ďťż
Indeks
Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczonym!"



Grapefrutka - 2009-03-28 17:45
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11667282) Dzięki Tobie nawet tv włączać nie muszę :D spoko ja tez nie patrzę a wiem bo się to darł jak opętany a teraz mi mówi że mu cała krew do głowy napłynęła z tych nerwów że to spaprają :D
no i sedzie oberwał nawet :-p cała natura irlandzka :mad: jak ja ich nie lubię :mur: durne typy :mur:




luffka - 2009-03-28 17:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ale Grape emocje muszą być u Ciebie :D



Grapefrutka - 2009-03-28 17:52
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11667383) Ale Grape emocje muszą być u Ciebie :D taaaaa tupie mi tu i drze się jak nie wiem a pod nami jeszcze właścicielka mieszkania jest bo sklep jeszcze otwarty to pewnie się zastanawia co się dzieje :D:D:D mam tylko nadzieje że nie przyjdzie się zapytać bo za 5 min zamyka :-p



the_sania - 2009-03-28 17:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11667089) teoretycznie jestem za nimi ale że mało mnie mecze piłki nożnej interesuja to jakoś mi to obojetne czy wygramy cze nie ale z tego co widzę to mamy małe szanse na wygraną :o

a czemu jestem łosiem?? :D bo nie bardzo wiem czym sobie zasłuzyłam na taki komplement :-p :>
1-1 :)
jesteś łoś, no bo taki łoś z Ciebie. Po prostu :D śmieszna jesteś :p: :D:D

Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11667173) naj, nie wiem, czy mnie będzie stać na tyle alkoholi w domu, żeby sobie robić fantazyjne drinki :D ale umiejętności prędzej czy później się przydadzą ;)

the_sania, e tam obeznana... siedziałam w tym, to nic dziwnego, że samo do głowy weszło :p:
Co do pikawy - ja mam raczej słabe ciśnienie.. Więc powinnam przeżyć ;) no, ale nie ma co - kawa za zdrowa nie jest, to fakt.
Mi jednak pomaga.. szkoda, że na krótko :(
No i to, że pobudza przemianę materii - jednak zaliczyć można do plusów :D
o ja bym chciała poznać jakieś fajne driny :ehem:

witam w klubie, też mam niskie ciśnienie. Taki lekarz przemysłowy u mnie w mieście poradził mi picie wódki :p: :D(on też taki pijaczek ;))

to może nie wiem... nie kawkę, ale coś o wiele mocniejszego spróbuj, jak Ci nie pomaga :D:D:D ;)




*Insane - 2009-03-28 17:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  the_sania, my tam wszystko, co zmiksujemy - będziemy musieli próbować - musimy wiedzieć jak jaki alkohol i drink smakuje :D :lol:
Wieć zdam relację, które drinki są pyszne i warto zamawiać :D

A poza kursem niczego mocniejszego nie planuję, ja w ogóle rzadko piję :)
A kawę po prostu lubię :D



najfajniejsza - 2009-03-28 17:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  moja mama robi super drinki. może nie jakieś kosmiczne i na pewno nie takie barmańskie, ale sama wymysla i łączy różne smaki - pysznie to wychodzi :rolleyes:

ej, otwórzmy klub niskocisnieniowców :D jak były te wahania pogody (w ciągu jednego dnia 4 pory roku :eek:), to myślałam, że skonam. w zyciu mnie tak łeb nie bolał jak przez te kilka dni.

Insane, dobrze wiedzieć, że testujecie, chyba też się na taki kurs zapiszę :D



Grapefrutka - 2009-03-28 18:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11667465) jesteś łoś, no bo taki łoś z Ciebie. Po prostu :D śmieszna jesteś :p: :D:D fajnie że to co pisze wywołuje uśmiech na czyjejś buzi :-p bo w tego typu forach o to chyba chodzi żeby spędzać miło czas a przy okazji dać upust swoim problemom, frustracjom :-p

mnie ostatnio brat upił kolorowymi drinkami :D powiem wam że nawet nie wiedziałam że mam tak uzdolnionego brata ale już chyba o tym pisałam :-p

edit:
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11667537) ej, otwórzmy klub niskocisnieniowców :D jak były te wahania pogody (w ciągu jednego dnia 4 pory roku :eek:), to myślałam, że skonam. w zyciu mnie tak łeb nie bolał jak przez te kilka dni. to ja nieststy się nie przyłączę bo tatuś przekazał mi w genach nadciśnienie :(



the_sania - 2009-03-28 18:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  mój TŻ słonecznik skubie i ogląda :D czasem coś tam krzyknie z ziarenkiem między zębami :D



*Insane - 2009-03-28 18:03
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ja w ogóle jestem meteopatką... Na sobie czuję każdą zmianę pogody i ciśnienia :rolleyes:
Zawsze - dosłownie "czuję w kościach" kiedy się pogoda gwałtownie zmieni.
Mdli mnie jak są bardzo silne wiatry. Łamie w kolanie albo łokciu podczas gwałtownej zmiany pogody, silnego deszczu.
W czasie spadku ciśnienia boli mnie głowa i jestem taka ospała, zmęczona.
Straszne to jest... ale fakt faktem - powszechnie za wyrocznię robię :lol:



the_sania - 2009-03-28 18:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  przerwa w meczu kochane :D

Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11667513) the_sania, my tam wszystko, co zmiksujemy - będziemy musieli próbować - musimy wiedzieć jak jaki alkohol i drink smakuje :D :lol:
Wieć zdam relację, które drinki są pyszne i warto zamawiać :D

A poza kursem niczego mocniejszego nie planuję, ja w ogóle rzadko piję :)
A kawę po prostu lubię :D
ale ja nie o alko myślałam :p:;)

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11667537) moja mama robi super drinki. może nie jakieś kosmiczne i na pewno nie takie barmańskie, ale sama wymysla i łączy różne smaki - pysznie to wychodzi :rolleyes:

ej, otwórzmy klub niskocisnieniowców :D jak były te wahania pogody (w ciągu jednego dnia 4 pory roku :eek:), to myślałam, że skonam. w zyciu mnie tak łeb nie bolał jak przez te kilka dni.
może być i klub ;) ja w sumie nie narzekam zbytnio na bóle głowy. Czasem lewa skroń mnie boli :cool:

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11667566) fajnie że to co pisze wywołuje uśmiech na czyjejś buzi :-p bo w tego typu forach o to chyba chodzi żeby spędzać miło czas a przy okazji dać upust swoim problemom, frustracjom :-p

mnie ostatnio brat upił kolorowymi drinkami :D powiem wam że nawet nie wiedziałam że mam tak uzdolnionego brata ale już chyba o tym pisałam :-p
:):D



Grapefrutka - 2009-03-28 18:09
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  the_sania Twój też ogląda wieczorynkę w przerwie meczu? :eek: bo mój jakoś nie przełączył jeszcze :eek: :D :D :D

edit:
przełączył już z hasłem "jaka durna ta bajka!" :D:D:D

ooooo i 2:1 przegrywamy :-p



najfajniejsza - 2009-03-28 18:24
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  dupa, moglibyśmy wygrać... :mad:



Grapefrutka - 2009-03-28 18:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11667961) dupa, moglibyśmy wygrać... :mad: hmmmm czemu Ci nie wygwiazdkowało ?? :>
no my zawsze mamy szanse z której nie korzystamy :-p cos mi się wydaje że to przegramy i TŻ też tak myśli :o

edit:
ooooooo 3:1 przegrywamy :D piękna bramka :o Boruc mistrzem jest! :mur:



the_sania - 2009-03-28 18:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11668121) hmmmm czemu Ci nie wygwiazdkowało ?? :>
no my zawsze mamy szanse z której nie korzystamy :-p cos mi się wydaje że to przegramy i TŻ też tak myśli :o

edit:
ooooooo 3:1 przegrywamy :D piękna bramka :o Boruc mistrzem jest! :mur:
jo, mój też narzeka.. ale bajki nie ogląda :)

taaa Boruc się nadaje :upa:



Grapefrutka - 2009-03-28 18:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11668222) jo, mój też narzeka.. ale bajki nie ogląda :)

taaa Boruc się nadaje :upa:
no Boruc po prostu wykazał się wielkimi umiejętnościami :mur: ale tak szczerze to on nie pokazuje dzisiaj żadnego poziomu gry, toż to jest dużo niżej niż dno :mur: :mur: :mur:

to by było na tyle jeśli chodzi o nasz awans :upa::upa::upa:



najfajniejsza - 2009-03-28 18:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Boruc to burak okropny. nie cierpię gościa. Fabiański gra o wiele lepiej, a i z zespołem się dogaduje, nie to co "Borubar".

ale mam nerwa...
bo szczerze, to popełniamy dużo błędów, ale w sumie nie gramy fatalnie. jesteśmy aktywni, a to u nas rzadkie.

trudno się mówi. :(

edit: ej, mnie to wkurza strasznie w nas - Polakach - zawsze wspieramy kogoś, gdy mu idzie jak z płatka (np. Boruca podczas ME - no toż to była niemal Borucomania), a jak tylko się noga powinie/gorszy dzień itp., to od razu spalić na stosie najlepiej. Tzn. to takie luźne przemyślenia, bo akurat Boruc od dłuższego czasu jest w kiepskiej formie ;)



the_sania - 2009-03-28 18:54
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11668395) no Boruc po prostu wykazał się wielkimi umiejętnościami :mur: ale tak szczerze to on nie pokazuje dzisiaj żadnego poziomu gry, toż to jest dużo niżej niż dno :mur: :mur: :mur:

to by było na tyle jeśli chodzi o nasz awans :upa::upa::upa:
a to o jakiś awans gramy ? :D nawet nie wiedziałam :p:
a Boruc, stracił wiele ze swojej formy w ostatnim czasie... to już nie to, co kiedyś .

ej wiecie, czy można kupić tabsy (Cilest) na receptę, która była wystawiana w lipcu tamtego roku?
bo w lipcu u gina, jak byłam, to wzięłam na wszelki wypadek i wypisała mi na 6opakowań. Teraz z TŻ zastanawiamy się, czy nie kupić... Tylko nie wiem, czy ważna jest :confused: Wolałabym nie brać tego gówna, ale hmm jutro powinnam okres dostać, ale nic na to nie wskazuje :rolleyes: niby test zrobiłam i negatywny ALE zawsze



*Insane - 2009-03-28 18:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Recepta jest ważna pół roku :rolleyes:



najfajniejsza - 2009-03-28 18:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11668493) a to o jakiś awans gramy ? :D nawet nie wiedziałam :p:
a Boruc, stracił wiele ze swojej formy w ostatnim czasie... to już nie to, co kiedyś .

ej wiecie, czy można kupić tabsy (Cilest) na receptę, która była wystawiana w lipcu tamtego roku?
bo w lipcu u gina, jak byłam, to wzięłam na wszelki wypadek i wypisała mi na 6opakowań. Teraz z TŻ zastanawiamy się, czy nie kupić... Tylko nie wiem, czy ważna jest :confused: Wolałabym nie brać tego gówna, ale hmm jutro powinnam okres dostać, ale nic na to nie wskazuje :rolleyes: niby test zrobiłam i negatywny ALE zawsze
coś Ty, nikt Ci nie sprzeda. recepta jest ważna miesiąc.
Apteka może Ci ewentualnie wydać, jeśli obiecasz donieść receptę (i to nie każda apteka :) )

Ins, jakie pół roku?
moja kumpela bierze od ginki recepty na pół roku, ale daty sama wpisuje.

chyba, że masz na jakimś dziwnym druczku to robione.

aaaa, no a u nas na śląsku, to już w ogole inna sprawa, może to przez to.



