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Grape, ja myślę, że najlepiej bedzie, jeśli faktycznie uznasz za termin ostateczny waszą rocznicę. ale to tylko moje zdanie.
Aelitka, prawo w pierwszym terminie zaliczać? dla mnie to sajens fikszyn :-p ledwo wyrabiam na moich lajtowych studiach :cool: podziwiam. :oklaski:
co do pracy magisterskiej, to mam nadzieję, że będę ją pisać z zaangażowaniem, bo jak znów obudzę się z ręką w nocniku, to ech... ;)
luffka, nie wiem, co powiedzieć. na mojego by podziałało, gdybym kazała mu się postawić w mojej sytuacji. bo oni czasem nie pomyślą w taki sposób. miałamm potrzebę użyc tej metody raz, gdy on nie dawał mi znać, ze wrócił do domu, a ja się zamartwiałam, kiedy to ja miałam obowiązek go informować, o każdym moim opóźnieniu w powrocie (teraz po prostu dajemy sobie bzyka lub piszemy smsa, że jestesmy na miejscu). ja się zawsze zamartwiam, że coś mu się stanie i jak inne argumenty nie trafiały, to ten (jakbyś się czuł, gdybym to ja nie dawała Ci znac, że dotarłam cała i zdrowa?) od razu do niego dotarlł. może i Ty tak spróbuj, o ile jeszcze nie próbowalaś. :o
Ins, nie czekaj na niego raz, drugi, trzeci. z facetami trzeba jak z dziećmi, z czasem do nich dotrze ;) oczywiście ma prawo sobie pograc, owszem, ale nie musi tego robić codziennie, albo przynajmniej nie w tychh godzinach, które macie dla siebie.
powtarzam, bo to na poprzedniej stronie, a jestem w małym szoku:
NIE WIERZĘ!!! luby zadzwonił i powiedział, że go obudziłam tamtym telefonem (jest po nocce) i dlatego był niemiły. i że siostra go wkurzała. i że chce się ze mną spotkać i że mu smutno, że jutro się nie zobaczymy i że da mi znać jeszcze, czy idziemy do kumpla jego dziś, czy nie. i że mnie kocha.
zmiękłam ;)
Aelitka - 2009-03-26 18:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11639266)
Grape, ja myślę, że najlepiej bedzie, jeśli faktycznie uznasz za termin ostateczny waszą rocznicę. ale to tylko moje zdanie.
Aelitka, prawo w pierwszym terminie zaliczać? dla mnie to sajens fikszyn :-p ledwo wyrabiam na moich lajtowych studiach :cool: podziwiam. :oklaski:
NIE WIERZĘ!!! luby zadzwonił i powiedział, że go obudziłam tamtym telefonem (jest po nocce) i dlatego był niemiły. i że siostra go wkurzała. i że chce się ze mną spotkać i że mu smutno, że jutro się nie zobaczymy i że da mi znać jeszcze, czy idziemy do kumpla jego dziś, czy nie. i że mnie kocha.
zmiękłam ;)
napisałam "W MIARĘ MOŻLIWOŚCI W PIERWSZYM TERMINIE" :D
fajnie że sie wyjaśniło ;) :cmok:
Biska - 2009-03-26 18:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cześć Dziewczyny :cmok: Podczytuję, ale jakoś wbić się nie mogę w temat.
Luffka, olej go, a następnym razem jak będzie chciał się z Tobą zobaczyć to mu powiedz, że w sumie masz dużo prania do zrobienia więc może przyjść bo Ci się w końcu do czegoś przyda :-p
Grape, po 7 latach takie podejscie Twojego TŻ-a (mój zresztą podobnie myśli) rozwala mnie na części pierwsze. Ja w sierpniu będę obchodzić 7 rocznicę ale już dziś wiem, że jeśli do tego dnia nic się nie wydarzy to będę się poważnie zastanawiać nad sensem takiego związku, bo mam zwyczajnie dość nawet samego tłumaczenia się wszystkim dlaczego MY (podkreślam, MY:mdleje:) jeszcze nie myślimy o ślubie. Porażka Poza tym odczuwam potrzebę jakiejś zmiany! I nie mówię, że mamy się za rok pobrać, ale chociaż taki kroczek naprzód...
Aelitka, dwa dni temu odkryłam, że w liście znajomych na n-k masz chłopaka z mojego gimn. (mając lat 13 podkochiwałam się w nim :-p :D:D )
Ja dziś wykonałam rajd po lumpkach i nieźle się obłowiłam :D Humor sobie poprawiłam :)
Claris - 2009-03-26 18:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Biska to się pochwal łowami :ehem::ehem:
Aelitka - 2009-03-26 18:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11639644)
Cześć Dziewczyny :cmok: Podczytuję, ale jakoś wbić się nie mogę w temat.
Aelitka, dwa dni temu odkryłam, że w liście znajomych na n-k masz chłopaka z mojego gimn. (mając lat 13 podkochiwałam się w nim :-p :D:D )
Ja dziś wykonałam rajd po lumpkach i nieźle się obłowiłam :D Humor sobie poprawiłam :)
wbijaj sie!!! :D napisz mi co to za chlopak :D
pokaz zdobycze!!!!
edit ups ale mi rozkazujacy post wyszedl :D:D:D
Biska - 2009-03-26 18:37
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Muszę porobić zdjęcia, a aparat został u TŻ-a. Spróbuję telefonem cyknąć, zobaczę co wyjdzie :)
Grapefrutka - 2009-03-26 18:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11639266)
powtarzam, bo to na poprzedniej stronie, a jestem w małym szoku:
NIE WIERZĘ!!! luby zadzwonił i powiedział, że go obudziłam tamtym telefonem (jest po nocce) i dlatego był niemiły. i że siostra go wkurzała. i że chce się ze mną spotkać i że mu smutno, że jutro się nie zobaczymy i że da mi znać jeszcze, czy idziemy do kumpla jego dziś, czy nie. i że mnie kocha.
zmiękłam ;)
a nie mówiłam że zadzwoni :cmok:
mój wrócił z pracy w nie najlepszym humorze, bo zmęczony, bo ciężki dzień był i teraz, co chwile się pyta czemu mi się humor popsuł i czemu w ogóle mam taki humor że siedzę i nic nie mówię i że on głodny trochę jest i ma ochotę na coś dobrego :( i co znowu mam mu tłumaczyć dlaczego mam nie najlepszy nastrój, dlaczego się tak podle czuje? już nie mam na to siły :mad: więc poszłam się położyć na łóżko bo chciał coś sprawdzić na kompie to przyszedł po chwili się spytać dlaczego poszłam się położyć i czy będę tak długo leżeć :( a co mam robić siedzieć i patrzec jak on siedzi przed kompem :mad: wkurza mnie bardzo :mur::mur::mur: chyba bedę mieć bardzo ostry PMS w tym miesiącu :o
Biska - 2009-03-26 18:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Echh nic z tego, jest za ciemno i mój telefon nie radzi sobie ze zrobieniem wyraźnych zdjęć, Jutro w dzień zrobię i wrzucę :)
luffka - 2009-03-26 18:51
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Biska no nareszcie się pojawiłaś noooo tęskniłam :D
Biska - 2009-03-26 18:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Luffka, byłam cały czas :) Tylko jakoś tak nie pisałam nic, ale czuwałam cały czas :D
luffka - 2009-03-26 18:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11640073)
Luffka, byłam cały czas :) Tylko jakoś tak nie pisałam nic, ale czuwałam cały czas :D
Jak Ci się z TZ układa? Mam nadzieję, że ok jest :)
myślałam dziś o Tobie :)
Biska - 2009-03-26 18:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Miło mi bardzo :D :cmok: Z TŻ może być. Raz lepiej, raz gorzej :-p Większych zastrzeżeń póki co nie mam :D
luffka - 2009-03-26 19:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
zmiana koncepcji :) napisałam, ale zedytowałam, bo przecież on to przeczyta...