Grapefrutka - 2009-03-28 18:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11668493) a to o jakiś awans gramy ? :D nawet nie wiedziałam :p:
a Boruc, stracił wiele ze swojej formy w ostatnim czasie... to już nie to, co kiedyś .

ej wiecie, czy można kupić tabsy (Cilest) na receptę, która była wystawiana w lipcu tamtego roku?
bo w lipcu u gina, jak byłam, to wzięłam na wszelki wypadek i wypisała mi na 6opakowań. Teraz z TŻ zastanawiamy się, czy nie kupić... Tylko nie wiem, czy ważna jest :confused: Wolałabym nie brać tego gówna, ale hmm jutro powinnam okres dostać, ale nic na to nie wskazuje :rolleyes: niby test zrobiłam i negatywny ALE zawsze
no o awans do Mistrzostw Świata :D ja się nie interesuje a wiem :D

recepta jest ważna 1 miesiąc :o o ile dobrze pamietam a chyba dobrze pamietam :-p
a Boruc to niech się kochanka zajmie a nie piłką nożną :mur:



the_sania - 2009-03-28 19:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  hmm myślałam, że na coś takiego jak tabsy jest ważna długo. Zwłaszcza, że coś tam z tej recepty wzięłam i mam odpis na 6opakowań. Wiadomo, że 6 nie kupi się w miesiąc...

---------- Dopisano o 20:05 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ----------

GOL :D:jupi:



najfajniejsza - 2009-03-28 19:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  z odpisem możesz próbować.
u mnie uznają przez kilka miesięcy jeden odpis.
ale na bank zeszłorocznej by mi nie wydali.
choć znam aptekę, w której farmaceutka mówi, że odpis jest ważny bezterminowo, więc kombinuj :ehem:

a wracasz do tabsów? czemu odstawiłaś?



the_sania - 2009-03-28 19:09
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  w sumie nie chciałabym znowu do nich wracać, ale rozważamy tę kwestię ze względów bezpieczeństwa....

a odstawiłam po 3 opakowaniach harmonetu, bo byłam po nich taka... nijaka cała miesiąc. I chęci na seks nie miałam i sucha byłam. :mad:



Grapefrutka - 2009-03-28 19:09
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  no i po awansie :mur::mur::mur::mur: czmu mnie to nie dziwi tylko Tż naburmuszony jak nie wiem i teraz bedzie miał wisielczy humor :mur::mur::mur: i na mnie się to odbije :o



magda2109 - 2009-03-28 19:10
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11666482) Chyba założę sobie profil na sympatii :D Albo zreaktywuję ten na ilove :D

a w opisie dam: mała ruda szuka męża :D
:hahaha:

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11667332) 1:1 i u mnie w Vobisie szaleństwo :D
zebrało się (uwaga, liczę!) 17 klientów plus nasza trójka i oglądamy :ehem:
Oooo, pracujesz w Vobisie??? :D Jeśli tak, to ja mam prywatne pytanie :D

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11667537) ej, otwórzmy klub niskocisnieniowców :D jak były te wahania pogody (w ciągu jednego dnia 4 pory roku :eek:), to myślałam, że skonam. w zyciu mnie tak łeb nie bolał jak przez te kilka dni. To ja się zapisuję do tego klubu :D

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11667702) the_sania Twój też ogląda wieczorynkę w przerwie meczu? :eek: bo mój jakoś nie przełączył jeszcze :eek: :D :D :D

edit:
przełączył już z hasłem "jaka durna ta bajka!" :D:D:D

ooooo i 2:1 przegrywamy :-p
Mój gdzieś poszedł i nawet nie wiem gdzie... Pewnie na mecz z kolegami i na piwo. Ale nic mi nie powiedział, ech faceci :mur:

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka (Wiadomość 11668121) hmmmm czemu Ci nie wygwiazdkowało ?? :>
no my zawsze mamy szanse z której nie korzystamy :-p cos mi się wydaje że to przegramy i TŻ też tak myśli :o

edit:
ooooooo 3:1 przegrywamy :D piękna bramka :o Boruc mistrzem jest! :mur:
Tak, to była mistrzowska bramka Boruca :mur:

Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11668493) ej wiecie, czy można kupić tabsy (Cilest) na receptę, która była wystawiana w lipcu tamtego roku? Recepta jest ważna miesiąc, a na antybiotyki i jakieś tam leki specjalne 2 tygodnie. Wiem, bo pytałam w aptece :)

No i po Nas... PRZEGRANA... No ale czemu mnie to nie dziwi? :D



*Insane - 2009-03-28 19:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Hmm.... A ja wykupywałam dłużej, niż po miesiącu... Zawsze myślałam, że jest ważna pół roku :eek:



najfajniejsza - 2009-03-28 19:14
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Magda tak :) w Vobisie, ale sprzedaje tylko Cyfrę :-p ale pytaj, może coś będę wiedziała :ehem:



luffka - 2009-03-28 19:22
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mój ojciec tak się meczem zestresował, że 2 minuty przed końcem wyłączył :D I powiedział, że nie da rady tego oglądać :D Ja z wanny co chwila się darłam czy już jest 4:1 czy nie :D



najfajniejsza - 2009-03-28 19:26
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, jesteś podła :D
ja tam robiłam na MŚ, kiedy graliśmy z Ekwadorem i wołałam przez okno: "E-KWA-DOR" :-p

ejj, mama mnie wlaśnie dobiła. napisała mi sms, że dziś przestawiamy zegarki, więc śpimy godzinę krócej. ja i bez tego nie dosypiam, cholera! :mur:



magda2109 - 2009-03-28 19:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11668815) Magda tak :) w Vobisie, ale sprzedaje tylko Cyfrę :-p ale pytaj, może coś będę wiedziała :ehem: No bo zrobiłam przywracanie systemu w laptopie z płytki Recovery i pokazało mi się, że brakuje jakiegoś sterownika, więc nie da się nic zrobić i nie mam Windowsa :(

No i zastanawiam się, czy jak pójde do Vobisu to mi to naprawią, czy może muszę oddac do serwisu i czy uwzględnia mi gwarancję, czy nie...



luffka - 2009-03-28 19:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11669003) luffka, jesteś podła :D
ja tam robiłam na MŚ, kiedy graliśmy z Ekwadorem i wołałam przez okno: "E-KWA-DOR" :-p

ejj, mama mnie wlaśnie dobiła. napisała mi sms, że dziś przestawiamy zegarki, więc śpimy godzinę krócej. ja i bez tego nie dosypiam, cholera! :mur:
Jaka podła? Raczej załamana...

Z tym przestawianiem zegarków to dla mnie głupota totalna! 2 razy w roku głupieję przez to! :mur:

magda jakiego sterownika brakuje Ci? przecież sterowniki bez problemu da się ściągnąć z neta :)



najfajniejsza - 2009-03-28 19:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Magdo, w Vobisie Ci to zrobią bez problemu, ale za pieniądze i ciężko powiedzieć za jakie. Musieliby sprawdzić i ocenić. Gwarancji to nie obejmuje. :(



magda2109 - 2009-03-28 19:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11669020) magda jakiego sterownika brakuje Ci? przecież sterowniki bez problemu da się ściągnąć z neta :) No właśnie nie wiem, bo to jest przywracanie systemu takie jak instalowanie nowej Visty. Więc mam czarny ekran, białe napisy, Vista instalowała mi się ok. 24 godziny :eek: i na końcu napisało mi, że nie można uruchomić bo brakuje sterownika lub jest uszkodzony...

KURDE :mur:

bład: 0xc000000f
windows\system32\drivers\ kr10i.sys



najfajniejsza - 2009-03-28 19:36
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Magda, jedź spytać w Vobisie.
ja jak tylko powiedziałam, że robiłas z Recovery, to mi od razu powiedzieli, że wszystko Ci się pewnie poszło chrzanić. także spytaj i się nie stresuj :cmok:

ja kończę na dzisiaj, dziewczyny. paaa :)



magda2109 - 2009-03-28 19:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11669149) Magda, jedź spytać w Vobisie.
ja jak tylko powiedziałam, że robiłas z Recovery, to mi od razu powiedzieli, że wszystko Ci się pewnie poszło chrzanić. także spytaj i się nie stresuj :cmok:

ja kończę na dzisiaj, dziewczyny. paaa :)
Dzięki :) Papa



luffka - 2009-03-28 19:44
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Wiecie co?
Przyszedł chyba moment na całkowite skreślenie TZ... Nie odezwał się więcej... No cóż...



sienka - 2009-03-28 19:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  naj, Ins, Magda - dopisuje sie, ja tez niskocisnieniowiec;)

co do Boruca - wszystko mi jedno jakim jest bramkarzem, pilka nozna mnie w ogole nie kreci, ale LITOSCI! Dlaczego on pluje 60 razy na minute?!?!?!:mur: O-BRZY-DLI-WE!!!:tasaczek:
no, wyzylam sie.

Moj TZ wlasnie wybyl na noc do kasyna, w sumie to sie ciesze, w koncu troche spokoju:D musze sie uczyc, we wtorek zaliczenie, a przy nim nie moge sie zabrac do roboty, potrzebuje spokoju. I przynajmniej komputer mam dla siebie, bo on caly czas 'pracuje' jak jest w domu:-p

A ja zaraz do nauki....ale najpierw niania:D

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:47 ----------

luffka, kiedy sie nie odezwal? Wspolczuje Ci bardzo calej sytuacji..... :(



luffka - 2009-03-28 20:25
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Przed chwilą dzwonił i powiedział, że jeśli nie spotkam się z nim jutro w Wawie to przyjedzie do mnie... A tego raczej nie chcę... Pojadę do tej Warszawy, ale nie wiem po co? Wiem co on chce... Będzie udawał, że wszystko jest ok i będzie próbował ciągle unikać poważnej rozmowy... Więc to tak naprawdę strata czasu...
Ja już czuję tylko pustkę i rozczarowanie a on to jeszcze bardzie pogarsza swoim olewającym podejściem do sprawy...



Nemezis23 - 2009-03-28 20:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cześć ;)

Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11669904) Przed chwilą dzwonił i powiedział, że jeśli nie spotkam się z nim jutro w Wawie to przyjedzie do mnie... A tego raczej nie chcę... Pojadę do tej Warszawy, ale nie wiem po co? Wiem co on chce... Będzie udawał, że wszystko jest ok i będzie próbował ciągle unikać poważnej rozmowy... Więc to tak naprawdę strata czasu...
Ja już czuję tylko pustkę i rozczarowanie a on to jeszcze bardzie pogarsza swoim olewającym podejściem do sprawy...
Współczuje luffko, trzymaj się :glasiu: Kurde, widzę, że jak stawiasz sprawę na ostrzu, jesteś w stanie odejść, to on zaczyna się nagle starać, robi się dobry, kochany... Masakra. Później jakiś czas jest ok i znowu. Mi też się nie podoba to, że macie oboje wolne, a on się nie chce spotkać, u mnie coś takiego jest ogólnie nie do pomyślenia.. Mój TŻ potrafi wpaść, żeby się spotkać na pół godziny, byleby tylko się widzieć.
Unikanie poważnych rozmów też jest bez sensu, bo nie ma nic gorszego niż niewyjaśnione sprawy.

Widać, że on nie ma ochoty się zmieniać, dziwne, tym bardziej, że pisałaś, że w życiu wiele wycierpiałaś (sama nie wiem o co chodzi), ale powinien wziąć to pod uwagę i Cię nie dobijać, bo w końcu to powinna być najbliższa osoba, w której masz znaleźć oparcie.

Musisz się zastanowić nad tym, bo być może akurat chłopak się zasanowi i uda mu się zmienić. Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło :o

Ja też mam niskie ciśnienie generalnie, ale czasem kilka razy się zdarzyło, że miałam 130/90 :rolleyes:



luffka - 2009-03-28 20:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Najgorsze jest to, że dzwoniąc do mnie i mówiąc, że jeśli nie przyjadę do wawy to on przyjedzie do mnie , miał obrażony ton głosu... Spodziewałam się jakiejś skruchy czy coś...

Kładę się do łóżka... Dobranoc...



sienka - 2009-03-28 22:35
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ja tez juz ide chyba... chociaz jak TZ jest w kasynie to nigdy nie moge zasnac, pusto jakos...

dobranoc :cmok:



Biska - 2009-03-28 22:47
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Luffka, moim zdaniem on próbuje Tobą najzwyczajniej w świecie sterować (żeby nie powiedzieć rządzić). Kiedy Ty chcesz się spotkać on się wykręca sprzątaniem czy też siedzeniem przed komputerem (litości :mdleje:), ale jak on łaskawie postanowi poświęcić Ci swój jakże cenny czas a Ty nie jesteś pewna czy tego chcesz - wtedy grozi, że sam przyjedzie (tak ja to wszystko odebrałam, może źle?).
Spróbuj mu może pokazać, że nie będzie zawsze tak jak on tego chce. Nie jedź,a jak przyjedzie do Ciebie, podziękuj za fatygę i kulturalnie wyproś, na siłę przecież nie wtargnie... (chyba?)
Pokaż mu, że jesteś silna i on musi liczyć się także z Twoim zdaniem...

Tak ja myślę, ale mogę się mylić, w końcu to Ty znasz go najlepiej....

Ja w każdym razie będę trzymać kciuki, nieważne co postanowisz :cmok:



sienka - 2009-03-29 04:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No blagam, go jasnej anielki, co tak wyje?! Jest tu ktos z warszawy? Czy u niego tez tak daje? Bo ja zaraz nie wytrzymam...:confused::co nfused::confused:
Brzmi jak dzwonek szkolny czy cos, ale daje na cala dzielnice! I to akurat dzisiaj, kiedy postanowilam spac z otwartym oknem.... Co to moze byc? Przeciwpozarowy alarm nie, bo chyba by juz ludzie wybiegali..?:confused: TZ spi jak zabity, a ja dostaje tu fiola:mur:

To ja juz chyba dzisiaj moge powiedziec dzien dobry....:o



*Insane - 2009-03-29 06:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffko, trzymam mimo wszystko kciuki za spotkanie, czy też niespotkanie, niezależnie od decyzji :kciuki: :przytul:

Rany, ale się nie wyspałam. I ta zmiana czasu. Kooooszmar. I pogoda to kolejny koszmar :p:
Jem śniadanie, piję kawę i trza będzie się pooomaaaału :p: zbierać do wyjścia ;)



najfajniejsza - 2009-03-29 09:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, daj znać, jak cokolwiek postanowisz i jak będzie po wszystkim :cmok: może nie jedź się z nim spotkać, ale nie bądź też w domu?
w sumie to zgadzam się z Biską, że chce Ci pokazać, kto jest panem i po czyjemu będzie. a nie o to w związku chodzi, żeby się licytować...

sienka, może alarm w czyims aucie albo w jakimś sklepie, etc.

kurde, ja też się nie wyspałam. wieczorem dowiedziałam się, że luby ma wolne, więc się spotkaliśmy na chwilkę (on poszedł zjeść, a ja mu potowarzyszyłam :) ). i rozmawialiśmy o nas. tzn. powiedział, że przemyślał sprawę i nie chce brać kredytu na mieszkanie/dom. że nie da się bankom okradać. że potem rozchodzi się w związku o pieniądze i przez to rozpadają się małżeństwa (to na przykładzie kilkorga jego kolegów z pracy). powiedziałam mu, że ja nie uważam nasz związek za tak słaby, by mogły go skończyć kłótnie o pieniądze. że przecież my zawsze rozmawiamy, a zdania mamy raczej podobne, więc i na tej płaszczyźnie się dogadamy. no i że przykro mi, że on w nas wątpi.
na co on: kochanie, masz rację, ale pakowanie się w kilkudziesięcioletni układ z jakimkolwiek bankiem, to nie jest dobre.
ja: moim zdaniem lepsze niż płacenie niewiele mniejszych pieniędzy za wynajem mieszkania, które nigdy nie będzie moje.

a potem zrozumiałam... U Pawła w pracy są zwolnienia. w piątek wyleciało jego 4 kolegów (najkrótszy staż - 8 lat), jeden z nich pracuje tam od samego początku, niedawno wziął kredyt na mieszkanie, 2 miesiące temu urodziła mu się córeczka. Paweł ma umowę na czas określony do końca marca, ale dzisiaj idzie ostatni dzień do pracy w tym miesiącu, w związku z czym najpóźniej dziś musi się dowiedzieć, że już nie pracuje (no chyba, żeby mu powiedzieli pierwszego). tak czy siak on twierdzi, że może go nie zwolnią, bo przecież mogli to zrobić za jednym zamachem w piątek, gdy zwolnili tamtą czwórkę (panowie z kadr specjalnie czekali do 21 na nich, by im powiedzieć osobiście, że już nie pracują - dziś musieliby specjalnie przyjeżdżać na 21, by powiedzieć to mojemu lubemu). poza tym zwolnili czwórkę najlepiej zarabiającą, więc nie pasującą firmie.

nie wiem jak to będzie, ale martwię się i to cholernie...



luffka - 2009-03-29 09:11
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  macie racje- chce mi udowodnić, że to on jest tu panem...
pojadę tylko dlatego, żeby on tu nie przyjeżdżał.
Teraz już nei mam zamiaru być milutką i wszystkowybaczającą... Zresztą już mi się odechciało związku z nim całkowicie...



najfajniejsza - 2009-03-29 09:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, mogę tylko Ci życzyć powodzenia. bądź spokojna i opanowana. przemyśl wszystko jeszcze raz. pamiętaj, jakiejkolwiek decyzji nie podejmiesz - masz nas :)
trzymaj się :cmok:



Biska - 2009-03-29 09:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Dzień doberek :)

Luffka, bądź twarda! :D

U mnie znów tak cieplutko, już 15 stopni na termometrze i na spacer bym poszła, ale mój TŻ dzisiaj cały dzień w Wa-wie na zajęciach... a samej nie lubię chodzić :-p



luffka - 2009-03-29 09:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  naj nie mam co myśleć ;) zobaczymy co on zrobi teraz... :)
ja już za dużo razy myślałam i kombinowałam co by tu zrobić, żeby było dobrze...

Dobra, zbieram się powoli... :)



Biska - 2009-03-29 09:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  To już?
Tak wcześnie się spotykacie? :)
Może to i lepiej :)



sienka - 2009-03-29 10:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, powodzenia na spotkaniu, badz twarda i nie daj sie zbalamucic.
naj, juz predzej ze sklepu, ale tez chyba nie, bo to wylo przeazajaco glosno, obudzilam sie z przerazeniem i szukalam najpierw zrodla u siebie w domu.
Co do pracy TZta...niefajna sytuacja, nie wiedziec do konca na czym sie stoi...
Ins, milego dnia, moze jak wrocisz to nam drinki online porobisz ;)

A ja probuje mojego zwlec z lozka i sie nie da, bo twierdzi ze ma senki i ze jeszcze nie chce:D a mielismy isc na basen, zeby nie byc para grubasow!



najfajniejsza - 2009-03-29 10:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  a propos grubasów - od miesiąca nie byłam na aerobiku. nie mam zupełnie czasu. czuję się z tym fatalnie.

ale z drugiej strony chcę się zapisać na te ćwiczenia w takim cosiu. moja mama chodzi (byłą na razie 3 razy) i mówi, że działa. trochę to kosztuje, ale potrzebne jest od 15 do 20 takich ćwiczeń, więc to wyjdzie jakieś 230 zł.
http://www.spacesun.pl/

poszłabym na to, obym czas znalazła przed wakacjami, bo mój celulit błaga o odejście z mego ciała :D



Biska - 2009-03-29 11:43
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mój cellulit także.
Ja ćwiczę już prawie miesiąc systematycznie, nie jem słodyczy, piję dużo zielonej herbaty, peelingi z kawy, krem eveline i nawet schudłam 2 kg (co przy mojej wadze oznacza dużo :-p) a mój pan C nawet nie drgnął. :baba: Na początku myślałam, że są jakieś efekty, ale nic z tego...



najfajniejsza - 2009-03-29 12:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  wiesz, właśnie moja znajoma była na ćwiczeniach w takiej maszynie i mówiła, że straciła cały cellulit w 4 miesiące. i od tamtej pory nie objada się wieczorami, stara się mniej jeść tłustego i nie wrócił, a minął już rok.
więc brzmi kusząco :rolleyes:

choć na mnie nic nie działa, z tego, co inni zachwalają, więc pewnie i to nie pomoże...

jedynie jak na stepperze ćwiczyłam, to widziałam różnicę. a teraz, czasu ni mo.



Claris - 2009-03-29 13:07
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  cześć:cmok:
TZ pojechał do pracy, to mam okazję cosik napisać. Która to mi życzyła żebym dostała @ najwcześniej wczoraj wieczorem he? Siedzimy sobie z TZtem wieczorem, oglądamy "pachnidło" na laptoku, wcześniej byliśmy na spacerku długim i w tym momencie w końcu dostałam:p: prawie 2 dni poślizgu:rolleyes: A już mnie brzuch tak bolał od ptku przed tym basenem... Dziękuję wszystkim za gratulacje:D To ja Wam dziękuję za instrukcje i namówienie mnie na tampony:D
Na 16. umówiłam się z koleżanką coby samej nie zamulac w domu :)
Widzę, że luffka poszła na spotkanie, ciekawe co wyniknie, chociaż do jej TZta chyba nie może dotrzeć, że to w nim tkwi problem:cool:
Miłego popołudnia!!



najfajniejsza - 2009-03-29 13:24
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  miłego popołudnia, Claris :cmok:
luffka pewnie jest właśnie w trakcie rozmowy z Kluską. ja mam nadzieję, że on zobaczy w sobie winę.

Ale ja się nudzę w pracy... :ziewam:

dziewczyny, chodźcie tu i piszcie! :D



the_sania - 2009-03-29 13:41
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cześć Wam :)

nie lubię niedziel, bo są takie leniwe :rolleyes: ale słońce zagląda do pokoju, więc nie jest najgorzej.

Wpadłam tylko się przywitać :)

Claris super, że w końcu dostałaś ten okres. Ja miałam ostatnio równo co czwartą niedzielę, ale dziś ani widu, ani słychu :cool: Luby ma mi kupić test ciążowy, jak będzie z meczu wracał;) Obym nie była w ..... :mur:
Zastanawiam się, czy chodzenie na siłownię mogło mi trochę poprzestawiać cykl... :confused: Kurcze, zawsze mnie chociaż brzuch pobolewał, a tu nic! Jedyne co, to apetyt na słodycze i chipsy.