*Insane - 2009-03-26 19:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Oni chyba wszyscy cierpią na "syndrom spowszednienia". Wychodzą z założenia, że zawsze na nich poczekamy i zawsze wybaczymy i w ogóle wszystko zawsze. Mój na początku naszego związku ani myślał tyle grać, czy zachowywać się czasami w taki, a nie inny sposób. W nerwach też potrafił panować nad tym, co mówi. Teraz widzę, że dużo jego zachowań się zmieniło. Sporą część mogę zrozumieć i tolerować, ale są też takie, na które się nie godzę...
luffka - 2009-03-26 19:10
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11640394)
Oni chyba wszyscy cierpią na "syndrom spowszednienia". Wychodzą z założenia, że zawsze na nich poczekamy i zawsze wybaczymy i w ogóle wszystko zawsze. Mój na początku naszego związku ani myślał tyle grać, czy zachowywać się czasami w taki, a nie inny sposób. W nerwach też potrafił panować nad tym, co mówi. Teraz widzę, że dużo jego zachowań się zmieniło. Sporą część mogę zrozumieć i tolerować, ale są też takie, na które się nie godzę...
Dokładnie :ehem: Mój był kiedyś zupełnie inny... Czuję się oszukana :rolleyes: Czasem mogliby zrobić nam przyjemność i się postarać trochę o nas znowu... Bo ja nie czuję się zadowolona ze stanu aktualnego...
Biska - 2009-03-26 19:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11640394)
Oni chyba wszyscy cierpią na "syndrom spowszednienia". Wychodzą z założenia, że zawsze na nich poczekamy i zawsze wybaczymy i w ogóle wszystko zawsze. Mój na początku naszego związku ani myślał tyle grać, czy zachowywać się czasami w taki, a nie inny sposób. W nerwach też potrafił panować nad tym, co mówi. Teraz widzę, że dużo jego zachowań się zmieniło. Sporą część mogę zrozumieć i tolerować, ale są też takie, na które się nie godzę...
Święte słowa... Smutne, ale prawdziwe.
*Insane - 2009-03-26 19:20
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
No właśnie, wydaje mi się, że w pewnym momencie stajemy się dla nich taką "bezpieczną przystanią" i bez względu na wszystko "jakoś to będzie" :rolleyes:
Pamiętam, jak zamieszkaliśmy razem, to często słyszałam, że "mam Cię teraz na wyciągnięcie ręki", w związku z czym mógł grać dzień w dzień i w ogóle traktować wszystko, jakby się już nie mogło zmienić... Bardzo było mi przykro z tego powodu i dużo z nim rozmawiałam. Zrozumiał to tak naprawdę dopiero, kiedy musieliśmy się rozjechać, bo straciliśmy mieszkanko. Tylko to było za późno... Ja nie traktuję tego, co mam - jako swoją własnosć - i wiem, że kiedyś mogę wszystko stracić, więc muszę o to dbać cały czas. A oni nie wiem... Może i pięknie mówią, ale tych słów w czyny wprowadzić nie potrafią... Jak się widzieliśmy tydzień czasu, to potrafił odstawić komputer i jakoś żył. Tyle tylko, jestem ciekawa jak będzie po ponownym zamieszkaniu razem :rolleyes: (o ile nastąpi)
I widzę, że większość naszych TŻtów tak ma... Bo my zawsze będziemy, zawsze przyjedziemy, zawsze zadzwonimy, odezwiemy się, przytulimy, ukochamy i zawsze jest do kogo wracać...
Sama na siebie jestem wściekła, że nie potrafię mu utrzeć nosa :nuda:
luffka - 2009-03-26 19:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
z moim prowadzę właśnie świetną rozmowę na gg... jest wyjątkowo głęboka ;) opiera się na słowach "tak" "będę" "no" a jak napisałam mu, że coś głęboką rozmowę dziś prowadzimy, to odpisał "?" :D to ja napisałam "!"
...
najfajniejsza - 2009-03-26 19:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
U mnie jest tak, że luby zmienił się niespecjalnie. tzn. trochę mniej romantyzuje ;) ale poza tym, to widziały me gały, co brały :-p może to i dobrze. wiem, jaki jest od początku. myślę, że po 2,5 roku (a wcześniej prawie roku intensywnej znajomości) wyszłoby to na jaw :rolleyes:
luffka :D :D :D
luffka - 2009-03-26 19:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11640822)
U mnie jest tak, że luby zmienił się niespecjalnie. tzn. trochę mniej romantyzuje ;) ale poza tym, to widziały me gały, co brały :-p może to i dobrze. wiem, jaki jest od początku. myślę, że po 2,6 roku (a wcześniej prawie roku intensywnej znajomości) wyszłoby to na jaw :rolleyes:
A mój mnie oszukał ;) Bo na początku związku udawał zupełnie kogoś innego... Zrobił mi tym straszną krzywdę.... Teraz okazuje się, że to ktoś całkiem mi obcy, z którym muszę od nowa się oswajać...
arrakis - 2009-03-26 19:31
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
witam dziewczeta...nie bylo mnie dwa dni - awaria neta - dzialo sie cos ciekawego?jakas nowa narzeczona? nie mam czasu nadrabiac wszystkiego...
Biska - 2009-03-26 19:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Luffka, cóż za owocna i głęboka rozmowa... :D :D :D Mimo to, ja bym ją już dawno zakończyła tupnięciem nogą... Nie chce mu się rozmawiać? Niech się ugryzie i tyłka Ci nie zawraca :D
najfajniejsza - 2009-03-26 19:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez arrakis
(Wiadomość 11640891)
witam dziewczeta...nie bylo mnie dwa dni - awaria neta - dzialo sie cos ciekawego?jakas nowa narzeczona? nie mam czasu nadrabiac wszystkiego...
narzeczonej nie ma. a czy było ciekawie? taaak :D rozmawiałyśmy o pracy mgr. Aelitki, krążkach dopochwowych i narzekałyśmy na naszych facetów :rolleyes:
luffka - 2009-03-26 19:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Mam go dość. Powyżej uszu. Co tydzień schemat się powtarza: książę nie ma ochoty na rozmowę, ja próbuję zagadać bo po prostu lubię z nim rozmawiać no i piekło gotowe.
Biska - 2009-03-26 19:47
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Książę niech dorośnie i w końcu zacznie postępować konsekwentnie... ! Mam nadzieję, że to przeczyta...
Luffka :glasiu:
najfajniejsza - 2009-03-26 19:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
luffka :cmok:
do jutra dziewczyny :cmok:
luffka - 2009-03-26 19:50
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Słuchajcie muszę Wam coś skopiować z gg: TZ 20:45:49 zastanów sie co zrobilas źle i jak bedziesz chciała NORMALNIE rozmawiać to zadzwoń wtedy
Normalnie powaliło mnie to... Szczególnie to, co pogrubiłam... Ja z nim chciałam tylko porozmawiać, no... jak co wieczór :D
do jutra naj :)
arrakis - 2009-03-26 19:52
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11640962)
narzeczonej nie ma. a czy było ciekawie? taaak :D rozmawiałyśmy o pracy mgr. Aelitki, krążkach dopochwowych i narzekałyśmy na naszych facetów :rolleyes:
no to rzeczywiscie duuzo mnie ominelo...
lasoa - 2009-03-26 19:56
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Insane w jakim wieku byłaś gdy mieszkałaś z TZ?