Luffka, trzymam kciuki :kciuki: że będziesz twarda i nie dasz mu się. Btw. ciągle siedzi mi w głowie, czy czasami on nie czytał nas, np wczoraj i wie o wszystkim :rolleyes: Bo mogło tak być..

Dobra, lecę super książkę czytać "Stan umysłu".

Baj :cmok:

Naj, dodałam post, żebyś się nie nudziła, także możesz go nawet kilka razy przeczytać :D albo poczytaj cały wątek od początku hihi ;) A no i pisałaś o tym kredycie na mieszkanie, to wydaje mi się, że Twój TŻ ma jednak trochę racji, że pieniądze mogą trochę pozmieniać w związku. Kurde, nie pakowałabym się też teraz w kredyt, biorąc pod uwagę sytuację na rynku. Wynajmować też bym nie chciała, tylko zostać u rodziców póki co .... Chyba najbezpieczniej, no i można odkładać na wkład własny do mieszkania i przeczekać kryzys :)



Biska - 2009-03-29 13:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Tego, że Klusek przeczytał tutaj pewnie każdy wczorajszy post jestem niemalże pewna... :D

Zaglądam tu ciągle i czekam na Luffkę...



najfajniejsza - 2009-03-29 14:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11676118) Cześć Wam :)

nie lubię niedziel, bo są takie leniwe :rolleyes: ale słońce zagląda do pokoju, więc nie jest najgorzej.

Wpadłam tylko się przywitać :)

Claris super, że w końcu dostałaś ten okres. Ja miałam ostatnio równo co czwartą niedzielę, ale dziś ani widu, ani słychu :cool: Luby ma mi kupić test ciążowy, jak będzie z meczu wracał;) Obym nie była w ..... :mur:
Zastanawiam się, czy chodzenie na siłownię mogło mi trochę poprzestawiać cykl... :confused: Kurcze, zawsze mnie chociaż brzuch pobolewał, a tu nic! Jedyne co, to apetyt na słodycze i chipsy.

Luffka, trzymam kciuki :kciuki: że będziesz twarda i nie dasz mu się. Btw. ciągle siedzi mi w głowie, czy czasami on nie czytał nas, np wczoraj i wie o wszystkim :rolleyes: Bo mogło tak być..

Dobra, lecę super książkę czytać "Stan umysłu".

Baj :cmok:

Naj, dodałam post, żebyś się nie nudziła, także możesz go nawet kilka razy przeczytać :D albo poczytaj cały wątek od początku hihi ;) A no i pisałaś o tym kredycie na mieszkanie, to wydaje mi się, że Twój TŻ ma jednak trochę racji, że pieniądze mogą trochę pozmieniać w związku. Kurde, nie pakowałabym się też teraz w kredyt, biorąc pod uwagę sytuację na rynku. Wynajmować też bym nie chciała, tylko zostać u rodziców póki co .... Chyba najbezpieczniej, no i można odkładać na wkład własny do mieszkania i przeczekać kryzys :)
Saniu, dziekuję, że o mnie pomyślałaś :D
ja wiem, że pieniądze mogą poróżnić, ale uważam, że to tylko jeden aspekt i dla mnie absolutnie nie najważniejszy. podejście do pieniędzy mamy takie samo, więc nie spodziewam się, żeby mój luby nagle zaczął wydawać kasę na zbędne rzeczy, kiedy ledwo starcza do pierwszego. absolutnie coś takiego nie wchodzi w grę. poza tym pieniądze mogą poróżnić zawsze. z tego wniosek nasuwa się taki, że lepiej mieć odrębną kasę i każdy sobie rzepkę skrobie, a w małżeństwie nie jest to zbyt łatwe. Poza tym oddzielna kasa też może poróżnić. Takich rzeczy się nie przewidzi. No i uważam, że pieniądze to często pretekst do głębszych nieporozumień. A my ze sobą rozmawiamy bardzo dużo i o wszystkim. Zawsze jedna strona stara się zrozumieć drugą. Wierzę , że to się nie zmieni.

poza tym... ja nie mam siły mieszkać w domu dłużej. ostatnio tylko tam sypiam. całe dnie jestem na uczelni albo w pracy, a jak nie, to u lubego. może to dziwne, ale ja mając niespełna 22 lata czuję się na tyle dorosła, żeby wyprowadzić się z domu. duszę się w nim. nie umiem i nie chcę tam już mieszkać.

wiem, że mój egoizm może poczekać, przeczekamy kryzys i w ogóle... jeśli wynajmiemy mieszkanie, to tylko po znajomości. żebyśmy mogli coś odkładać w międzyczasie.

Co do ciąży, to się nie przejmuj. Tak łatwo się nie zachodzi ;) a okres może przesunąć wszystko - siłownia także. swoją drogą nie wyobrażam sobie mojego chłopaka kupującego mi testu ciążowego :D

miłego czytania :cmok:

aha, a jeśli chłopak luffki czytał forum, to lepiej dla niego - przynajmniej wiedział, co mu się szykuje. mam nadzieję, że luffka jest silna.

Rety, ale ja spójny ten post napisałam...



luffka - 2009-03-29 15:26
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Witam :)
wróciłam i żyję ;)
Tak jak mówiłam- udawał, że nie ma problemu, dopiero go zauważył chyba jak szłam w odległości metra od niego... Sam zaczął gadać, pytał co ma zrobić, żeby było dobrze...
Powiedziała, że potrzebuję czasu żeby zobaczyć jakieś zmiany u niego...



najfajniejsza - 2009-03-29 15:39
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  a myślisz, że czas coś może zmienić?
tzn. nie twierdzę, że źle zrobiłaś, ale o ile dobrze pamiętam już tak było, że obiecał się zmienić, potem jakiś czas cud miód i sytuacja się powtórzyła.
hmm... wychodzę z założenia, że w takich sytuacjach facet ma ograniczoną ilość "drugich" szans. Ich suma zależy od tego, czy widzisz, że on się stara, bo mu zależy, czy dlatego, żebyś dała mu spokój. Po prostu martwię się, że może on wcale nie chce się zmienić, bo wie, że zawsze mu wybaczysz.

Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam i prawdopodobnie nie mam racji. w końcu znam tylko Twoje zdanie w tej sprawie.



luffka - 2009-03-29 15:46
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11677628) a myślisz, że czas coś może zmienić?
tzn. nie twierdzę, że źle zrobiłaś, ale o ile dobrze pamiętam już tak było, że obiecał się zmienić, potem jakiś czas cud miód i sytuacja się powtórzyła.
hmm... wychodzę z założenia, że w takich sytuacjach facet ma ograniczoną ilość "drugich" szans. Ich suma zależy od tego, czy widzisz, że on się stara, bo mu zależy, czy dlatego, żebyś dała mu spokój. Po prostu martwię się, że może on wcale nie chce się zmienić, bo wie, że zawsze mu wybaczysz.

Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam i prawdopodobnie nie mam racji. w końcu znam tylko Twoje zdanie w tej sprawie.
W związku z tym mam nadzieję, że wypowie się tu człowiek o nicku Cooala i wreszcie da na piśmie te swoje obietnice...

Jak do tej pory, to nic się nie zmieniało, ja teraz odpuszczam, nie mam zamiaru przejmować się nim i jego humorkami...



najfajniejsza - 2009-03-29 15:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  a mówiłaś mu, żeby tu napisał?

i bardzo dobrze, że nie masz zamiaru się przejmować. niech o Ciebie zabiega :ehem:

ejj, wybrałam sobie tort na wesele :D

http://forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_jjhgj_131.jpg

ewentualnie ten: http://forum.we-dwoje.pl/files/ulubieniec_362.jpg

ale ogólnie chcę czekoladowy :slina:



luffka - 2009-03-29 15:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11677758) a mówiłaś mu, żeby tu napisał?

i bardzo dobrze, że nie masz zamiaru się przejmować. niech o Ciebie zabiega :ehem:

ejj, wybrałam sobie tort na wesele :D

http://forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_jjhgj_131.jpg
Nie mówiłam mu, ale pewnie przeczyta :rolleyes: Chciałabym żeby wreszcie włączył tu się do dyskusji i jakoś wypowiadał... Bo ja tu opisuję jego zachowanie itd ale może on ma na to wszystko inny punkt widzenia...
Zresztą, niech robi co chce ;)

Rany, jaki tort! Oryginalny :D Mi z weselami kojarzą się białe z różyczkami, takie pospolite ;)

Ten drugi to już taki bardziej typowy :ehem:



Biska - 2009-03-29 15:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11677628) a myślisz, że czas coś może zmienić?
tzn. nie twierdzę, że źle zrobiłaś, ale o ile dobrze pamiętam już tak było, że obiecał się zmienić, potem jakiś czas cud miód i sytuacja się powtórzyła.
hmm... wychodzę z założenia, że w takich sytuacjach facet ma ograniczoną ilość "drugich" szans. Ich suma zależy od tego, czy widzisz, że on się stara, bo mu zależy, czy dlatego, żebyś dała mu spokój. Po prostu martwię się, że może on wcale nie chce się zmienić, bo wie, że zawsze mu wybaczysz.

Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam i prawdopodobnie nie mam racji. w końcu znam tylko Twoje zdanie w tej sprawie.

Mam podobne obawy...
Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11677711) W związku z tym mam nadzieję, że wypowie się tu człowiek o nicku Cooala i wreszcie da na piśmie te swoje obietnice...

Jak do tej pory, to nic się nie zmieniało, ja teraz odpuszczam, nie mam zamiaru przejmować się nim i jego humorkami...
Bardzo dobre podejście :) i bardzo dobrze mu powiedziałaś :)

edit
Żałuję, że otworzyłam link z tortem :slina:
Od środy popielcowej obiecaliśmy sobie z TŻ-em nie jeść nic słodkiego do końca postu, a od 2 dni o niczym innym nie mogę myśleć tylko o czekoladzie :slina: :slina: :-p



najfajniejsza - 2009-03-29 15:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, ale szczerze, gdybym byla facetem za Chiny nie rozpisywałabym się o moim związku na babskim forum i do tego na takim,, na którym udziela się moja luba, która już przedstawiła swój punkt widzenia :-p ale może Klusek jest inny :)

aaa ten pierwszy tort mi się bardziej podoba. myślę, że będzie smaczniejszy. ja nie przepadam za typowymi tortami weselnymi i to chyba przez to.

Biska, a ja właśnie wcinam czekoladowego loda :D



luffka - 2009-03-29 16:00
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Też się tego boję, że nic się nie zmieni... Dlatego tym razem inaczej już do tego podchodzę- będę czekała na efekty zanim znowu poświęce całą siebie dla niego...
Ale jeżeli on rzeczywiście się zmieni chociaż trochę- to nasz związek jest całkowicie do odbudowania...

Aaaa i jeszcze jeden przykry akcent: wspomniał o tym, że gdyby było jak było, to za 3 tyg bralibyśmy ślub... I mówił o tym tylko po to, żeby mi pokazać, że to dobrze że nic z tego ślubu nie wyszło... Czyli gadał: ale jak to sobie wyobrażasz? ale co? ale jak?
tak wiecie, dogryzał jakby... i też nie wiem po co...

naj to niech wreszcie przestanie nas czytać! Bo dziś nie raz nawiązał do tego, co ja tu wypisuję! Też bym chciała mieć trochę prywatności i wolności w wyrażaniu swoich myśli...

Biska a ja mam wafelki czekoladowe :D



Biska - 2009-03-29 16:06
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11677883) luffka, ale szczerze, gdybym byla facetem za Chiny nie rozpisywałabym się o moim związku na babskim forum i do tego na takim,, na którym udziela się moja luba, która już przedstawiła swój punkt widzenia :-p ale może Klusek jest inny :)

aaa ten pierwszy tort mi się bardziej podoba. myślę, że będzie smaczniejszy. ja nie przepadam za typowymi tortami weselnymi i to chyba przez to.

Biska, a ja właśnie wcinam czekoladowego loda :D
Miej litość dla mnie! :-p :atyaty: :)

Ja w barku trzymam dużą bombonierkę Merci, dwa prince polo i jednego Pawełka toffi :slina:
Ćwiczę silną wolę :cool:

Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11677904) Też się tego boję, że nic się nie zmieni... Dlatego tym razem inaczej już do tego podchodzę- będę czekała na efekty zanim znowu poświęce całą siebie dla niego...
Ale jeżeli on rzeczywiście się zmieni chociaż trochę- to nasz związek jest całkowicie do odbudowania...

Aaaa i jeszcze jeden przykry akcent: wspomniał o tym, że gdyby było jak było, to za 3 tyg bralibyśmy ślub... I mówił o tym tylko po to, żeby mi pokazać, że to dobrze że nic z tego ślubu nie wyszło... Czyli gadał: ale jak to sobie wyobrażasz? ale co? ale jak?
tak wiecie, dogryzał jakby... i też nie wiem po co...
:eek: :mdleje:
Po jaki grzyb to wyciągał ?!

edit:

HA! jedzcie, jedzcie!
Tylko nie powiem komu później będą cztery litery rosły!!! :D:D:D
Wstręciuchy no :(



luffka - 2009-03-29 16:09
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska no waśnie nie wiem po co o tym mówił, ja nie lubię już tego wspominać bo to dla mnie strasznie bolesne... I to jego przypominanie: "bo za 3 tyg byśmy ślub brali... " sprawia mi tylko niepotrzebny ból... Ja wiem, że jakbyśmy ten ślub brali za te 3 tyg to nie byłoby tych wszystkich kłótni, bo już pewnie mieszkalibyśmy razem i ja też już bym inaczej do tego związku podchodziła....

Ale mam policzki czerwone po całym dniu spędzonym na dworku :D (nad wisłą byliśmy i na starówce..)

Mi tam 4 litery nie rosną- nie zależnie ile bym zjadła :D
Dziś mam jeszcze 2 pączki za sobą zjedzone w najlepszej cukierni na Chmielnej w Wawie :D



Biska - 2009-03-29 16:13
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Idę sobie od Was bo wcale mi nie pomagacie w trzymaniu mojego postanowienia :-p Takie koleżanki :-p

Miłego popołudnia Dziewczyny!



luffka - 2009-03-29 16:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11678074) Idę sobie od Was bo wcale mi nie pomagacie w trzymaniu mojego postanowienia :-p Takie koleżanki :-p

Miłego popołudnia Dziewczyny!
A co Ty byś bez nas zrobiła :-p :D

Miłego wzajemnie ;)

Ja przymierzam się do obejrzenia "Zmierzchu"



najfajniejsza - 2009-03-29 16:33
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska, zostan, ja już zjadłam i nie mam :D

luffka, mój kiedyś tak zrobił. powiedział coś tylko po to, żeby mnie zranić. z resztą pisałam o tym. ale przemówiłam mu do rozumu, że nie dam tak się traktować i od tamtej pory nie zdarzyło się cokolwiek podobnego. co więcej - wspiera mnie cały czas, podkreśla jaka jestem cudowna, mądra i piękna :D także, jak się chce, to się da. ale najwięcej zależy od niego samego.

O, Insane! :) jak tam po kursie?



*Insane - 2009-03-29 18:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No to wróciłam :p:

Prowadzący barman ma już lata pierwszej młodości za sobą :D (ale spoko, będzie jeszcze dwóch innych), mówi średnio ciekawie, ale z drugiej strony tematy również nie są bardzo pasjonujące ;)
Ogólnie baaardzo szczegółowe, kilka rzeczy może zainteresować, ale dużo "pamięciówy". A najgorsze jest to, że na egzaminie musimy znać nawet daty.
Ogólnie dzisiejsze zajęcia: skąd pochodzą alkohole, skąd nazwy, jak powstały, z czego powstały, jak się je wytwarza obecnie, jakie gatunki, jakie odmiany, fermentacja począwszy od starożytności po dzisiaj, to samo z destylacją i tak dalej.
Dla przykładu podam, że produksję piwa musimy znać począwszy od zasiania na polu słodu jęczmiennego, przez wytworzenie granulatu chmielowego, po matki drożdżowe, leżakowanie, rodzaje, rozlewnie i sposoby przechowywania :p: to tak w dużym skórcie. Czyli wszystko - od pola zaczynając, na rozlewniach kończąc. Oczywiście nie tylko piwo przerobiliśmy, ale koniaki, likiery, wina, wódki, miody pitne, i tak dalej. Do niektórych z nich (na pewno wódka, piwo, wino) wrócimy jeszcze BARDZIEJ szczegółowo... (to się da jeszcze bardziej :cojest: ? )
Trochę nazwisk i dat. Szczerze mówiąc, myślałam, że nie będzie to AŻ takie szczegółowe :>

Jako, że nie było to mega ciekawe, to ktoś genialny (no, zgadnijcie kto :D ) wpadł na pomysł tak, stary jak instytucja szkolna - czyli pisanie liścioków... No więc cały nasz rząd pisał liściki :p: było śmiesznie ;) przynajmniej szybciej zleciało. I ratowały nas jeszcze przerwy na fajkę (choć osobiście nie palę).

Myślałam, że tylko najważniejsze fakty z książki (dostaliśmy "podręcznik" ) będzie trzeba na blachę, a tu się okazuje, że podręcznik + wykłay absolutnie na blachę :eek:
Na dzień dzisiejszy - przerażające :D

luffka, mam nadzieję, że Klusek w końcu się opamięta i zrozumie!

Jestem wykończona :(



Biska - 2009-03-29 18:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  http://www.joemonster.org/filmy/1503...old_Katy_Perry :cool:



najfajniejsza - 2009-03-29 18:09
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  uuu, to nieźle. takie studia barmańskie niemalże :D
dasz radę, bo kto, jak nie Ty :)
poza tym na pewno więcej w tym straszenia niż prawdy ;) tzn. daty na przykład, owszem, masz umieć, ale pewnie te najważniejsze.

ych, zaraz kończy się mój ostatni dzień pracy w Cyfrze :)

Biska :D

ja od wczoraj oglądam "gangsterów w klanie" i dalej płaczę ze śmiechu ;)

EDIT: ok, dziewczyny, ja się żegnam na dzisiaj :) miłego wieczorka :)



luffka - 2009-03-29 18:24
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11679752) http://www.joemonster.org/filmy/1503...old_Katy_Perry :cool: :hahaha::hahaha::hahaha:

Hahahha :D
i jeszcze mama przyleciała do mnie do pokoju i wywija kiecką w rytm :D :hahaha:



*Insane - 2009-03-29 18:49
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  a mi nie działają filmiki na stronach :P muszę w końcu do FF wrócić i go jakimś cudem naprawić

naj, to samo pomyślałam - że to jak studia :D

Kurcze, TŻ nie ma dzisiaj netu :( i nie pogadamy. I nie wiem, czy jutro będzie miał :rolleyes:

Jestem tak padnięta, że położyłabym się spać, ale obudziłabym się koło 24-1 standardowo i nie mogła zasnąć do rana :rolleyes: wolę nie ryzykować :p:

Poza tym zbliża mi się okres i czuję się dzisiaj strasznie nadmuchana, taka wzdęta, bleee :nuda:
I mam straaaaszną ochotę na czekoladę, słodkie i w ogóle sama nie wiem na co :>

Chyba jednak skończyły mi się czasy bezobjawowych okresów (ale dlaczego? :confused: )...



luffka - 2009-03-29 19:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Właśnie obejrzałam "Zmierzch"... Co za idiotyczny film! Czułam się jakbym oglądała "High school musical"... Nie wiem czemu tyle szumu było wokół tego...



Biska - 2009-03-29 19:11
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Zamierzałam obejrzeć ten film, książka jest bardzo zachwalana...
Czyli nie warto oglądać?
Chyba złapię się najpierw za książkę... :)



luffka - 2009-03-29 19:19
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11680912) Zamierzałam obejrzeć ten film, książka jest bardzo zachwalana...
Czyli nie warto oglądać?
Chyba złapię się najpierw za książkę... :)
Książkę to i ja chciałam przeczytać, ale stwierdziłam, że skoro mam już film, to obejrzę... No i książki chyba nie przeczytam, spodziewałam się zupełnie czegoś innego...



*Insane - 2009-03-29 19:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  :p:



arrakis - 2009-03-29 19:48
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka wiec teraz czekamy na wypowiedz kluski.... mam nadzieje,ze wszystko sie wam pouklada :cmok:

A ja dzis caly dzien u TZta spedzilam - i jestem tak objedzona,ze nie moge sie ruszac...mimo,ze staralam sie jesc raczej malo - stwierdzilam - po raz kolejny - ze nie znosze uczucia sytosci.... nawet nie tylko przejedzzona ale tak calkiem najedzona nie lubie byc....taki lekki niedosyt jest znacznie lepszy ;)

Ale za to w moim odchudzaniu osiagnelam efekt jakiego oczekiwalam i moglam dzis ubrac nowa spodniczke, ktora byla lekko ciasna - a teraz ma nawet troche luzu :jupi:

EDIT:

A mi sie "Zmierzch" podobal :) znaczy film, ksiazki jeszcze nie czytalam - musze nadrobic



luffka - 2009-03-29 19:59
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins a co to za pokazywanie języka? :D



*Insane - 2009-03-29 20:02
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Na więcej mnie dzisiaj nie stać :D

Chwalę się, a co :p:

Swoją drogą, przypomniał mi się kawał, czy jak to nazwać. Ludowe mądrości ;)
"Mężczyzna ziewając okazuje jedynie swe złe wychowanie, kobieta natomiast - swoje możliwości" :D



luffka - 2009-03-29 20:04
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins połóż się może do łóżka, skoro taka zmęczona jesteś :)

Ja dziś twardo siedzę przed tv, najpierw "teraz albo nigdy" a następnie "zostawić las vegas" :)



*Insane - 2009-03-29 20:10
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No siedzę i przymulam, ale wiem, że jak się położę teraz, to się obudzę w środku nocy i nie zasnę już :nuda:

Dzwoniłam do TŻ'ta, żeby pogadać przez tel, jak nie ma gg, ale chyba mu w czymś przeszkodziłam, choć zapierał się, że nie :confused: odpowiadał monosylabami i to ja głównie mówiłam :p: jak chciałam mu coś jeszcze opowiedzieć, to powiedział, że go to nie interesuje (ale nie jakoś chamsko, tak zwyczajnie powiedział), a na co innego, że "nie dzisiaj, nie dzisiaj!" :rolleyes: w zasadzie, to JA se pogadałam, a nie MY pogadaliśmy :p:
Ale nie chce mi się o tym myśleć, pewnie znowu bym się "czepiała szczegółów" :p:
Powiedziałam "przepraszam, że przeszkadzam" i odłożyłam słuchawkę chociaż coś tam jeszcze krzyczał :D :p:

Buszuję se aż z nudów na NK :p: mam co robić, ale do niczego ambitnego się nie nadaję hehe :D



lasoa - 2009-03-29 20:18
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  hej, ja na chwilke, TZ sie kapie a ja sie nudze :D Pozdrawiam wszystkie i do jutra :)



*Insane - 2009-03-29 20:23
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  lasoa i Ty do nas przychodzisz :> ?
Może pomożesz mu plecki wymyć :D?