Luffka weź się nim nie przejmuj, ja z moim dzis rozmawialam a jutro do mnie przyjezdza :jupi:
*Insane - 2009-03-26 20:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
luffka :eek: Powiedz mu co zrobiłaś źle - byłaś i jesteś dla niego zbyt wyrozumiała mimo tego, że on nie potrafi tego docenić. To na pewno są Twoje błędy (moje zresztą też...)
lasoa, mieszkaliśmy razem z zeszłym roku, więc miałam 18 lat :o
naj, do jutra :cmok:
Ja jestem mimo wszystko ciekawa, czy mój się odezwie. Mam nadzieję, że się nie złamię i mu nie odpiszę. O ile w ogóle napisze, oczywiście ;) Ech, dla mnie jest ważna każda chwila spędzona z nim, dlatego nie potrafię tupnąć nogą i nie przyjść albo nie zaczekać na niego. Ale to się ewidentnie obraca przeciwko mnie...
lasoa - 2009-03-26 20:06
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Insane nieźle. Wlasnie chce w tym wieku z TZ zamieszkac ale nie wiem czy to odpowiedni wiek. A Wy ile jestescie razem,bo wyleciało mi to z głowy :)
luffka - 2009-03-26 20:08
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11641606) Ja jestem mimo wszystko ciekawa, czy mój się odezwie. Mam nadzieję, że się nie złamię i mu nie odpiszę. O ile w ogóle napisze, oczywiście ;) Ech, dla mnie jest ważna każda chwila spędzona z nim, dlatego nie potrafię tupnąć nogą i nie przyjść albo nie zaczekać na niego. Ale to się ewidentnie obraca przeciwko mnie...
Dokładnie! Ja nie wiem czemu mój mi urządza taką aferę za to, że chciałam z nim porozmawiać... I jeszcze za to, że nie lubię jak podczas rozmowy na skypie robi coś innego... Ja tylko chcę, żeby poświęcił mi dziennie te 30 minut... Czy to tak dużo?
No nic, teraz mam do niego zadzwonić jak przemyśle swoje zachowanie i to, co zrobiłam źle....
Claris - 2009-03-26 20:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
luffka bez kitu Twój TZ jest jakiś rozchwiany emocjonalnie normalnie nie kumam go, nastroje zmieniają mu się jak kobietom w czasie PSM albo w ciąży... Zmienia się jak w kalejdoskopie, taka chorągiewka
*Insane - 2009-03-26 20:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
lasoa, razem jesteśmy przeszło 1,5 roku :o czy wiek odpowiedni - to chyba zależy od Was :) Ja pracowałam, a i w domu mnie nic nie trzyma - wręcz przeciwnie. Wiek tu chyba mało znaczy... Więcej zależy od Was :ehem:
luffka, napisz mu sms'a, że wiesz, co źle robisz - jesteś za dobra.
Ja przyznaję, że dla mnie te 30 minut dziennie, to mało... Nawet godzinka tak szybko nam na tym gg zlatuje... Ale też dlatego, że TŻ w międzyczasie i czyta w necie wszystko i obiad idzie zjeść i grafik przygotowuje i coś tam... No, ale my też się rzadko bardzo widujemy, więc pewnie też dlatego czuję większą potrzebę posiedzenia z nim chociaż w taki sposób. Co nie zmienia faktu, że ani mój, ani tym bardziej Twój - łaski nie robią!
luffka - 2009-03-26 20:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ins no dokładnie... Skoro nie mamy możliwości spotkania się, to chciałabym chociaż z nim porozmawiać na skypie i żeby mi poświęcił te 30 min i nie robił w trakcie nie wiadomo czego... A on mi wyjeżdża z tekstami, że poświęca mi całe życie :mdleje:
lasoa - 2009-03-26 20:50
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11641825)
lasoa, razem jesteśmy przeszło 1,5 roku :o czy wiek odpowiedni - to chyba zależy od Was :) Ja pracowałam, a i w domu mnie nic nie trzyma - wręcz przeciwnie. Wiek tu chyba mało znaczy... Więcej zależy od Was :ehem:
A nie chodzilas w tym czasie do szkoly? Coraz bardziej jestem na to aby mieszkac razem.
Ogladacie Moment Prawdy?
Claris - 2009-03-26 21:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ja oglądałam;) Facet tej baby to dopiero tyran, masakra
arrakis - 2009-03-26 21:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
no ja ogladalam Moment prawdy...ale mnie wkurzal maz tej babki - normalnie ja nie wiem jak taka fajna babka z takim bucem wytrzymuje zamiast go kopnac w tylek juz dawno :baba:
*Insane - 2009-03-26 21:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
lasoa, chodziłam do szkoły i pracowałam :o
luffka, dokładnie o tym z nim rozmawiam...
lasoa - 2009-03-26 21:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11642849)
Ja oglądałam;) Facet tej baby to dopiero tyran, masakra
Cytat:
Napisane przez arrakis
(Wiadomość 11642872)
no ja ogladalam Moment prawdy...ale mnie wkurzal maz tej babki - normalnie ja nie wiem jak taka fajna babka z takim bucem wytrzymuje zamiast go kopnac w tylek juz dawno :baba:
i my narzekamy na naszych TŻ :) Teraz bede ogladać angielska wersje na Polsat Cafe :)
---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:04 ----------
Insane to Ty niezla jestes! Mnie szkoła wykancza :mdleje:
---------- Dopisano o 22:05 ---------- Poprzedni post napisano o 22:04 ----------
od rana to wieczora i tak dzien w dzien ... ah CRS :D
*Insane - 2009-03-26 21:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
lasoa, ja pracowałam 3 lata i chodziłam do szkoły :D w klasie maturalnej trochę odpuściłam, niby żeby się uczyć, ale mi to wcale nie wychodzi i żałuję, że rzuciłam tamtą pracę :p:
Claris - 2009-03-26 21:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez lasoa
(Wiadomość 11642901)
i my narzekamy na naszych TŻ :) Teraz bede ogladać angielska wersje na Polsat Cafe :)
Buuu a ja nie mam:cool: Zdaj relację jak coś ciekawego będzie:D. A mąż tej baby pewnie jej manto spuścił po powrocie do domu, przeciez to jasne, że ją leje, skoro nie chciał usłyszeć pytania o uderzenie przy dzieciach...
*Insane - 2009-03-26 21:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ja właśnie napisałam TŻtowi, że ma weeknd włącznie z piatkiem beze mnie i niech się w ogóle zastanowi, czego chce i czy chce ze mną być. Bo czasami ma takie zarzuty, jakbym go maltretowała, męczyła, ograniczała i wyrządzała najgorszą krzywdę :mur:
Zakończenie rozmowy: "Jutro w za***istym humorze rozpocznę dzień, dziękuję" :mdleje: Że niby winna jestem...? Dlaczego mnie to już nie dziwi.. :nuda:
luffka, wspominałaś coś, że Kluska ma emocjonalny roller coaster? Och, chyba nie jesteś sama :rolleyes:
(po rozmowie telefonicznej, w czasie której usłyszałam cały zastęp zarzutów, głównie wykrzyczanych ;) powiedziałam na koniec, że nie mam za co przepraszać )
TŻ: (22:25) nie chce przeprosin tylko zrozumienia niczego wiecej Ja: (22:25) ja też... (22:26) no nic, mamy cały weekend na myślenie ja się dużo zmieniłam i pod pantoflem nigdy nikogo nie trzymałam pomyśl o tym TŻ: (22:28) pomysl e Dobranoc Agato Ja: (22:28) Dobranoc Paweł TŻ: (22:28) przepraszam ale nerwy mi puszczaja i to bardzo Ja: (22:29) ja też nie mam nerwy ze stali nerwów* TŻ: (22:29) Dobranoc:* przepraszam Spij spokojnie :* TŻ: (22:29) <papa> Ja: (22:29) wzajemnie <papa>
:mdleje: Moja nerwica woła o pomstę do nieba :mdleje:
luffka - 2009-03-26 21:54
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ins ja przed chwilą usłyszałam na skypie, że on jeszcze sprawi, że ja się dostosuję do niego :rolleyes: chyba jakaś tresura się szykuje... Kurcze, jestem totalnie zrezygnowana... Znowu wszystko jest moja wina... Ja już nie mogę dłużej czuć się ciągle winna, bo w końcu zwariuję! To jest już ponad moje siły... ten związek mnie wykańcza psychicznie...