Miłego wieczoru :o



luffka - 2009-03-29 20:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins oj nie lubie takich monosylab.... Pewnie byłabym przez to wściekła przez następne 2 dni :D Nie oddzwonił? Bo Pietrek to pewnie by oddzwonił jakbym tak odłożyła słuchawkę...



lasoa - 2009-03-29 20:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11682390) lasoa i Ty do nas przychodzisz :> ?
Może pomożesz mu plecki wymyć :D?

Miłego wieczoru :o
Ta jak w domu rodzice są :) Czekam i czekam, a on dalej kąpu kąpu, chyba tam utknął ;)



*Insane - 2009-03-29 20:34
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  lasoa, oj rodzice... Przymknęliby oko ;)

luffka, nie oddzwonił :p: ja też nie lubię, poza tym miałam naprawdę wrażenie, jakbym mu w czymś ważnym przeszkadzała w tym momencie :p: ale nie chce mi się tym martwić ;)
Mam nadzieję, że jutro z rana będzie miał neta :>



Biska - 2009-03-29 20:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mój dzisiaj to samo - "tak", "nie", "dobrze", "dobranoc". Tyle dziś usłyszałam od mojego TŻ-a :D
No ale nie będę się czepiać, miał ciężki dzień (w ogóle się nie odzywał, tylko rano jeden sms, chociaż pewnie miał czas, żeby się odezwać, ale na mojego ładnego sms`a odpisał po 4 godzinach :cool:). No ale, nie będę się przypierniczać "bez powodu" :-p Nie mam na to siły i ochoty :)



luffka - 2009-03-29 20:41
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No cóż, faceci mają swoje humorki jak widać ;)



*Insane - 2009-03-29 20:50
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mnie wkurza to, że on nigdy nie odpisuje na smsy :p:
No, może nie nigdy - czasami odpisze, jak coś bardzo, bardzo ważnego, ale to się dosłownie palić musi.
Nie lubi pisać smsów, denerwuje się musząc wstukiwać po literce, czy po wyrazie :rolleyes:
Mimo tego, że to wiem - zawsze mi trochę przykro jak mu wysyłam smsy, a on nic :p:



luffka - 2009-03-29 20:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins Pietrek też nie pisze smsów bo nie lubi, ale zawsze oddzwania... Ile Wy macie kontaktu w ciągu dni? Jak to zwykle wygląda?



Biska - 2009-03-29 20:53
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Mój potrafi przeczytać smsa i odłożyć telefon a później zapomina, że pisałam i w ogóle to czego ja od niego chce? :eek: aż się zdenerwowałam :mur:



*Insane - 2009-03-29 21:01
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, a to różnie...
jak ja mam szkołę, a on pracę na popołudnie - to bywa, że i kilka dni nic
czasami ew. zadzwoni po pracy
jak ma wolne, to porozmawiamy wieczorem na gg - różnie, zależy o której przyjdzie albo o której ja wrócę do domu :o zazwyczaj o 18-19 idzie pograć ze 2 godziny w AA
czasami jeszcze wróci, czasami pójdzie spać (też zależne od pracy na drugi dzień)
w weekend, jak obydwoje mamy wolne - to czasami dłużej pogadamy, ale od kiedy mam kurs, to jest wykluczone
mogę z nim porozmawiać dopiero jak wrócę - czyli zazwyczaj koło 19-20 (zależy jak nas puszczą) - no i rozmowa też jest różnej długości
No i on ma często przeboje z netem, więc też trochę nam "godzin" odpada...
ogólnie - jemu wystarcza ;) a ja mogłabym z nim rozmawiać i rozmawiać - po prostu tęsknotę mamy na zupełnie innych poziomach...

Kiedyś dużo rozmawialiśmy na Skype, ale to raczej "na początku", kiedy tak naprawdę świata poza mną nie widział, pisał wiersze (nawet smsami ;) ) i w ogóle bajka była ;) wtedy gadaliśmy godzinaaami
Ale później od tego odeszliśmy i dzisiaj naprawdę z rzadka wchodzimy na skype, może raz na m-c?
On nie ma za grosz podzielnej uwagi i się tylko wkurzam, jak rozmawiamy, a on np. zaczyna czytać artykuł na Onecie, sprawdza jaka płyta wyszła na MetalStorm, wstawia komentarz na Lascie i przegląda profil na NK... Niestety - postrafi zająć się tylko jedną rzeczą, więc automatycznie wyłącza się na to, co do niego mówię, później są nerwy (i moje i jego), powtarzanie. Dlatego zostaliśmy na gg. Nawet jak coś czyta w necie, czy robi coś innego - to ja mogę napisać, a on to najwyżej za chwilę przeczyta ponownie.

Tylko jak nasza częstostliwość spada do jednej wiadomości na 5 minut, to też zwracam mu uwagę, bo mnie to zaczyna irytować :]

Różnie bywa.



luffka - 2009-03-29 21:05
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins ja bym nie mogła zrezygnować z codziennej rozmowy na skypie... Oboje mamy kamery i nie wyobrażam sobie wieczoru bez takiej rozmowy.. Pietrek też uważa, że ma podzielną uwagę i robi mnóstwo rzeczy siedząc na skypie, ale zaczęłam to olewać ;) No, chyba że widzę, że nie odpowiada na moje pytania i gdzieś odpływa, to wtedy zwracam mu uwagę ;)



*Insane - 2009-03-29 21:11
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  TŻ ma kamerkę, ja też mam, ale niestety kamerka za dobra na zbyt słaby komputer :mur: (taką kupiłam heh, nie wiedziałam nawet, że może komputer nie uciągnąć kamerki)

Ale cóż... Ja mogłam powtórzyć coś raz, czy dwa.
Ale nie za każdym razem i każdą rzecz. Albo w czasie ważnej rozmowy. Denerwowało mnie właśnie "odpływanie" Pawła i robiło mi się przykro. Z kolei on się wkurzał, że się czepiam takiej pierdoły, i że w ogóle o co mi chodzi, jak siedzi ze mną. Więc powiedziałam, że nie chcę Skype, bo się więcej nerwów najem, niz to warte. Miał trochę focha, ale przeszliśmy na to zakichane gg.

Nawet na gg zwracam mu czasami uwagę, aby zwiększył częstotliwość pisania.

Ogólnie kontakt on-line nam nie służy... I naprawdę mam dość takiej odległości.
Nie TŻ'ta, ale tego, co nas dzieli - tych kilometrów.



luffka - 2009-03-29 21:15
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No tak, ale gg to jak dla mnie tragedia prawdziwa... Bardzo łatwo tu o nieporozumienie, bo nie słychać tonu głosu, znaków zapytania, wykrzykników...Czasem zwykły żart może stań się powodem do kłótni...
jednak skype- to jak rozmowa... I jeszcze do tego kamerka :) No moim zdaniem lepsze 10 min na skypie niż 2 h na gg ;)

A serio Twój TZ nie wytrzyma tych 10 minut rozmowy?



*Insane - 2009-03-29 21:24
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  No moooże, jakbym go bardzo poprosiła ;) ale wiem, że byłoby mu ciężko.
Ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie 10 minut kontaktu dziennie...
Zapewne inaczej bym to widziała, jakbyśmy się widzieli chociaż raz w tygodniu. Ale po tylu miesiącach...
Ogólnie u mnie jest tak, że pierwszy miesiąc - jeszcze jakoś mija i wiesz - nie ma tragedii.
Ale później ja zaczynam masakrycznie tęsknić :p:
TŻ jednak ma nieco inaczej, z nas dwojga to ja jestem ta uczuciowa, a on ten zdystansowany i "zimny" ;)
Zimny już nie jest, oduczam go tego :p: gdzieś na Wizażu pisałam o tym, ktoś "zgłosił się" z bardzo podobnym problemem.
Ja chcę tylko ten marzec zakończyć - wiem, że kwiecień i maj zlecą :o

No i wiem, że prawdopodobnie niezależnie od wszystkiego - 6 czerwca się spotkamy. Jest to data ślubu jego siostry. Rozmawiałam z nim niedawno i powiedziałam, ze nie wiem jak będzie sytuacja wyglądać i na jeden dzień raczej nie przyjadę.
Ale się uparł i powiedział, że choćby to miał być jeden dzień to przyjedzie po mnie do Gdyni, bo samemu będzie mu smutno iść i chce bardzo, żebym z nim była.
(już to widzę, jakby przyjechał :p: )
Nie wiem jeszcze kompletnie jak to będzie, ale to jest chyba taka maskymalna data naszego spotkania (choć też nie wiem na jak długo).

i kiecki to ja dalej nie mam... :p:



luffka - 2009-03-29 21:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Kiecke zdążysz jeszcze kupić, do czerwca duuużo czasu :D
Kurcze, ja myślałam, że jednak zamieszkacie razem od czerwca...
A jak to miałoby wyglądać? Bo rozumiem, że teraz kończysz szkołę... I gdyby wszystko dobrze się ułożyło, to gdzie byście mieszkali? W Gdyni?



*Insane - 2009-03-29 21:36
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Prędzej w Krakowie (bo TŻ ma tam pracę, a i jednak - mieszkania tańsze), albo za granicę jak się uda.

Ja kończę szkołę. 13 maja ostatnia matura, 18 maja egzamin z kursu i mogę się wyprowadzać (a nawet muszę).

Nie mam kompletnie pojęcia jak to miałoby wyglądać. Podczas ostatniej kłótni sam stwierdził, że teraz to tak trochę za późno się do tego zabierać, ale chwila moment... To ja miałam urządzane awantury od stycznia, jak wspominałam ten temat. Więc cóż no... Od samego "chcenia" jeszcze się nic nie stworzyło.

Ja mam cichą nadzieję, że ten kurs zdam (wbrew pozorom zdawalność nie jest wcale duża :( ), i chciałabym go zdać porządnie (jest na oceny.. głupio mieć np. wpisany dostateczny :confused: )
I że znajdę pracę czy to w Polsce, czy za granicą. Niby to jest dobra fucha... No zobaczymy.

Aktualnie po prostu nic nie wiemy. TŻ "szuka" pracy, tzn. mówi, że musi szukać (jego mu nie odpowiada) i czasami ma mało godzin. Więc jak ma np. 3 dni wolnego, to mógłby coś zrobić... Co ostatnio mu zasugerowałam i była kłótnia. Więc nie wspominam nawet słowem o tym. Nie mam siły i tyle..
Nie mam absolutnie żadnego, zielonego pojęcia co będzie po 18 maja.... Wolę nawet o tym nie myśleć...



Claris - 2009-03-29 21:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11676118) Claris super, że w końcu dostałaś ten okres. Ja miałam ostatnio równo co czwartą niedzielę, ale dziś ani widu, ani słychu :cool: Luby ma mi kupić test ciążowy, jak będzie z meczu wracał;) Obym nie była w ..... :mur:
Zastanawiam się, czy chodzenie na siłownię mogło mi trochę poprzestawiać cykl... :confused: Kurcze, zawsze mnie chociaż brzuch pobolewał, a tu nic! Jedyne co, to apetyt na słodycze i chipsy.
To 3mam kciuki i za Ciebie:cmok: Napewno dostaniesz!! W sumie też miałam dziwny ten PMS. Nigdy wcześniej nie bolał mnie brzuch przed, tylko zaczynał boleć i wiedziałam, że już mi leci, a teraz cały dzień przed mnie bolał i nie wiedziałam o co kaman:cool: I trochę się opóźnił prawie o 2 dni, może to też jakiś tam wpływ pływania co tydzień na basenie? (od m-ca, a wczoraj przedłużyliśmy sobie na kolejny:jupi:)

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11677758)
http://forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_jjhgj_131.jpg

ewentualnie ten: http://forum.we-dwoje.pl/files/ulubieniec_362.jpg

ale ogólnie chcę czekoladowy :slina:
My mamy tort w cenie w tym naszym zajeździe i nawet nie wiem jaki będzie, jakoś nie przywiązuje do tego jakiejś szczególnej wagi:p:

Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11679752) http://www.joemonster.org/filmy/1503...old_Katy_Perry :cool: Widziałam to już, świetne, b. mi się podoba:D
Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11680727) Właśnie obejrzałam "Zmierzch"... Co za idiotyczny film! Czułam się jakbym oglądała "High school musical"... Nie wiem czemu tyle szumu było wokół tego... Dokładnie, żałuję że byłam na tym w kinie i to jeszcze na przedpremierze. Same fanki wzdychające do "boskiego: Edwarda, a ta durna Bella cały czas z rozdziawionym ryjem, zgon:cool:

Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11680912) Zamierzałam obejrzeć ten film, książka jest bardzo zachwalana...
Czyli nie warto oglądać?
Chyba złapię się najpierw za książkę... :)
Nie warto ani oglądać, ani czytać, SERIO!!:p:

Na spotkaniu z koleżanką było fajnie;) Siedzieliśmy tak wczoraj z Tztem i gadaliśmy, że byśmy sobie po górach połazili (oboje lubimy) i chyba na majówkę jedziemy do Karpacza i zdobędziemy Śnieżkę, fajnie:ehem:
Kurde jutro znowu się zaczyna durny tydzień, szczególnie pierwsze 3 dni, oby szybko minęły. Jeszcze na jutro na seminarkę musze przeczytać wstęp czyjejś magisterki i powiedzieć czy mi się podoba czy nie i dlaczego. Ale najpierw kąpiel i muszę sobie zrobić prowiant na uczelnię. Chcę do TZta, tęsknię niesamowicie:(



luffka - 2009-03-29 21:41
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins bo przykro mi to pisać, ale właśnie ja też jakoś to średnio sobie wyobrażam... Bo jakoś nie widać, żeby Twój TZ coś robił...
A miałabyś się wyprowadzać dokąd? Do tego mieszkania, gdzie TZ teraz mieszka? Czy on wcześniej sam coś wynajmie dla Was? Kurcze, już mamy prawie kwiecień, a Twój TZ się tak ociąga...



*Insane - 2009-03-29 21:47
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  luffka, ja tego na chwilę obecną nie widzę wcale, a nie średnio... :o

Plan był taki, że będą dwa warianty. Albo znajdujemy pracę i jedziemy za granicę. Prawdopodobnie najpierw TŻ miał lecieć - a ja po maturze dolecieć miałam.
Druga wersja - jadę do Krk i tam wynajmujemy kawalerkę albo mieszkamy m-c u jego rodziców i potem na swoje (ale jego rodzicom i tak musielibyśmy płacić).

Każda z powyższych wersji jest na razie równie prawdopodobna, co moja wygrana w totka i zdaję sobie z tego doskonale sprawę...

Cóż, sprawa jest prosta - plan nie przewidywał bezczynności....

Na ten temat nawet nie rozmawiamy (ja nie zaczynam), przewegetujemy sobie do czerwca (a jak później czeka nas kolejne pół roku on-line, to chyba padnę) - i chyba czekamy na rozwój wypadków.
Ja się po prostu boję zaczynać tego tematu... Znowu awantura i płacz...
Cóż, miało być inaczej. Do niedawna się jeszcze łudziłam, że może jak coś TERAZ zrobimy, to jeszcze coś wyjdzie. Ale niestety - takich złudzeń w dniu dzisiejszym już nie posiadam :o

Claris, trzymam kciuki za majówkę w górach :o byłam na Śnieżce :D



luffka - 2009-03-29 21:57
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Ins Jakby TZ teraz ruszył z kopyta, to pewnie plan jeszcze by mógł wypalić... Szkoda, że on reaguje złością na rozmowę o waszej przyszłości... I w sumie teraz tkwisz w najgorszym z możliwych stanów- w zawieszeniu. Ja osobiście tego nienawidzę, lubię wiedzieć, co mnie czeka, na co i na kogo mogę liczyć. Oby TZ jednak wziął się do roboty, bo zachowuje się jak dziecko myśląc " mam czas, jakoś to będzie, samo się ułoży".

Kładę się, za chwilę będzie "Zostawić Las Vegas" :)

Dobranoc :) spokojnej nocy życzę :)



*Insane - 2009-03-29 21:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Tak wiem, że to takie zawieszenie... Też tego nienawidzę i strasznie mnie to dobija...
Staram się o tym nie myśleć, bo wpędzam się w strasznego doła...

Ja też niebawem się położę :o
Dobranoc luffko :cmok:



Biska - 2009-03-29 22:19
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez *Insane (Wiadomość 11683826) luffka, ja tego na chwilę obecną nie widzę wcale, a nie średnio... :o

Plan był taki, że będą dwa warianty. Albo znajdujemy pracę i jedziemy za granicę. Prawdopodobnie najpierw TŻ miał lecieć - a ja po maturze dolecieć miałam.
Druga wersja - jadę do Krk i tam wynajmujemy kawalerkę albo mieszkamy m-c u jego rodziców i potem na swoje (ale jego rodzicom i tak musielibyśmy płacić).

Każda z powyższych wersji jest na razie równie prawdopodobna, co moja wygrana w totka i zdaję sobie z tego doskonale sprawę...

Cóż, sprawa jest prosta - plan nie przewidywał bezczynności....

Na ten temat nawet nie rozmawiamy (ja nie zaczynam), przewegetujemy sobie do czerwca (a jak później czeka nas kolejne pół roku on-line, to chyba padnę) - i chyba czekamy na rozwój wypadków.
Ja się po prostu boję zaczynać tego tematu... Znowu awantura i płacz...
Cóż, miało być inaczej. Do niedawna się jeszcze łudziłam, że może jak coś TERAZ zrobimy, to jeszcze coś wyjdzie. Ale niestety - takich złudzeń w dniu dzisiejszym już nie posiadam :o

Claris, trzymam kciuki za majówkę w górach :o byłam na Śnieżce :D
Każdy facet chyba tak ma, niestety. U mnie też pytania o jakąkolwiek przyszłość (w perspektywie 2-3 miesięcy nawet) kwitowane są przez mojego TŻ-a następująco - "Kobieto moja, to jeszcze tyle czasu, później będę o tym myślał". Zazwyczaj kończy się załatwianiem wszystkiego na ostatnią chwilę, co mnie doprowadza do szału :baba:
No ale też przestałam pytać o cokolwiek, po co mi awantury... :cool:

Cytat:
Napisane przez luffka (Wiadomość 11683974) Ins Jakby TZ teraz ruszył z kopyta, to pewnie plan jeszcze by mógł wypalić... Szkoda, że on reaguje złością na rozmowę o waszej przyszłości... I w sumie teraz tkwisz w najgorszym z możliwych stanów- w zawieszeniu. Ja osobiście tego nienawidzę, lubię wiedzieć, co mnie czeka, na co i na kogo mogę liczyć. Oby TZ jednak wziął się do roboty, bo zachowuje się jak dziecko myśląc " mam czas, jakoś to będzie, samo się ułoży".

Kładę się, za chwilę będzie "Zostawić Las Vegas" :)

Dobranoc :) spokojnej nocy życzę :)
Mam dokładnie tak samo, ale mój TŻ niestety nie umie mi tego zapewnić i ciągle jestem w zawieszeniu jeśli chodzi nawet o jakąś pierdołę, no a najbardziej denerwuje mnie to zawieszenie w wiadomej sprawie...

Ja lubię planować, mój partner do planowania zabiera się jak pies do jeża...



*Insane - 2009-03-29 22:28
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska, najlepsze jest to, że mój to typowy strateg. Przynajmniej taki był.
Jak mieszkaliśmy razem nie było mowy o spontanicznym wypadzie na działkę (nawet, jeśli obydwoje mieliśmy dzień wolny).
Nie chodzi o to, że on miał coś ważnego do roboty. Ale o sam fakt, że to COŚ musiało być zaplanowane i sprawdzone 3 możliwości dojazdu i powrotu i opatentowana akcja ewakuacyjna na wypadek pożaru, powodzi i trzęsienia ziemi. A na działkę godzinka jazdy.
Absolutnie nie mogłam pozwolić sobie na spontaniczność.

Tymczasem... Jak jest - w poważnej sprawie - widać.
A niestety przestałam wierzyć w takie cuda - że tak poważną rzecz jak praca i wyprowadzka da się załatwić na wariata :o



Biska - 2009-03-29 22:40
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  I weź tu bądź człowieku mądry i pisz wiersze :confused:
Kto ich potrafi zrozumieć? Ja się poddaję :mdleje:

Czasami odnoszę wrażenie, że oni (przepraszam z góry za uogólnianie) myślą w niektórych sytuacjach tylko o sobie. Chodzi mi o to, że nawet planując coś dla obojga, planują to "pod siebie" (wiecie o co kaman?:D) Może to nawet nie wynikać ze złośliwości, czy innych negatywnych uczuć bądź zamiarów, ale ze zwykłej nieumiejętności brania pod uwagę WSZYSTKICH okoliczności, a nie tylko tych, które dotyczą tylko ich, ich własnego czubka nosa...

Uchhh idę spać bo "filozować" zaczynam :-p
Pewnie jutro to przeczytam i sama się w głowę popukam :D Trudno... :cool:



*Insane - 2009-03-29 22:47
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Biska, nie wiem z czego to wynika...
Ale pamiętam jak dzisiaj sytuację, kiedy wstaliśmy rano, mieliśmy wolne i rzuciłam pomysł, żebyśmy pojechali na działkę, zaczęłam pakować kocyk, jedzonko... I awantura była... Że tak nie można, nie znamy dojazdu (sprawdzić przecież można, poza tym, to nie drugi koniec świata...) i w ogóle on tego nie planował i się może tyle rzeczy wydarzyć :confused:
Cały wolny dzień był zepsuty przez mój pomysł, a raczej jego reakcję. Zresztą analogiczne sytuacje, choć może nie aż tak wyolbrzymione, też się zdarzały. W związku z czym o spontaniczności zapomniałam ;) jak MUSI mieć zaplanowane, to tego nie zmienię.
On właśnie potrafił przewidzieć WSZYSTKIE możliwości, nawet takie, które naprawdę były bardzo mało realne i nikt by o tym nawet nie pomyślał.

A tu... no, rozczarowałam się... bardzo...
O pierdoły walczy, wykłóca się - "dla zasady", a gdzie są te zasady, kiedy przychodzi co do czego...