*Insane - 2009-03-27 05:36
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
luffka :eek: Mój mnie na pewno trochę zmienił. Czasami też się wkurzałam, że to tresura, ale tak naprawdę godziłam się na te zmiany. Ale na więcej nie mogę pozwolić, bo byłoby to już całkie wbrew mnie... Dlatego walczymy :] Ty również nie zgadzaj się na zmiany, które byłby wbrew sobie. Bo co innego kompromis (choćby jednej ze stron), a co innego - "wychowywanie" sobie drugiej osoby jak psa.
No i dzień dobry w ogóle :cmok: za oknem wciąż śnieg...
Aelitka - 2009-03-27 06:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza
(Wiadomość 11640962)
narzeczonej nie ma. a czy było ciekawie? taaak :D rozmawiałyśmy o pracy mgr. Aelitki, krążkach dopochwowych i narzekałyśmy na naszych facetów :rolleyes:
taaaa, super ciekawe, szczegolnie punkt 1 :D
czytam tak o tych waszych tż dziewczyny i kurde az mi glupio... moj to mi albo takich jazd nie kreci, ale ja nie zwracam uwagi na jego odzywki glupie.... nie wiem... sorrrrry:-p
ja wczoraj bylam z moja friend - bo wrocila :D ale dzis juz do domu jedziemy - na kolacji w knajpie niedaleko nas, bylo suuuuuuper, wypilysmy chyba ze 2 butelki wina i na sam koniec 3 gosci zaczelo z nami gadac. MĘŻÓW. jakbym miala takiego meza co przesiaduje na smutno w takim niby-pubie (bo knajpe gdzie byla kolacja nam zamkneli) i zarywa do obcych lasek to masakra. tylko jeden z nich zdjal obraczke, ale i tak sie przyznal. uhhhhh
no to milego dnia, ja spadam sie myc i na zajecia! papap
lasoa - 2009-03-27 07:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez *Insane
(Wiadomość 11644890)
luffka :eek: Mój mnie na pewno trochę zmienił. Czasami też się wkurzałam, że to tresura, ale tak naprawdę godziłam się na te zmiany. Ale na więcej nie mogę pozwolić, bo byłoby to już całkie wbrew mnie... Dlatego walczymy :] Ty również nie zgadzaj się na zmiany, które byłby wbrew sobie. Bo co innego kompromis (choćby jednej ze stron), a co innego - "wychowywanie" sobie drugiej osoby jak psa.
No i dzień dobry w ogóle :cmok: za oknem wciąż śnieg...
Kurcze mnie tez moj zmienił. :mur:
Claris - 2009-03-27 08:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Aelitka
(Wiadomość 11645089)
czytam tak o tych waszych tż dziewczyny i kurde az mi glupio... moj to mi albo takich jazd nie kreci, ale ja nie zwracam uwagi na jego odzywki glupie.... nie wiem... sorrrrry:-p
Mi też głupio, że mój jest inny. Chociaż z drugiej strony cieszę się, ale myślę, że nie zasługuję na niego... Mam dzisiaj dostać @ i tak czekam cierpliwie, bo będzie mój 1. raz z tamponem, mam streska, bo tak będę musiała iść na basen:eek: 3majcie za mnie kciuki, żebym go wsadziła i potem wyjęła:eek: Jem śniadanko, po nim odkurzę dom i mam plan odkurzyć auto w środku i kurze zetrzeć na wiosnę:rolleyes: A jutro z mamą myjemy wszystkie okna na święta Miłego dnia wszystkim:cmok:
Aelitka - 2009-03-27 08:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11645734)
Mi też głupio, że mój jest inny. Chociaż z drugiej strony cieszę się, ale myślę, że nie zasługuję na niego... Mam dzisiaj dostać @ i tak czekam cierpliwie, bo będzie mój 1. raz z tamponem, mam streska, bo tak będę musiała iść na basen:eek: 3majcie za mnie kciuki, żebym go wsadziła i potem wyjęła:eek: Jem śniadanko, po nim odkurzę dom i mam plan odkurzyć auto w środku i kurze zetrzeć na wiosnę:rolleyes: A jutro z mamą myjemy wszystkie okna na święta Miłego dnia wszystkim:cmok:
dasz radę :D ja jak pierwszy raz zakładałam tampon to byłam jeszcze "nietknięta":-p i chyba mnie to tak stresowało (że sobie krzywdę zrobię :D). trzeba się tylko wyluzować ;) i tak o nim zapomnisz na basenie, bo naprawdę nic nie czuć :D
ja spadam na zajęcia, do zoba!!! :)
lasoa - 2009-03-27 08:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11645734)
Mi też głupio, że mój jest inny. Chociaż z drugiej strony cieszę się, ale myślę, że nie zasługuję na niego... Mam dzisiaj dostać @ i tak czekam cierpliwie, bo będzie mój 1. raz z tamponem, mam streska, bo tak będę musiała iść na basen:eek: 3majcie za mnie kciuki, żebym go wsadziła i potem wyjęła:eek:
A ja swoj pierwszy raz z tamponem dawno przeżyłam :D Życzę powodzenia :)
Cytat:
Napisane przez Aelitka
(Wiadomość 11645765)
dasz radę :D ja jak pierwszy raz zakładałam tampon to byłam jeszcze "nietknięta":-p i chyba mnie to tak stresowało (że sobie krzywdę zrobię :D). trzeba się tylko wyluzować ;) i tak o nim zapomnisz na basenie, bo naprawdę nic nie czuć :D
ja spadam na zajęcia, do zoba!!! :)
ja nie dałabym rady isc na basen z tamponem, balabym sie ze przecieknie lub cos :mdleje:
Claris - 2009-03-27 08:42
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez lasoa
(Wiadomość 11646101)
ja nie dałabym rady isc na basen z tamponem, balabym sie ze przecieknie lub cos :mdleje:
No to dzięki:(
lasoa - 2009-03-27 08:43
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11646151)
No to dzięki:(
ja mam schizy na tym punkcie wiec sie nie przejmuj :D
Grapefrutka - 2009-03-27 09:06
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Claris dasz rade z tym tamponem :przytul: ja nie raz byłam z tamponem na basenie czy nad jeziorem i nigdy mi sie nie zdarzyła żadna wpadka, w ogóle nigdy mi sie nie zdarzyła żadna wpadka przy tamponie :-p a sama zobaczysz, że będzie Ci z nim tak wygodnie że nie będziesz chciała wracać do podpasek :ehem: przy tamponach zapominasz że masz okres :D
ja mam dzisiaj znowu dziwny dzień :yyyy: ale to chyba przez ta pogodę :( czuje się jakoś tak ponuro ale i pogoda jest ponura :ziewam: mam jednak nadzieje że Olcia nie będzie marudna przez tą pogodę bo dzisiaj znowu spędzę z nią praktycznie całe popołudnie :-p więc musze się psychicznie przygotować do oglądania „Czerwonego traktorka”, „Listonosza Pata”, „Dobranocnego ogrodu” i reszty super bajek :D:D:D bo na podwórko to raczej nie wyjdziemy przy takiej pogodzie a szkoda :(
Aelitka - 2009-03-27 09:08
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez lasoa
(Wiadomość 11646101)
ja nie dałabym rady isc na basen z tamponem, balabym sie ze przecieknie lub cos :mdleje:
eeeee co ty ;) nie ma szans:D
Grapefrutka - 2009-03-27 09:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Aelitka
(Wiadomość 11646487)
eeeee co ty ;) nie ma szans:D
też tak uważam więc podpisuje się pod tym obiema rękami, nogami itp. :D:D:D
luffka - 2009-03-27 09:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Witam :) u mnie dalej śnieg...
Co do tamponów- wielokrotnie używałam jak byłam nad morzem i nigdy nic mi nie przeciekło :)
Biska - 2009-03-27 09:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
7 załącznik(i/ów)
Cześć Dziewczyny.
Porobiłam te fotki, ale wyszły koszmarnie :-p Taka pogoda u mnie... zero słońca, ciemno jak w d... Wklejam to, co wyszło. Wybaczcie, że takie wymięte, ale jeszcze nie zdążyłam wyprać tych rzeczy :-p
Za wszystko zapłaciłam 29 zł :D
luffka - 2009-03-27 09:43
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Biska świetna kurteczka! I spódnica boska, chciałabym taką, ale np. brązową :D Chyba zaraz lecę na zwiady do lumpa :D
Aelitka - 2009-03-27 09:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11646927)
Cześć Dziewczyny.
Porobiłam te fotki, ale wyszły koszmarnie :-p Taka pogoda u mnie... zero słońca, ciemno jak w d... Wklejam to, co wyszło. Wybaczcie, że takie wymięte, ale jeszcze nie zdążyłam wyprać tych rzeczy :-p
Za wszystko zapłaciłam 29 zł :D
świetne rzeczy!!! a jaka cena :D
naprawdę nie rozumiem jak wy to wynajdujecie... to masakra jakaś jest :D
Biska - 2009-03-27 09:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Luffka, byłam święcie przekonana, że to jest sukienko-tunika :eek: Wzięłam ją z myślą o letnich wypadach gdzieś na plażę... :hahaha:
Grapefrutka - 2009-03-27 09:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Biska widać że łowy udane :-p ciuszki świetne, kurteczka boska :-p:-p:-p no i ta cena :eek::eek::eek: czasem naprawde warto się wybrać do lumpka :D:D:D
jak mi się nic nie chce :(:(:(:(:(:(
edit: Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11647040)
Luffka, byłam święcie przekonana, że to jest sukienko-tunika :eek: Wzięłam ją z myślą o letnich wypadach gdzieś na plażę... :hahaha:
wydaje mi się ze można ja nosić i jako tunikę i jako spódniczkę :D przy takim kroju i materiale ciężko zgadnąć co to było w oryginale :D ale według mnie na plaże jak znalazł w każdej postaci :-p
Biska - 2009-03-27 09:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Dziękuję, na żywo wszystko wygląda znacznie lepiej... :-p Nie mam już miejsca w szafie echhh chyba wywalę moje biurko, bo mi do niczego niepotrzebne :-p (nigdy nie umiałam się uczyć przy biurku, od zawsze robię to na łóżku:D) i wstawię sobie zamiast niego szafkę jakąś małą na ciuszki :-p i malutki stolik.. :D
luffka - 2009-03-27 09:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11647040)
Luffka, byłam święcie przekonana, że to jest sukienko-tunika :eek: Wzięłam ją z myślą o letnich wypadach gdzieś na plażę... :hahaha:
To może to jest sukienko- tunika? :D Może to ja oślepłam? A mierzyłaś i nadaje się jako tunika? :D
Biska - 2009-03-27 09:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Szczerze mówiąc, widziałam jak mierzy ją jakaś dziewczyna, ale nie trzymała jej się na biuście więc odłożyła i wtedy ja po nią poleciałam i niewiele myśląc przyjęłam, że skoro tak ją mierzyła to chyba wiedziała co robi i jest to sukienko - tunika. Teraz ją wciągnęłam na tyłek ale hmmm wychodzi wtedy jakaś dziwna długość, ani krótka, ani długa... Już nie wiem sama :D
luffka - 2009-03-27 10:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11647178)
Szczerze mówiąc, widziałam jak mierzy ją jakaś dziewczyna, ale nie trzymała jej się na biuście więc odłożyła i wtedy ja po nią poleciałam i niewiele myśląc przyjęłam, że skoro tak ją mierzyła to chyba wiedziała co robi i jest to sukienko - tunika. Teraz ją wciągnęłam na tyłek ale hmmm wychodzi wtedy jakaś dziwna długość, ani krótka, ani długa... Już nie wiem sama :D
:hahaha: Ja zawsze mierzę przed zakupem, bo właśnie takich akcji się obawiam :D W moim lumpie są na szczęście przymierzalnie ;)
Biska - 2009-03-27 10:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Ja ją przymierzyłam ale jako tunikę. Nie przyszło mi do głowy, że to może być spódnica :-p :D Zawsze przymierzam wszystko, oprócz bluzek z krótkim rękawem :)
the_sania - 2009-03-27 10:16
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
cześć :)
szefowej nie ma i gram w literaki na wp :D
czytam co pisałyście... na miejscu Grape już dawno kopnęłabym w dupę jej TŻta. :cool:
a Luffka Ty swojemu wygarnij porządnie :D
Insane, na Twoim miejscu bym zaczęła wychodzić do ludzi, nie ograniczać się tylko do siedzenia na necie. Twój TŻ chyba jest pewien, że i tak zawsze jesteś, czekasz, będziesz...
luffka - 2009-03-27 10:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez the_sania
(Wiadomość 11647401)
cześć :)
szefowej nie ma i gram w literaki na wp :D
czytam co pisałyście... na miejscu Grape już dawno kopnęłabym w dupę jej TŻta. :cool:
a Luffka Ty swojemu wygarnij porządnie :D
to pięknie pracujesz :D zazdroszczę takiej pracy :p: ja mojemu nie będę wygarniać, już mam dość użerania się z tym człowiekiem... Rano jak zwykle zadzwonił i udawał, że nic się nie stało... :mur: Idę chyba do fryzjera :D
Grapefrutka - 2009-03-27 10:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Biska skoro jako spódniczka Ci nie pasuje to będziesz ją nosić jako tunikę na plażę, przecież tam mało kto zwraca uwagę na taki szczegół czy to spódniczka czy tunika, przecież nikt Cię za to nie pogryzie :-p
the_sania ja wiem, wiem ale to nie jest takie proste jak sie wydaje :( czasem ma przebłyski takiego kochanego stworzonka i wtedy mi wszystko wynagradza :o ale cos mi się wydaje że za niedługo nie dam się tak łatwo udobruchać i będzie musiał się jasno i wyraźnie określić żebym wiedziała na czym stoję :-p
Biska - 2009-03-27 10:31
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Luffka, sama bym się do fryzjera wybrała, no ale pomyślałam sobie, że skoro od 20 czerwca zaczynam maraton po weselach, to pójdę dopiero na początku czerwca na pełne odpicowanie :D
Załamują mnie te wesela...
edit: Grape, pewnie, że tak :) tylko zaskoczył mnie fakt, że nie wpadłam na pomysł, że to może być spódnica :-p achh ta wrodzona "inteligiencja" :D
the_sania - 2009-03-27 10:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11647482)
to pięknie pracujesz :D zazdroszczę takiej pracy :p: ja mojemu nie będę wygarniać, już mam dość użerania się z tym człowiekiem... Rano jak zwykle zadzwonił i udawał, że nic się nie stało... :mur: Idę chyba do fryzjera :D
ech ale już tylko poniedziałek i wtorek ... i koniec umowy, a pracy nowej nie ma :( :mur:
Kurcze, jak was czytam, to czuję się jak facet :P bo mam wrażenie, że my kobiety (albo wy), to zwracamy uwagę na pierdoły i się boczymy, a oni idą do przodu i jest ok:) może dla niego to nie jest, aż takie istotne, żeby się boczyć na siebie? sama nie wiem :rolleyes:
a jak chcesz się ściąć ?:> ja bym zostawiła Twoje piękne włosy w spokoju:)
luffka - 2009-03-27 10:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez the_sania
(Wiadomość 11647616)
ech ale już tylko poniedziałek i wtorek ... i koniec umowy, a pracy nowej nie ma :( :mur:
Kurcze, jak was czytam, to czuję się jak facet :P bo mam wrażenie, że my kobiety (albo wy), to zwracamy uwagę na pierdoły i się boczymy, a oni idą do przodu i jest ok:) może dla niego to nie jest, aż takie istotne, żeby się boczyć na siebie? sama nie wiem :rolleyes:
a jak chcesz się ściąć ?:> ja bym zostawiła Twoje piękne włosy w spokoju:)
No tak, ale dlaczego zawsze on musi mieć ostatnie słowo? nakrzyczeć, poczepiać się, zwalić wszystko na mnie i za chwilę udawać, że nic się nie stało? Ja nie chcę przechodzić tego przez całe życie, nie mam nerwów do tego...
Z tym fryzjerem to sama nie wiem :D chciałam iść skrócić grzywę, bo już nic zza niej nie widzę i muszę na boku ją nosić... Ale obawiam się, że mnie podkusi i ciachne też resztę, a chciałam zapuszczać :rolleyes:
edit: Zresztą najbardziej wkurza mnei chyba to, że jemu nie chce się ze mną spotykać (!). On ma wolne, ja mam wolne, ale spotkać się nie chce i wymyśla nie wiadomo jakie wymówki... czuję się normalnie jakbym była przykrym obowiązkiem dla niego! Toż to nienormalne!
the_sania - 2009-03-27 10:37
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11647563) the_sania ja wiem, wiem ale to nie jest takie proste jak sie wydaje :( czasem ma przebłyski takiego kochanego stworzonka i wtedy mi wszystko wynagradza :o ale cos mi się wydaje że za niedługo nie dam się tak łatwo udobruchać i będzie musiał się jasno i wyraźnie określić żebym wiedziała na czym stoję :-p
Grape, Ty chyba boisz się podjąć tę decyzję, co? Mam wrażenie, że nie myślisz za bardzo o sobie. Czekasz chyba, aż on powie dość, albo "chodźmy dalej". A Ty co, tak naprawdę czujesz, gdybyś Ty miała podjąć decyzję?
Biska - 2009-03-27 10:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Luffka, grzyweczkę? Proszę bardzo! Całość? Nieeeee! :-p :D Takich włosków nie można obcinać, toż to zbrodnia normalnie! :-p Tyyyyle osób dałoby się pokroić za takie włosy (ja np :D ) a Ty chcesz ścinać... :-p Nie, nie nie!
the_sania - 2009-03-27 10:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11647654)
No tak, ale dlaczego zawsze on musi mieć ostatnie słowo? nakrzyczeć, poczepiać się, zwalić wszystko na mnie i za chwilę udawać, że nic się nie stało? Ja nie chcę przechodzić tego przez całe życie, nie mam nerwów do tego...
Z tym fryzjerem to sama nie wiem :D chciałam iść skrócić grzywę, bo już nic zza niej nie widzę i muszę na boku ją nosić... Ale obawiam się, że mnie podkusi i ciachne też resztę, a chciałam zapuszczać :rolleyes:
to grzywę ciachnij :D ale tak to nie podcinaj, chyba, że masz końcówki zniszczone.
Ech... wykrzycz mu to w twarz! że jest dzieckiem i to rozpieszczonym:p: że zawsze musi być Twoja wina itd. Wykrzycz to, to może dotrze :rolleyes:
Grapefrutka - 2009-03-27 10:41
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
luffka na łyso, na łyso to sie TŻ zdziwi jak Cię zobaczy :D:D:D a tak serio to nie szkoda Ci włosów? przecież masz takie śliczne :o i przeciez nie po to się meczyłaś z tymi wszystkimi olejami żeby teraz się obciąć :-p :>
dobra laseczki ja muszę zmykać na pożarcie potwora :D:D:D choć tak bardzo mi sie nie chce :( ale nastroiłam się pozytywnie bo od samego rana leci u mnie mój kochany Nightwish a dokładniej: http://nieprzygodaa.wrzuta.pl/audio/...ish_-_amaranth http://dawcio666.wrzuta.pl/audio/5rD...ghtwish_-_nemo http://ylka.wrzuta.pl/audio/itSAkEWu...astral_romance więc czuje się bosko :D:D:D:D może uda mi się do was zajrzeć później :-p miłego dnia :cmok::cmok::cmok:
luffka - 2009-03-27 10:42
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez the_sania
(Wiadomość 11647703)
to grzywę ciachnij :D ale tak to nie podcinaj, chyba, że masz końcówki zniszczone.
Ech... wykrzycz mu to w twarz! że jest dzieckiem i to rozpieszczonym:p: że zawsze musi być Twoja wina itd. Wykrzycz to, to może dotrze :rolleyes:
Przeczytaj mój edit z postu wyżej :)
jest dzieckiem i wczoraj mu to powiedziałam, a on na to: jestem dzieckiem i dobrze mi z tym....
Grape miłego dnia :)
arrakis - 2009-03-27 10:52
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11647732)
luffka na łyso, na łyso to sie TŻ zdziwi jak Cię zobaczy :D:D:D a tak serio to nie szkoda Ci włosów? przecież masz takie śliczne :o i przeciez nie po to się meczyłaś z tymi wszystkimi olejami żeby teraz się obciąć :-p :>
dobra laseczki ja muszę zmykać na pożarcie potwora :D:D:D choć tak bardzo mi sie nie chce :( ale nastroiłam się pozytywnie bo od samego rana leci u mnie mój kochany Nightwish a dokładniej: http://nieprzygodaa.wrzuta.pl/audio/...ish_-_amaranth http://dawcio666.wrzuta.pl/audio/5rD...ghtwish_-_nemo http://ylka.wrzuta.pl/audio/itSAkEWu...astral_romance więc czuje się bosko :D:D:D:D może uda mi się do was zajrzeć później :-p miłego dnia :cmok::cmok::cmok:
aa jak ja uwielbiam Nightwisha - nawet na koncercie bylam w Chorzowie jak grali :)
tez sobie pozniej wlacze :)
the_sania - 2009-03-27 10:56
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11647741)
Przeczytaj mój edit z postu wyżej :)
jest dzieckiem i wczoraj mu to powiedziałam, a on na to: jestem dzieckiem i dobrze mi z tym....
Grape miłego dnia :)
przeczytałam. ech... współczuję Ci :( jak jemu jest z tym dobrze, to pewnie nie wskórasz nic. :cool:
luffka - 2009-03-27 11:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez the_sania
(Wiadomość 11647926)
przeczytałam. ech... współczuję Ci :( jak jemu jest z tym dobrze, to pewnie nie wskórasz nic. :cool:
Kiedyś to przyjeżdżał do mnie nie zapowiedziany i mówił od progu: no bo jak to tak, że obije mamy wolne a się nie zobaczymy...
teraz woli siedzieć w domu przed kompem... Przecież wczoraj go spytałam kiedy się spotkamy a on na to: przyjedź w sobotę, pomożesz mi sprzątać... No cóż... I dlatego mam już tego wszystkiego dość... Nie chce się spotykać, to nie. Woli siedzieć przed kompem? Proszę bardzo. Ale ja nie mam zamiaru opierać naszego związku na spotkaniach raz w tyg i rozmowach na skypie... Bo wolnego mamy dużo, tylko, że jemu się nie chce...
Idę do lumpa ;)
the_sania - 2009-03-27 11:11
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11648064)
Kiedyś to przyjeżdżał do mnie nie zapowiedziany i mówił od progu: no bo jak to tak, że obije mamy wolne a się nie zobaczymy...
teraz woli siedzieć w domu przed kompem... Przecież wczoraj go spytałam kiedy się spotkamy a on na to: przyjedź w sobotę, pomożesz mi sprzątać... No cóż... I dlatego mam już tego wszystkiego dość... Nie chce się spotykać, to nie. Woli siedzieć przed kompem? Proszę bardzo. Ale ja nie mam zamiaru opierać naszego związku na spotkaniach raz w tyg i rozmowach na skypie... Bo wolnego mamy dużo, tylko, że jemu się nie chce...
Idę do lumpa ;)
owocnych łowów:D
pewnie, co byś nie powiedziała, on i tak swoje... ciężki, leniwy, kluchowy przypadek ;)
Claris - 2009-03-27 11:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Dziewczyny we Wro cieplutko naprawdę 10 stopni a jak wyjdzie słonko to wydaje się jeszcze cieplej, niech już tak zostanie:jupi: Byłam na dworze, myłam w środku auto, chodniki, trochę siedzenia poczyściłam i z zewnątrz też go raz dwa ciachnęłam, więc jest wypucowany;). Grape to niebieskie coś też mi się od razu wydało, że to sukienka przez ten ściągacz na górze, jak dasz na cycki to dokąd Ci sięga?
kurde @ jeszcze nie mam i nawet mnie brzuch teraz nie pobolewa (a wczoraj momentami bolał i w nocy, myślałam, że to już). Kurde żebym tylko nie dostała go na basenie albo przed samym basenem, bo co ja wtedy zrobię, jak nie uda mi się założyć tampona, no co? :( Idę zrobić sobie coś do żarcia i potem w domu ogarnę, a potem wezmę frugasa na spacer i wyjdziemy mamie naprzeciw jak będzie wracała z roboty
the_sania - 2009-03-27 11:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11648444)
Dziewczyny we Wro cieplutko naprawdę 10 stopni a jak wyjdzie słonko to wydaje się jeszcze cieplej, niech już tak zostanie:jupi: Byłam na dworze, myłam w środku auto, chodniki, trochę siedzenia poczyściłam i z zewnątrz też go raz dwa ciachnęłam, więc jest wypucowany;). Grape to niebieskie coś też mi się od razu wydało, że to sukienka przez ten ściągacz na górze, jak dasz na cycki to dokąd Ci sięga?
kurde @ jeszcze nie mam i nawet mnie brzuch teraz nie pobolewa (a wczoraj momentami bolał i w nocy, myślałam, że to już). Kurde żebym tylko nie dostała go na basenie albo przed samym basenem, bo co ja wtedy zrobię, jak nie uda mi się założyć tampona, no co? :( Idę zrobić sobie coś do żarcia i potem w domu ogarnę, a potem wezmę frugasa na spacer i wyjdziemy mamie naprzeciw jak będzie wracała z roboty
uda Ci się założyć, na pewno :) a raczej włożyć :p: kochana ja jak pierwszy raz w domu próbowałam, to mi nie wychodziło. Za jakiś czas pojechałam nad morze, pod namiot ! (na dziko na plaży:D) i tam dostałam i w namiocie (iglo) sobie musiałam wkładać.... masakra! :lol: ale instrukcja w dłoń i dałam radę powolutku.... także w warunkach polowych można dać radę, to Ty i tam sobie poradzisz:) Odpręż się, wyluzuj, wypnij i działaj. Bo możesz dostać :)
podziwiam Cię za mobilizację do porządków :D i zazdroszczę pogody........
Claris - 2009-03-27 11:57
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Sandra jak to mam się "wypiąć"? :p:
the_sania - 2009-03-27 11:57
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
no.... i na koncie kolejna porażka.. na sekretarkę też się nie dostałam :( w sumie nic dziwnego, jak rozmowa kwalifikacyjna była porażką....:mur:
Claris, no... pod kątem troszkę żebyś była :D
Grapefrutka - 2009-03-27 12:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11648444)
Grape to niebieskie coś też mi się od razu wydało, że to sukienka przez ten ściągacz na górze, jak dasz na cycki to dokąd Ci sięga?
hehehe to nie ja byłam na łowach tylko Biska :D:D:D
Cytat:
Napisane przez the_sania
(Wiadomość 11647687)
Grape, Ty chyba boisz się podjąć tę decyzję, co? Mam wrażenie, że nie myślisz za bardzo o sobie. Czekasz chyba, aż on powie dość, albo "chodźmy dalej". A Ty co, tak naprawdę czujesz, gdybyś Ty miała podjąć decyzję?
przyznam się że się boję ale tochyba normalne bo jak wiadomo nikt nie chce by sam a po takim czasie trudno jest podją taką drastyczną decyzję tym bardziej, że on był moim pierwszym przy którym naprawdę poczułam się kobietą i przy którym poczułam że ktoś naprawdę może mnie kochac :o przed nim miała tylko dwóch chłopaków :-p z jednym byłam niecały rok była to moja pierwsza miłośc (teraz jednak widzę że było to szczeniackie zauroczenie a nie miłośc:-p) ale okazało się że jest zapatrzonym w siebie narcyzem i mnie zostawił i dobrze zrobił a z drugim byłam jakieś 3 miesiące ale nie można tego nazwa związkiem bo to raczej było koleżentwo :D później pojawił się obecny TŻ, pojawił się przypadkiem i już został :-p przy nim nauczyłam się tego ile może znaczyc dla Ciebie drugi człowiek i ile Ty możesz znaczyc dla drugiego człowieka :o jak sobie przypomne nasze wszystkie wspólne szczęśliwe chwile to aż mi się łezka w oku kręci :rycze-smarkam: wiem że bardzo mocno go kocham i nie chce by z nikim innym ale jeśli się nic nie zmieni to chyba jednak lepiej będzie jeśli się rozejdziemy ale tak bardzo się tego boję bo nie bardzo wiem jak sobie poradzę bez niego, nie jestem od niego uzalezniona ale jednak zawsze w trudnych dla mnie momentach był przy mnie i dlatego nie wyobrażam sobie że miałoby teraz nagle go zabraknąc i że miałabym zacząc randkowac i umawiac się z innymi :eek: nie wyobrażam sobie tego bo bardzo nie chce żeby tak było :-pi nie wyobrażam sobie żebym inna dziewczyna/kobieta całowała i dotykała mojego TŻ'ta :-p:-p:-p:-p
edit: nie wiem czemu ale nie mam literki "ci" tego z kreseczką :( ta klawiatura jest dziwna jakaś :-p
luffka - 2009-03-27 12:14
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
wróciłam, nic nie kupiłam :D ale za to głodna jestem i zaczynam kombinować co by tu zjeść :D
the_sania - 2009-03-27 12:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11648931)
przyznam się że się boję ale tochyba normalne bo jak wiadomo nikt nie chce by sam a po takim czasie trudno jest podją taką drastyczną decyzję tym bardziej, że on był moim pierwszym przy którym naprawdę poczułam się kobietą i przy którym poczułam że ktoś naprawdę może mnie kochac :o przed nim miała tylko dwóch chłopaków :-p z jednym byłam niecały rok była to moja pierwsza miłośc (teraz jednak widzę że było to szczeniackie zauroczenie a nie miłośc:-p) ale okazało się że jest zapatrzonym w siebie narcyzem i mnie zostawił i dobrze zrobił a z drugim byłam jakieś 3 miesiące ale nie można tego nazwa związkiem bo to raczej było koleżentwo :D później pojawił się obecny TŻ, pojawił się przypadkiem i już został :-p przy nim nauczyłam się tego ile może znaczyc dla Ciebie drugi człowiek i ile Ty możesz znaczyc dla drugiego człowieka :o jak sobie przypomne nasze wszystkie wspólne szczęśliwe chwile to aż mi się łezka w oku kręci :rycze-smarkam: wiem że bardzo mocno go kocham i nie chce by z nikim innym ale jeśli się nic nie zmieni to chyba jednak lepiej będzie jeśli się rozejdziemy ale tak bardzo się tego boję bo nie bardzo wiem jak sobie poradzę bez niego, nie jestem od niego uzalezniona ale jednak zawsze w trudnych dla mnie momentach był przy mnie i dlatego nie wyobrażam sobie że miałoby teraz nagle go zabraknąc i że miałabym zacząc randkowac i umawiac się z innymi :eek: nie wyobrażam sobie tego bo bardzo nie chce żeby tak było :-pi nie wyobrażam sobie żebym inna dziewczyna/kobieta całowała i dotykała mojego TŻ'ta :-p:-p:-p:-p
edit: nie wiem czemu ale nie mam literki "ci" tego z kreseczką :( ta klawiatura jest dziwna jakaś :-p
dobra to ja już nic nie piszę :p: tylko Ci mówię, że szkoda, że on Cię tak traktuje... ej kochasz Go na pewno:> bo w sumie kilka rzeczy, o których tu pisałaś, świadczy o tym, że raczej już nie ;)
Biska - 2009-03-27 12:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11648444)
Dziewczyny we Wro cieplutko naprawdę 10 stopni a jak wyjdzie słonko to wydaje się jeszcze cieplej, niech już tak zostanie:jupi: Byłam na dworze, myłam w środku auto, chodniki, trochę siedzenia poczyściłam i z zewnątrz też go raz dwa ciachnęłam, więc jest wypucowany;). Grape to niebieskie coś też mi się od razu wydało, że to sukienka przez ten ściągacz na górze, jak dasz na cycki to dokąd Ci sięga?
kurde @ jeszcze nie mam i nawet mnie brzuch teraz nie pobolewa (a wczoraj momentami bolał i w nocy, myślałam, że to już). Kurde żebym tylko nie dostała go na basenie albo przed samym basenem, bo co ja wtedy zrobię, jak nie uda mi się założyć tampona, no co? :( Idę zrobić sobie coś do żarcia i potem w domu ogarnę, a potem wezmę frugasa na spacer i wyjdziemy mamie naprzeciw jak będzie wracała z roboty
:D:D Sięga mi tak z 5 cm nad kolanko :)
Luffka, ja też często wracam z pustymi rękami, wolę kupić coś co naprawdę mi się spodoba niż zapchać szafę czymś, do czego nie jestem przekonana :)
Co będziesz jeść? :-p bo ja też głodna jestem, ale jakoś nie mogę nic dobrego wymyśleć. Pizza za mną chodzi, ale kurcze zamawianej nie chcę, a ze swoją schodzi trochę... bo jak już robię to w ilości hurtowej:D
Claris - 2009-03-27 12:24
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
4 załącznik(i/ów)
Cytat:
Napisane przez Grapefrutka
(Wiadomość 11648931)
hehehe to nie ja byłam na łowach tylko Biska :D:D:D
Kurde rzeczywiście, przepraszam Was obie za pomyłkę:cmok: Wklejam Wam niektóre z moich wdzianek na wiosnę2009, wszystkie kupione tej zimy w lumpie of cors:p:. Może szybciej wiosna nadejdzie:ehem: Biska ee to napewno jest sukienko- tunika, fajna:)
luffka - 2009-03-27 12:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11649161)
Co będziesz jeść? :-p bo ja też głodna jestem, ale jakoś nie mogę nic dobrego wymyśleć. Pizza za mną chodzi, ale kurcze zamawianej nie chcę, a ze swoją schodzi trochę... bo jak już robię to w ilości hurtowej:D
Za mną też chodzi pizza :D Ale nie wychodzi nic ;) bo ciasto wychodzi mi kiepskie.... Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11649189)
Kurde rzeczywiście, przepraszam Was obie za pomyłkę:cmok: Wklejam Wam niektóre z moich wdzianek na wiosnę2009, wszystkie kupione tej zimy w lumpie of cors:p:. Może szybciej wiosna nadejdzie:ehem: Biska ee to napewno jest sukienko- tunika, fajna:)
świetne łowy :D
Biska - 2009-03-27 12:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Claris
(Wiadomość 11649189)
Kurde rzeczywiście, przepraszam Was obie za pomyłkę:cmok: Wklejam Wam niektóre z moich wdzianek na wiosnę2009, wszystkie kupione tej zimy w lumpie of cors:p:. Może szybciej wiosna nadejdzie:ehem: Biska ee to napewno jest sukienko- tunika, fajna:)
Zakupy jak najbardziej udane :D
Cytat:
Napisane przez luffka
(Wiadomość 11649254)
Za mną też chodzi pizza :D Ale nie wychodzi nic ;) bo ciasto wychodzi mi kiepskie....
świetne łowy :D
Mnie "teściowa" nauczyła ciasto robić :D Wcześniej wychodziło mi cienkie i tak twarde, że ciężko było nawet pokroić pizze:D:D:D
Nemezis23 - 2009-03-27 13:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cześć Dziewczynki :cmok:
Ale macie przeboje z Waszymi facetami. Mój też się okresami zachowywał okropnie, już wiele razy byłam przekonana o tym, że go zostawie, ale jakoś wszystko się ułożyło i teraz jest cudowny :rolleyes:
Idę zaraz sprzątać, wykąpać się i na noc do swojego TŻ :D
Bardzo proszę o trzymanie jutro kciuków za moją kartkówkę, czy tam kolokwium, chociaż i tak tego nie zaliczę :p:
luffka - 2009-03-27 13:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Cytat:
Napisane przez Biska
(Wiadomość 11649343) Mnie "teściowa" nauczyła ciasto robić :D Wcześniej wychodziło mi cienkie i tak twarde, że ciężko było nawet pokroić pizze:D:D:D
Daj mi przepis :D Bo mi wychodzi właśnie takie, jak Tobie kiedyś :D
sienka - 2009-03-27 13:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
dzien dobry:cmok:
Ja wlasnei wrocilam do domku, bylam z tztem na jego okienku u chinczyka, potem chcialam isc na dlugi spacer ale TZ tak marudzil i narzekal [m.in. ze pada - HALO Warszawa - czy dzisiaj pada?!?!?!:confused:] wiec przesiedzialam ponad godzine u niego na uczelni na korytarzu na lawce. Bylo SWIETNIE i prawie nie stracilam czasu!:mur: Jessssssu jaka jestem zla na niego. I caly czas jaki to on zmeczony. Bo musial wstac na 8 rano (sic!) Malo na tej lawce mi nie zasnal, a kiedy sie go spytalam czy to tylko ja mam wrazenie ze tracimy czas ktory moglismy jakos ceikawie wykorzystac i ze niegdy sie z nim nie nudzialm a teraz jestem az zla ze znudzenia, to powiedzial ze tak, to tylko moje wrazenie, i ze wcale mu sie nie nudzi bo ja jestem taka mieciutka i mu sie dobrze przysypia...poczym dotknal mojego ramienia i zdegustowany powiedzial dotykajac kosci 'tylko tu masz takie twarde':mdleje: Takze Ins, luffka, Cos z tego co czytam to tym naszym panom sie kompletnie na wiosne w glowach przewraca. Non stop bardzo zajeci, przemeczeni i maja kupe waznych rzeczy na komputerze do roboty. Miejmy nadzieje ze to okres przejsciowy bo inaczej ja chyba zwariuje (tu powinna byc ikonka <wyrywa wllosy z glowy>;))
Juz nie wspomne o tym ze moj TZ nagle zapomnial o tym ze brudne naczynia wklada sie do zlewu a jezeli ten zlew dziwnym trafem [wrozki jakies czy co?] jest pusty to nalezaloby UMYC po sobie ten jeden talerzyk ktory sie do niego wklada:mur: ehh i wiecie co on mowi? "Ale myszko, ja jestem mezczyzna, ja sie ucze, ale pomalutku...nie badz zlym pyszczkiem..." :hahaha: czym mnie totalnie rozbraja.
ok ponarzekalam, to ide puscic pranie.:mdleje:
ps czy wasi TZci tez udaja ze nie wiedza jak sie obsluguje pralke?:cool:
*Insane - 2009-03-27 13:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
Dzień dobry :cmok:
Ja jakoś do lumpków rzadko wstępuję, może dlatego, że nie znam fajnych za bardzo... Kiedyś jak wlazłam, to kupiłam fajną czerwoną nietoperzową bluzeczkę :o ale Wasze ciuszki są świetne!
Pogoda u mnie straaaszna... Do niedawna śnieg leżał (jeszcze rano), a teraz pada, jest szaro, pochmurno i w ogóle.
A ja myślę, czy się na chwilę nie zdrzemnąć... Ziewam i ziewam :D
sienka, ja dużą część problemów zwalam na odległość i jednak fakt faktem, że jak mieszkamy razem, to jest naprawdę fajnie. Jakoś przez 600km wszystko wydaje się bardziej skomplikowane.
Mój TŻ nie udaje, że nie umie włączyć pralki, ale mój brat (28lat!) - owszem :D
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plkedaro.keep.pl
Strona 21 z 43 • Znaleziono 7444 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43
|
|
|
 |
Menu |
|
|
|
|
|