Nie mam pojęcia z czego to wynika. Czy z podświadomości (ale jemu wcale nie jest dobrze tak, jak jest), nie mam pojęcia.

Ja już się w tym dawno pogubiłam :o
Staram się nie myśleć o tym, co będzie po 18 maja, ale tak naprawdę mam po prostu coraz gorsze przeczucia :) w cuda jakoś specjalnie nie wierzę...
A i u TŻ'ta nie zanosi się nic a nic na zmianę postawy (zresztą on nie widzi problemu w sobie), a ja nie będę już nikogo uświadamiać, przypominać, ponaglac... Bo to się na mnie odbija... Nie mam nerwów na kłótnie...



Biska - 2009-03-29 22:58
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Źle się chyba wyraziłam w poprzednim poście :-p
Nie chodziło mi o planowanie już takie konkretne, w sytuacji kiedy już wiemy, że np gdzieś wyjeżdżamy i trzeba ten wyjazd zaplanować. Chodziło mi np o sytuację, w której nam zależy (tak jak Tobie teraz) na czymś, chcemy powoli się do tego przymierzać, a oni zawsze mają na to czas, nie obchodzi ich (a raczej chyba o tym po prostu nie myślą), że my czułybyśmy się lepiej, wiedząc, że oni też myślą już o tym, zaczynają zastanawiać się jak podejść do tego tematu. Nawet jeśli faktycznie myślą już o tym jak wszystko załatwić, coś robią w tym kierunku, to rzadko o tym mówią... a my się denerwujemy :D

Nie wiem czy jasno się teraz wyraziłam, chciałam posłużyć się Twoim przykładem, aby wyszło bardziej przejrzyście, ale nie wiedziałam co Ty na to a nie chciałam Cię w żaden sposób urazić, więc spróbowałam tak "na sucho". :)

Teraz idę spać. Słodkich snów :)



the_sania - 2009-03-30 07:29
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Hej dziewczynki :)

mój przedostatni dzień w pracy... a nowej, ani widu, ani słychu :mad::(:cry:
Mogę jak chcę zostać tu w drukarni u mnie, na składaniu papieru (instrukcje montażowe), ale bez umowy, płatne 5zł/1h :lol: i w dodatku nie zawsze są zamówienia..

Insane współczuję sytuacji, wiem w sumie, co czujesz. Na Twoim miejscu zaczęłabym się może rozglądać za pracą u siebie. Wtedy (skoro musisz się wyprowadzić z domu) może coś byś wynajęła, albo chociaż odłożyła zostając jednak w chałupie. My z TŻ tak działamy już od roku ponad :] mieliśmy za granicę wyjechać, ale jest podobnie jak u was z tym.

Kurcze, jest tyle dróg i nie wiem, w którą stronę pójść :(

A test ciążowy wyszedł oczywiście negatywny :) Okresu jednak nadal nie ma.
Łeee wczoraj jedliśmy pizzę z krewetkami, szynką, cebulą itp i mimo mycia wieczornego i porannego, nadal czuję w buzi ten cholerny smak i wyziew mam nieziemski :cool: :p:

Pisałyście o "Zmierzchu"... Powiem Wam, że moja siostra i kuzynka mają bzika na jego punkcie. Film oglądały przez 2dni jakieś 7razy. Ja raz się załapałam i stwierdzam, że "szału nie ma". One od tamtej pory jeszcze kilka razy oglądały :p: i wszystkie 4części kupiły i czytają :D



*Insane - 2009-03-30 07:55
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Biska (Wiadomość 11684613) Źle się chyba wyraziłam w poprzednim poście :-p
Nie chodziło mi o planowanie już takie konkretne, w sytuacji kiedy już wiemy, że np gdzieś wyjeżdżamy i trzeba ten wyjazd zaplanować. Chodziło mi np o sytuację, w której nam zależy (tak jak Tobie teraz) na czymś, chcemy powoli się do tego przymierzać, a oni zawsze mają na to czas, nie obchodzi ich (a raczej chyba o tym po prostu nie myślą), że my czułybyśmy się lepiej, wiedząc, że oni też myślą już o tym, zaczynają zastanawiać się jak podejść do tego tematu. Nawet jeśli faktycznie myślą już o tym jak wszystko załatwić, coś robią w tym kierunku, to rzadko o tym mówią... a my się denerwujemy :D

Nie wiem czy jasno się teraz wyraziłam, chciałam posłużyć się Twoim przykładem, aby wyszło bardziej przejrzyście, ale nie wiedziałam co Ty na to a nie chciałam Cię w żaden sposób urazić, więc spróbowałam tak "na sucho". :)

Teraz idę spać. Słodkich snów :)
Ja wiem, że by mi powiedział... Tylko jednak, co tu dużo mówić - niewiele robi :o
Chyba faktycznie oni mają tak jak dzieci - "samo się zrobi", "uda się", "mamy czas".
A później jest zgrzytanie zębami i pretensje do całego świata...

No i, w żaden sposób nie czuję się urażona :o

Cytat:
Napisane przez the_sania (Wiadomość 11685464) Hej dziewczynki :)

mój przedostatni dzień w pracy... a nowej, ani widu, ani słychu :mad::(:cry:
Mogę jak chcę zostać tu w drukarni u mnie, na składaniu papieru (instrukcje montażowe), ale bez umowy, płatne 5zł/1h :lol: i w dodatku nie zawsze są zamówienia..

Insane współczuję sytuacji, wiem w sumie, co czujesz. Na Twoim miejscu zaczęłabym się może rozglądać za pracą u siebie. Wtedy (skoro musisz się wyprowadzić z domu) może coś byś wynajęła, albo chociaż odłożyła zostając jednak w chałupie. My z TŻ tak działamy już od roku ponad :] mieliśmy za granicę wyjechać, ale jest podobnie jak u was z tym.

Kurcze, jest tyle dróg i nie wiem, w którą stronę pójść :(

A test ciążowy wyszedł oczywiście negatywny :) Okresu jednak nadal nie ma.
Łeee wczoraj jedliśmy pizzę z krewetkami, szynką, cebulą itp i mimo mycia wieczornego i porannego, nadal czuję w buzi ten cholerny smak i wyziew mam nieziemski :cool: :p:

Pisałyście o "Zmierzchu"... Powiem Wam, że moja siostra i kuzynka mają bzika na jego punkcie. Film oglądały przez 2dni jakieś 7razy. Ja raz się załapałam i stwierdzam, że "szału nie ma". One od tamtej pory jeszcze kilka razy oglądały :p: i wszystkie 4części kupiły i czytają :D
Mam nadzieję, że szybko znajdziesz nową pracę :przytul:
Żeby wynająć tutaj cokolwiek, musiałabym naprawdę dużo zarabiać. Niestety, ale ceny kawalerek zaczynają się od 1200zł, nieraz jeszcze + opłaty.
W Krakowie natomist już za około 800zł można coś wynająć...
Jeśli do maja się absolutnie nic nie wydarzy - to będę musiała tutaj szukać pracy.
Cóż, najgorsza opcja właśnie przewiduje scenariusz taki, że TŻ pracuje u siebie w Krk, ja szukam w pracy w Gdyni, reszta bez zmian i kolejne pół roku on-line.
W domu nie wiem, czy mogę zostać. Być może i mnie nikt nie wyrzuci (ale pewna, to bym nie była), ale jednak nie za bardzo mogę zostać.
Cóż, jak trzeba będzie, to trzeba będzie.

Ja też czekam na okres :D

A o tym Zmierzchu połowa szkoły u mnie gada, a ja się nawet nie palę, żeby to przeczytać... Jakoś mam uraz to takich "sensacji", zazwyczaj okazują się pożywką dla mas, niezbyt ciekawą :p:

No, to wstałam. Nie wyspałam się, a w domu nie ma kawy :mur:
Tragedia, kawy brak :cry:

No, ale dzień dobry :o



najfajniejsza - 2009-03-30 08:12
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  dzień dobry :cmok:

Sania, znajdziesz coś. zobaczysz :) a pracy takiej bym nie brała (sensem bez umowy i niepewną)

ech, nie mam humoru... chcę się wyprowadzić :rolleyes: ok, idę się szykować na seks :-p

miłego, dziewczyny :cmok:



*Insane - 2009-03-30 08:20
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11685753) dzień dobry :cmok:

Sania, znajdziesz coś. zobaczysz :) a pracy takiej bym nie brała (sensem bez umowy i niepewną)

ech, nie mam humoru... chcę się wyprowadzić :rolleyes: ok, idę się szykować na seks :-p

miłego, dziewczyny :cmok:
:hahaha: :D

No to stosunkowo udanego :D



Claris - 2009-03-30 08:32
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez najfajniejsza (Wiadomość 11685753) dzień dobry :cmok:

Sania, znajdziesz coś. zobaczysz :) a pracy takiej bym nie brała (sensem bez umowy i niepewną)

ech, nie mam humoru... chcę się wyprowadzić :rolleyes: ok, idę się szykować na seks :-p

miłego, dziewczyny :cmok:
Dżizas:hahaha:
Wogóle witam wszystkie w tym durnym tygodniu - niech już będzie czwartek:rolleyes:
Wstałam i piję zieloną herbatkę, muszę teraz poczytać na seminarium ten wstęp. Dobrze, że trafiła mi się praca jakiegoś imbecyla i wstęp ma tylko 2 strony:p:



*Insane - 2009-03-30 08:38
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Claris, no widzisz, to Ci szybko pójdzie z tą pracą :D
I ja też już w sumie bym wolała ten czwartek :p:
Chyba szybko zleci :rolleyes:



arrakis - 2009-03-30 09:17
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  Cytat:
Napisane przez Claris (Wiadomość 11683700)

Na spotkaniu z koleżanką było fajnie;) Siedzieliśmy tak wczoraj z Tztem i gadaliśmy, że byśmy sobie po górach połazili (oboje lubimy) i chyba na majówkę jedziemy do Karpacza i zdobędziemy Śnieżkę, fajnie:ehem:
Kurde jutro znowu się zaczyna durny tydzień, szczególnie pierwsze 3 dni, oby szybko minęły. Jeszcze na jutro na seminarkę musze przeczytać wstęp czyjejś magisterki i powiedzieć czy mi się podoba czy nie i dlaczego. Ale najpierw kąpiel i muszę sobie zrobić prowiant na uczelnię. Chcę do TZta, tęsknię niesamowicie:(
ooo do Karpacza...moje strony....wychowalam sie w Jeleniej...Sniezke to prawie z okna widzialam...a nigfdy ni bylam....ale w tym roku na wakacje jedziemy z TZtem w gory wiec mam zamiar w koncu sie wybrac :)



*Insane - 2009-03-30 09:27
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  arrakis, o ja często bywałam u znajomej z Mysłakowic (k. Jeleniej), więc też praktycznie Śnieżkę widziałyśmy :D

Góry mi się też marzą :rolleyes: drewniana chatka, kominek, spacery.. :rolleyes:



Nemezis23 - 2009-03-30 09:30
Dot.: Zazdrośnic wydanie trzecie - poprawione ;) 3 odsłona wątku "Zazdroszczę zaręczo
  To ja się pochwale, że w piątek jadę do Karpacza :jupi:
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • kedaro.keep.pl



  • Strona 23 z 43 • Znaleziono 7719 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43
     
     
    Menu
     
     
       
    Copyright Š 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates